Piłkarki Lecha Poznań UAM zakończyły debiutancki sezon w Orlen Ekstralidze kobiet. W sobotę podopieczne Alicji Zając pokonały na stadionie w Plewiskach Rekord Bielsko-Biała. To pierwsza wygrana niebiesko-białych od 1 kwietnia, więc powodów do zadowolenia z rozgrywek jest co nie miara, zwłaszcza, że zespół już wcześniej cieszył się z utrzymania. Teraz przed Lechitkami zasłużone wakacje.
Sobotnie starcie z Rekordem Bielsko-Biała dla piłkarek Lecha Poznań UAM było tym ostatnim w sezonie 2025/2026. Pojedynek dostarczył wielu emocji, a dzięki wygranej Kolejorz przełamał serię porażek. Ostatni raz Lechitki zwyciężyły 1 kwietnia, później jedynie remisując. To miła niespodzianka na koniec debiutanckiego sezonu w Orlen Ekstralidze kobiet. Podopieczne Alicji Zając już od dłuższego czasu cieszyły się utrzymaniem w najwyższej klasie rozgrywek. Po drodze pokonały parę wyżej notowanych rywalek, do tego doszły też do półfinału Pucharu Polski. Wszystko to natomiast przełożyło się na nominacje do oficjalnych nagród, które wręczone zostaną już 1 czerwca.
Zobacz więcej: Nominacje Ekstraklasy nie tylko dla piłkarzy. Lechitki też z szansami na nagrody
Początek meczu należał do Rekordzistek, które już w 2. minucie mogły otworzyć spotkanie. Błąd Martyny Łuczak nie miał jednak dużych konsekwencji, a z czasem to Lechitki zaczęły przejmować inicjatywę. Poznanianki grały odważnie, stawiając na wysoki pressing. W 18. minucie presja przyniosła pierwsze efekty, a gospodyniom podyktowano rzut karny. Na jedenastym metrze zameldowała się wówczas Julia Przybył pokonując w bramce Hannę Buchtę (1:0). Taki też rezultat utrzymał się do końca pierwszej połowy.
W drugą część niebiesko-białe weszły z przytupem. Podopiecznym trenerki Zając wystarczyła niecała minuta, aby na tablicy wyników było już 2:0. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Przybył w odpowiednim miejscu ustawiona była Blanka Borowa, która znów upokorzyła Rekordzistki. Pod nieobecność Zuzanny Sawickiej obrona Poznanianek jest mocno osłabiona, ale drużyna długo skutecznie odpierała ataki rywalek. Później szczęścia z dystansu spróbowała jeszcze Maja Kuleczka, zastępująca Klaudię Wojtkowiak w roli kapitan. Nic to jednak nie dało. W końcówce gola na kontakt strzeliły przyjezdne, lecz wygrana Lechitek 2:1 za moment stała się faktem.
Trochę ta nerwowa końcówka była niepotrzebna. NIe chcę oceniać, czy faul w polu karnym był, czy nie, ale na pewno mogłyśmy tego uniknąć. 2:0 to zawsze mało bezpieczny wynik i dzisiaj tak właśnie było, ale bardzo cieszymy się z tej wygranej i z udanego zakończenia rozgrywek
- powiedziała Jagoda Sapor, bramkarka Lecha Poznań UAM, która jako jedna z pierwszych podpisała kontrakt z Kolejorzem na kolejny sezon.
Lech Poznań UAM w swoim debiutanckim sezonie w Ekstralidze uplasował się na 8. miejscu, ciesząc się bilansem 7 wygranych, 5 remisów i 10 porażek.
Oczywiście, że zawsze można chcieć więcej, zwłaszcza, że był moment, w którym miałyśmy szanse nawet na piąte, czy szóste miejsce, ale ja jestem z tego sezonu bardzo zadowolona. Spokojne utrzymanie, wiele cennych lekcji dla nas, no i piękna przygoda z Pucharem Polski, którą też zapamiętamy. Wiele młodych piłkarek zadebiutowała w pierwszej drużynie, a to właśnie jest nasz cel. Kończymy sezon na ósmym miejscu, przed sezonem brałabym to w ciemno
- podsumowała Alicja Zając, trenerka Lecha Poznań UAM.
Lech Poznań UAM – Rekord Bielsko-Biała 2:1 (1:0)
Przybył 18’ (k.), Borowa 46’ – 88’ (k.)
Składy zespołów
Lech: Sapor, Poniedziałek, Przybył, Porada, Piechocka, Wiśniewska, Kuleczka, Sworska, Łuczak, Borowa, Figura A.
Rekord: Buchta, Glinka, Kawulka, Janku, Sikora, Bednarek, Krysman, Niesłańczyk, Dębińska, Długokęcka, Gutowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze