Przed sezonem 2026 w kadrze Hunters PSŻ Poznań zaszło kilka zmian kadrowych. To pokłosie nowej koncepcji w budowie drużyny w oparciu o trzech zagranicznych seniorów i polskiego zawodnika na pozycji U24. Żużlowcem, który na tej pozycji zasilił zespół Skorpionów jest Kacper Pludra, Przybyły z Innpro ROW Rybnik wychowanek leszczyńskiej Unii, jeżdżący do tej pory w Ekstralidze w rozmowie z Dawidem Procajło opowiedział o tym co zdecydowało o jego przyjściu do klubu ze stolicy Wielkopolski, o przygotowaniach sprzętowych oraz o współpracy z Kacprem Gomólskim.
Dawid Procajło: Jesteście już po kilku treningach oraz wspólnym obozie w chorwackim Goričan. Jak przebiega twoja aklimatyzacja w zespole i jak twoje wrażenia po tych pierwszych jazdach?
Kacper Pludra, Hunters PSŻ Poznań: Wrażenia są na pewno pozytywne. Już po pierwszym treningu byłem miło zaskoczony, bo po tej zimie ten pierwszy trening na torze nie jest najłatwiejszy. Nasze ciało jednak się trochę odzwyczaja od tej jazdy na motocyklu i czasami się śmiejemy z chłopakami, że ten pierwszy wyjazd jest typowo na rozciągnięcie ciała. Co prawda trenujemy całą zimę, ale nie w pozycji w jakiej jedziemy na motocyklu. Tak jak wspomniałem, na pierwszym treningu czułem się całkiem fajnie i dosyć szybko udało mi się tą sylwetkę na motocyklu ułożyć. Jestem więc zadowolony, a te ostatnie treningi w Rawiczu to już była jazda spod taśmy i tutaj też jestem zadowolony, bo widać prędkość, dosyć fajnie to wszystko u mnie wyglądało. Co do drużyny, to większość chłopaków znam. Połowa zespołu to wychowankowie leszczyńskiej Unii, a z tymi, z którymi nie miałem jeszcze wcześniej okazji wspólnie jeździć, to też szybko nam się udało złapać dobry kontakt.
Za Tobą dość trudny sezon, w którym walczyłeś z drużyną o każdy punkt na torze w walce o utrzymanie w Ekstralidze. Ta sztuka jednak się nie udała, chociaż Ty na swoim koncie zapisałeś kilka niezłych startów. Co zatem zdecydowało o tym, że postanowiłeś zejść ligę niżej i dołączyć właśnie do zespołu PSŻ Poznań?
Na pewno zadecydowała ilość tych moich dobrych spotkań, bo chciałbym żeby ich było dużo więcej, a nie tylko kilka przeplatanych z tymi słabszymi występami. Z wszystkich dostępnych, Poznań był dla mnie najlepszą opcją dla mojego dalszego rozwoju i do ustabilizowania mojej dyspozycji, by wejść na taki poziom sportowy, jaki by mnie zadowalał.
Czas przed sezonem to nie tylko twoje indywidualne przygotowanie fizyczne, ale także sprzętowe. Jakie poczyniłeś zmiany przed nadchodzącymi rozgrywkami jeśli chodzi o ten techniczny aspekt?
Co do moich motocykli to w tym roku jakiegoś specjalnego przełomu nie będzie, bo tunerzy mniej więcej też zostali Ci sami, sprzęt też ten sam, oczywiście pojawiły się nowe jednostki. Zmieniła się natomiast osoba odpowiedzialna za mój sprzęt mająca bogate doświadczenie jako jeszcze do niedawna czynny zawodnik.
Tą nową osobą jest Kacper Gomólski. Jak układa się wasza współpraca i w jakich okolicznościach udało Wam się ją nawiązać?
Nasze rozmowy nie trwały zbyt długo, ja szukałem cały czas mechaników do teamu i w sumie Kacper się do mnie odezwał w momencie gdy jeszcze nie wiedział czy będzie z nim przedłużona umowa, czy jednak dalej nie zostanie w Ostrowie na kolejny sezon. Gdy okazało się, że zakończył swoją współpracę w klubie, to skontaktował się ze mną ponownie a że obaj byliśmy zainteresowani wspólną działalnością, to szybko doszliśmy do porozumienia. Co do samej naszej współpracy, myślę, że nie mogę narzekać. Kacper dopiero co „zsiadł” z motocykla, tak więc nie dość, że pomaga mi sprzętowo, to też jako były zawodnik potrafi mi dużo podpowiedzieć wcielając się w rolę psychologa, czy też trenera.
A nawiązując jeszcze do sprzętu, używasz jednostki silnikowe wyłącznie od jednego tunera, czy od kilku w zależności od potrzeby?
Już od kilku dobrych lat korzystam głównie z silników od Pana Ryszarda Kowalskiego, ale mam także jednostki od Petera Johnsa, z którym w zeszłym roku nawiązałem współpracę. Mam także silnik od Pana Witolda Gromowskiego z Bydgoszczy i to też jest taka jednostka z której jestem bardzo zadowolony.
Wielu naszych kibiców z pewnością kojarzy Cię z poprzednich lat, gdy dosyć często przyjeżdżałeś do Poznania, by pokręcić treningowe kółka, co szczególnie teraz może mieć znaczenie po trwającej jeszcze modernizacji. Czy bliskość toru od twojego miejsca zamieszkania miała też dla Ciebie znaczenie przy wyborze klubu na ten sezon?
Myślę, że jest to na pewno wartość dodana, ale w sezonie i tak jesteśmy ciągle w rozjazdach. Oczywiście jest to duże udogodnienie, że gdy coś zmieniam w sprzęcie i chce coś sprawdzić to jeden telefon do trenera i w przeciągu godziny jesteśmy na stadionie by potrenować.
Zarząd klubu oraz sztab szkoleniowy postawił przed Wami cel, którym jest awans do fazy play-off. Z którymi zespołami według Ciebie będziecie bezpośrednio rywalizować o miejsce w upragnionej rundzie finałowej?
To pewnie okaże się dopiero po rundzie zasadniczej, ale na pewno Bydgoszcz i Krosno wydają mi się bardzo mocnymi drużynami. Do tego Ostrów, gdzie trafili moi ubiegłoroczni koledzy z zespołu Chris Holder i Gleb Czugunow. Myślę, że te ekipy będą wiodły prym w lidze, a my będziemy się chcieli do nich podłączyć walcząc z nimi o najwyższe cele do samego końca rozgrywek Metalkas 2 Ekstraligi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze