Bartosz Mrozek to jeden z największych wygranych zakończonego właśnie sezonu w PKO BP Ekstraklasie. Drugie z rzędu mistrzostwo Polski, trzecie jego z Kolejorzem i najlepszy sezon w karierze. Przypieczętowany obronionym rzutem karnym w ostatnim spotkaniu przeciwko Wiśle Płock. Przed spotkaniem sugerował, że to będzie jego ostatni mecz w niebiesko-białych barwach, po meczu - pytany przez dziennikarzy powiedział: "Czuję się w Lechu spełniony, ale wciąż głodny"
To był znakomite sezon Bartosza Mrozka. Bramkarz Lecha Poznań bardzo mocno przyczynił się do wywalczenia mistrzowskiego tytułu, który był dla niego już trzecim w niebiesko-białych barwach. Rozegrał w nich już ponad 120 meczów i wiele wskazuje na to, że wczoraj pożegnał się z poznańskimi kibicami.
Jedyne czego mi brakuje to Pucharu Polski. Czuję się w Lechu spełniony. ale wciąż głodny. Nie ukrywam żeby to był dobry mecz w moim wykonaniu, żeby tak zamknąć ten sezon. Radość jest ogromna, nie codziennie zdobywa się mistrzostwo Polski
Reklama
- powiedział w rozmowie z Szymonem Borczuchem.
W innej pomeczowej rozmowie ocenił ten sezon i siebie:
Mistrzów się nie sądzi, dlatego nie chcę porównywać tych dwóch sezonów, ale Bartek z zeszłego sezonu był inny, niż teraz. Bartek dojrzewał i nadal dojrzewa, ale na pewno jestem bardziej dojrzały. Jestem dumny, że mam taki szacunek u kibiców, doceniam to. Oni dają nam niesamowite wsparcie. Dlatego się dzisiaj wzruszyłem, bo pochodzę z piłkarskiego świata i wiem ile trzeba sobie zaparacować na to, aby swoje nazwisko usłyszeć z ich usta.
Reklama
Pytany o swoją przyszłość w Lechu Poznań nie dał jednoznaczniej odpowiedzi, czy zmieni klubowej barwy:
Mam ważny kontrakt z Lechem jeszcze przez dwa lata. Jestem tutaj szczęśliwy. nie często zdobywa się dwa razy z rzedu mistrzostwo Polski. Jestem z tego dumny. A co przyniesie przyszłość? Nie wiem. Nie powiem dzisiaj nic więcej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze