Reklama

Jakub Kozaczyk: Była potrzeba i trzeba było zostać tym prezesem

(Fot. Sandra Rejzner)

Zarządzanie klubem sportowym a w szczególności żużlowym w ośrodku, który musi walczyć o swoje miejsce na sportowej mapie nie jest łatwym zadaniem. Wyzwania wyciągnięcia PSŻ-u Poznań ze sportowego oraz organizacyjnego niebytu kilka lat temu podjął się Jakub Kozaczyk, który w świecie sportu żużlowego był już wcześniej znaną postacią. W rozmowie z Dawidem Procajło dowiemy się m.in. co skłoniło lokalnego biznesmena do rozpoczęcia wspierania żużla, jaką drogę przebył klub z Warmińskiej 1 do obecnego statusu od momentu zmiany rządów a także jakie dalsze perspektywy czekają klub ze stolicy Wielkopolski.

Reklama

Dawid Procajło: Wiadomym jest, że nie od razu stałeś się prezesem klubu żużlowego. Jaka była twoja droga jeśli chodzi o wsparcie sportu żużlowego?

Jakub Kozaczyk (prezes PSŻ Poznań): Parę lat nie było klubu w Poznaniu i często wybierałem się na mecze do Gniezna i tam mój kolega Arek Koronka poprosił mnie czy bym nie pomógł mu w sponsoringu takiego zawodnika jak Michał Piosicki. Parę złotych przeznaczało się na tego żużlowca i on sobie jeździł ale pewnego razu wspomniany kolega Arek zatrudnił jako mechanika Adama Fajfera a z boku wtedy stał taki chłopak, który mył motory i to był Kevin Fajfer, który akurat zdał licencję i nie miał na czym jeździć. Pamiętam wtedy wsiedliśmy do busa pojechaliśmy do Tomka Gapińskiego i kupiliśmy dwa motory a potem Kevin przyszedł do Poznania i tak to wszystko szło. Do dzisiaj jak spotykam kolegę Arka to mu zawsze mówię: „Gdyby nie Ty to zobacz jaki świat byłby wspaniały gdybym nie został tym sponsorem.”

Reklama

Zasadnicze pytanie jakie się nasuwa to dlaczego właśnie postanowiłeś wesprzeć żużel a nie jakiś inny sport?

Od zawsze lubiłem żużel i jeździłem na niego czy to do Piły, Leszna oraz Gniezna i skoro moim firmom się powodziło to chciałem ten sport w jakiś sposób wesprzeć.

Tak jak wspomniałeś twoja droga we wspieraniu żużla rozpoczęła się w ośrodku gnieźnieńskim, więc jak to się stało, że trafiłeś do Poznania i rozpocząłeś sponsorowanie nie tylko zawodnika ale również klubu a finalnie jesteś u jego steru?

Reklama

Później było tak, że zawodnik przeszedł do PSŻ i tutaj już mnie namówili bym został przy tym klubie i tak też się stało. To się zaczęło już w 2017 lub 2018 roku kiedy do Poznania sprowadziliśmy Kevina Fajfera i zaczęliśmy w jakimś mniejszym stopniu sponsorować również klub, potem był sponsor tytularny, następnie trochę to wszystko przygasło. Minęło jednak kilka lat, była potrzeba i trzeba było zostać tym prezesem i podjąć tą rękawicę.

To nie była jednak twoja pierwsza styczność z żużlem na poznańskim Golęcinie?

Reklama

Tak bo to nie było w 2017 roku gdy zacząłem działać dla klubu tylko wcześniej w 2010 i 2011 roku kiedy chodziłem na mecze jeszcze za czasów starego PSŻ-u jako zwykły kibic.

Twoje wsparcie dla klubu rosło proporcjonalnie z każdym rokiem aż do bycia sponsorem tytularnym w latach 2018-2019 i szczególnie w tym drugim wspomnianym sezonie wydawało się, że klub jest na najlepszej drodze do awansu, jednak ta finałowa przegrana miała swoją wielką cenę także dla Ciebie.

Wtedy trochę się nawarstwiło tych problemów, powstało wiele niepotrzebnych konfliktów, które brały się z braku zaufania do ówczesnych władz klubu i w wyniku tego nastąpiła moja przerwa we wspieraniu żużla, choć w tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że mimo, że nie chodziłem na mecze to zawsze co mecz kupowałem po 10 biletów jako taką symboliczną cegiełkę, oczywiście robiłem to w tajemnicy przed wszystkimi. Ten finał z 2019 oczywiście wiele kosztował i dużo ludzi się odwróciło twierdząc - choć oczywiście to są bzdury – że ktokolwiek coś kombinował przy sportowym wyniku, wcale tak nie było. Polonia Bydgoszcz i jej włodarze byli po prostu wtedy bardzo cwani a nasi myśleli, że ten awans można od tak sobie zrobić bez żadnych wyższych współczynników.

Reklama

Po sezonie 2021 postanowiłeś wrócić do sportu żużlowego ale już nie w formie sponsora a zarządzającego klubem, który znalazł się w dość nieciekawym położeniu. W jakich okolicznościach do tego doszło?

To wyglądało tak, że pewnego razu siedziałem sobie w biurze i liczyłem jakiś tam przetarg i zadzwonili do mnie ówcześni sponsorzy klubu i mówili, że dzieję się tam już bardzo nieciekawie i czy dałoby radę coś pomóc. Ja wtedy stwierdziłem, że jeśli trzeba to niech tak się stanie, zebraliśmy wtedy wszystkie siły i tak to się wszystko zaczęło od tego momentu.

Reklama

Czyli ta inicjatywa nie wyszła od ówczesnego prezesa tylko od sponsorów klubu.

Ja zawsze mówię, że to, że tych długów wtedy się trochę nawarstwiło to nie była wina poprzedniego prezesa tylko systemu w jaki się uwikłał, braku środków, covid i wiele rzeczy tam wtedy przeszkodziło doprowadzając do krytycznej sytuacji w jakiej znalazł się wtedy klub.

Na zaburzenie płynności klubu wpływało szczególnie mocno wspomniane zadłużenie wobec ówczesnych zawodników co finalnie doprowadziło do fatalnej pozycji sportowej jak i organizacyjnej.

Reklama

Wiadomo, że jeżeli nie było wyniku, to nie było kibiców, jeżeli nie było kibiców, to nie było sponsorów, problemy organizacyjne, ze składem. Wiadomo klub odczuł też dużą stratę przy covidzie, wiele było wtedy niekorzystnych współczynników i dlatego też trzeba było tutaj pomóc.

Współpraca z miastem Poznań też pozostawiała wtedy wiele do życzenia?

Najlepiej świadczy o tym fakt, że w tym 2021 roku gdy objąłem stery w klubie nikt nie chciał z nami wtedy rozmawiać i na odczepnego jakąś tam minimalną dotację przyznano ale teraz ta relacja jest bardzo dobra żeby nie powiedzieć celująca.

Reklama

O obecnej relacji miasto - klub chyba najlepiej świadczy chociażby doprowadzenie do niezbędnej modernizacji stadionu na Golęcinie i dostosowanie go do obowiązujących wymogów licencyjnych. Po latach posuchy i po poczynionych inicjatywach w ostatnim czasie można zatem chyba stwierdzić, że Poznań chce mieć u siebie żużel na najwyższym poziomie?

Aktualnie nasza współpraca przebiega bardzo profesjonalnie, miasto w osobach Pana prezydenta Jacka Jaśkowiaka oraz Pana wiceprezydenta Marcina Gołka są za speedwayem w Poznaniu. Oprócz tego cała Rada Miejska sprzyja żużlowi i tutaj szczególne podziękowania dla naszych radnych dla Pawła Matuszaka, Moniki Danelskiej, Katarzyny Woźniak, Tomka Stachowiaka, Andrzeja Rataja, Katarzyny Pampuch, Justyny Kuberki i dużo by tutaj jeszcze można wymieniać. Zawsze też można spotkać na meczach między pięciu a dziesięciu radnych, którzy są obecni na trybunach i wspierają, to właśnie dzięki nim ale także prezydentowi jest modernizacja Golęcina, wiele klubów w Poznaniu chciałoby aby takie środki zostały przeznaczone na ich stadion. Dużo też pomaga obecność kibiców i frekwencja bo wtedy władze miasta widzą kto jest drugi po Lechu Poznań gdzie na Bułgarską przychodzi dwadzieścia tysięcy ludzi potem jest PSŻ gdzie jest od trzech do pięciu tysięcy czasami trochę więcej i następnie to już są koszykarze i koszykarki gdzie jest poniżej tysiąca, więc tutaj już przeskok jest duży.

Reklama

Wspomniani radni mają też sporą cegiełkę jeśli chodzi o wsparcie Akademii Skorpiona PSŻ Poznań czego efektem jest rekordowa dotacja dla klubu w 2025 roku na ten właśnie cel a więc szkolenie młodzieży. W tym roku będzie podobne wsparcie?

W 2022 roku kiedy rozpoczęła się moja misja to dotacja wynosiła dwieście tysięcy złotych, następnie było sześćset tysięcy, w 2024 roku było już osiemset tysięcy, w ostatnim roku milion dwieście pięćdziesiąt tysięcy, no i teraz w 2026 roku ona będzie w marcu przyznana ale wiemy już, że ponownie będzie rekordowa. Odkąd urząd wiceprezydenta Poznania objął Pan Marcin Gołek to pula całościowa została zwiększona przy każdym sporcie więc wszystkie poznańskie kluby sportowe dostaną wyższą dotację więc odczują to wyłącznie na plus. To wszystko co było dotychczas przeznaczane to stało się za sprawą poprawek do budżetu, które radni przeznaczają na Akademię Skorpiona a więc na rozwój młodych żużlowców. Oprócz tego każdy może wesprzeć przeznaczając swoje 1,5% podatku właśnie na ten cel, za zeszły rok z tego tytułu udało się uzbierać bodajże 12 czy 13 tysięcy złotych za które zostały zakupione profesjonalne rama z gaźnikiem i chociażby po tym widać, że koszty prowadzenia takiej szkółki są bardzo wysokie i dlatego wszystkich bardzo serdecznie zapraszamy do wsparcia tego projektu.

Reklama

Na Golęcinie trwa obecnie modernizacja ale jest ona ukierunkowana na spełnienie minimalnych wymogów jakie od klubu oczekuje Ekstraliga. Wydaje się więc, że w kwestii dalszego ulepszania obiektu jest jeszcze sporo do ugrania?

Małymi krokami do celu, cieszymy się, że jesteśmy tu gdzie jesteśmy, że powstaną te jupitery, powstanie tor z prawdziwego zdarzenia tak jak to powinno wyglądać w całej lidze. Niedługo też zaczną się prace projektowe nad krytą trybuną, zaczną się też inne prace projektowe żeby spełniać coraz bardziej wyśrubowane wymogi. Wiadomo, że jest to też robione głównie ze względu na kibiców bo wiadomo kibic dzisiaj jest wygodny nie chce tylko usiąść na drewnianej ławce i żeby mu słońce świeciło w twarz, kibic chce mieć cień najlepiej do tego zimny napój i ciepły catering, także kibic jest wymagający i my musimy się do tego dostosować. Jeżeli kibic nie będzie chciał przyjść na stadion to włączy telewizję, włączy sobie klimatyzator przyniesie sobie przekąskę i zimny napój i będzie sobie to oglądał w wygodnych domowych warunkach.

Pod kątem samego żużla istotnym wydaje się też unowocześnienie zaplecza technicznego w postaci parku maszyn z prawdziwego zdarzenia. Jakie rysują się możliwości na przyszłość w tym zakresie?

Tu też są potrzebne zmiany ale w tym zakresie mamy pewne ograniczenia bo obiekt na Golęcinie jest obiektem otwartym, nie jest wygrodzony, nie ma budynków socjalnych i nie ma też za bardzo gdzie tego postawić. To jest stadion z grupy tych przestarzałych i tak jak możemy zauważyć, że nie ma parkingów w odpowiedniej ilości bo obiekt jest z lat 50, wtedy samochodów ludzie nie mieli przyjeżdżali tramwajem czy autobusem i wszystko wszystkim pasowało a dzisiaj wszystko się zmienia, usytuowanie obiektu jest jakie jest i ciężko jest tutaj cokolwiek zmieniać. Robimy jednak co możemy wspólnie z miastem by pomóc modernizować ten obiekt, który może służyć nie tylko żużlowi ale ze względu na swoje piękne położenie może stać się areną koncertów, innych sportów, tutaj naprawdę dużo można zrobić na tym obiekcie.

Szczególnie budowa oświetlenia stworzy możliwości by golęciński obiekt był dostępniejszy w dłuższym wymiarze czasu. Na tym skorzysta nie tylko żużel?

Tak bo wtedy można zrobić kino letnie, zresztą są nawet takie pomysły żeby kino letnie było robione na tym obiekcie właśnie ze względu na to radni przeznaczyli też poprawki na wykonanie nowego nagłośnienia by kino letnie mogło się bez przeszkód tam odbyć.

Przejdźmy do kwestii finansowych klubu. Wiemy już, że w przeszłości z budżetem bywało różnie czego efektem były mniejsze lub większe problemy. Jak to kształtowało się w przeszłości gdy rozpoczynałeś swoje rządy w klubie a jak jest obecnie?

Jeżeli chodzi o lata to jeszcze 2021 roku za czasów poprzednich władz budżet klubu wynosił między pięćset a siedemset tysięcy złotych. Następnie kiedy udało się awansować za około trzy miliony złotych potem ten budżet w pierwszej lidze rósł i najpierw było cztery i pół miliona potem sześć następnie siedem a teraz pojedziemy z rekordowym budżetem dziewięciu milionów, dlatego też liczymy tu na naszych sponsorów oraz przede wszystkim na kibiców, którzy tak hucznie chcieli tak mocny skład także powinni w dość dużej liczbie odwiedzać Golęcin tym bardziej, że przewiduję, że będziemy mocną drużynę i zajmując miejsce w pierwszej czwórce ligowej tabeli.

Dużo emocji nie tak dawno wywołała zmiana klubowego herbu co spotkało się z pewnym niezadowoleniem wśród kibiców. Zostało nawet zorganizowane spotkanie w tym temacie gdzie bezpośrednio wyjaśniałeś przyczyny takiego ruchu ze strony klubu przybyłym sympatykom poznańskich Skorpionów. Czy ta zmiana była faktycznie konieczna?

Niestety ale stary herb wyglądał już bardzo przestarzale na tle innych logotypów klubów, zresztą wszystkie one są w lidze unowocześniane widzimy to chociażby na tle kolegów z Łodzi czy Krosna. Głównym powodem tej zmiany było jednak to, że stare logo nie zostało zastrzeżone przez nikogo za wcześniejszych prezesów i równie dobrze w dniu jutrzejszym moglibyśmy zobaczyć produkcję bluz z logiem PSŻ w Chinach i my byśmy nie mogli z tym z nic zrobić. W związku z tym została dokonana taka innowacja tego unowocześnienia.

Przed nami sezon 2026 i patrząc tylko i wyłącznie na nazwiska na papierze to skład wydaje się mocniejszy od poprzedniego. Czy to najsilniejsza drużyna jaką do tej pory udało się zbudować odkąd jesteś prezesem PSŻ Poznań?

Moim zdaniem jest to najlepszy skład. Mamy zdecydowanego lidera w osobie Ryana Douglasa, drugim zawodnikiem jest Dimitri Berge, który zawsze plasował się w okolicy średniej biegowej 2,0 a tutaj na Golęcinie będzie czuł się jak ryba w wodzie i wróci do swojej najlepszej dyspozycji. Ten ostatni sezon mu nie wyszedł ale wiemy gdzie leżał problem i to już jest rozwiązane i w moim odczuciu obydwaj to są zawodnicy na bieg piętnasty, ja sobie to tak analizuje. Mamy też zawodników na bieg czternasty a mianowicie Bartka Smektałę, który miał w zeszłym roku średnią biegową niecałe 1,9 i on ma jeszcze sporo możliwości już tutaj się przystosował do Nas, więc ja liczę, że on do tego biegu czternastego spokojnie podejdzie a razem z nim będzie Niels Kristian Iversen, multimedalista Grand Prix i Mistrzostw Świata a on zawsze będąc w tej pierwszej lidze plasował się w okolicach średniej biegowej 2,0 i on też z każdym może wygrać. W przeszłości zawsze jak przyjeżdżał tutaj na Golęcin to zawsze notował dwucyfrowe zdobycze punktowe i cały czas też mimo wieku jest ambitny, zawzięty i ja jestem o niego spokojny. Poza tym mamy jeszcze Kacpra Pludrę, który ma dużo do udowodnienia bo jeździł w PGE Ekstralidze, wiemy, że to jest duży przeskok i on też powinien punkty robić. Mamy też bardzo mocną parę juniorską w osobie Antoniego Mencela, który jest najlepszym młodzieżowcem poprzedniego sezonu i Kamila Witkowskiego, który będzie świetnie przygotowany do sezonu, dostał on olbrzymi kredyt zaufania i pokaże jeszcze wszystkim na co go stać. Myślę, że gdy spotkamy się po sezonie i porównamy ze sobą średnie dwóch wypożyczonych zawodników oraz Kamila to myślę, że ta decyzja się obroni.


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama