To był historyczny, bo pierwszy w historii wielkoszlemowego Rolanda Garrosa mecz dwóch polskich tenisistek. Magda Linette nie powtórzyła jednak sukcesu z turnieju w Miami, kiedy to pokonała byłą liderkę światowego rankingu Igę Świątek. Najlepsza polska tenisistka, w meczu 3. rundy zmagań w Paryżu zagrała całkiem poprawnie, ale dzisiaj, na ulubionej nawierzchni Igi Światek to było za mało.
Teraz są inne warunki, inna nawierzchnia. W Miami sprzyjały mi trochę bardziej, ale wyjdę na ten mecz bez presji. Iga jest tutaj dużo bardziej utytułowana, "mączka" to jej nawierzchnia, nie mam więc nic do stracenia
- mówiła przed spotkaniem Magda Linette.
I rzeczywiście Magda Linette wyszła na kort centralny w Paryżu bardzo skoncentrowana. Rozpoczęła mecz znakomicie, bo już w pierwszym gemie przełamała Igę Świątek, następnie wygrała swoje podanie i prowadziła 2:0. W kolejnych dwóch gemach wygrała jednak zaledwie jedną piłkę, w efekcie Świątek wyrównała, a po chwili wyszła na prowadzenie 3:2. Zawodniczka AZS-u Poznań była jednak konsekwentna w swojej grze, nie grała skrótów, postawiła na długie wymiany i to przyniosło rezultat w postaci kolejnego wygranego gema na 3:3. Do tego bardzo dobrze serwowała. dzięki czemu znów objęła prowadzenie (4:3).
Kluczowy dla pierwszego seta okazał się gem dziewiąty, w którym Świątek przełamała Poznaniankę. Magda Linette, gdy uderzała zdecydowanie, choćby returnując, to zdobywała punkty. gdy tego zdecydowania brakowało, rywalka to wykorzystywała Było 5:4 i Iga miała serwis.. Nie zmarnowała tej okazji i wygrała, nie bez problemów pierwszą partię 6:4.
Drugi set rozpoczął się inaczej od pierwszego, bo 2:0 prowadziła Świątek. Ale w kolejnym gemie Magda częściej pojawiała się przy siatce, czysto trafiała w piłkę także przy serwisie i zdobyła gema (1:2). Potem inicjatywę przejęła Iga (1:4), ale cały czas zawodniczka z Poznania mozolnie pracowała na korcie i pokazywała dobry tenis. Tak było choćby w szóstym gemie, kiedy to Linette przełamała przeciwniczkę, kończąc znakomitym zagraniem wzdłuż linii. Było 2:4 i gdy w kolejnym gemie Magda nie dała rywalce wygrać nawet jednej piłki, to strata zmalała zaledwie do jednego gema (3:4). I cały czas Poznanianka była w grze. (4:5). Świątek serwując na 6:4 zagrała znakomicie i wygrała także drugiego seta. To ona awansowała do 4. rundy.
Jeśli jest mecz, który Polacy powinni oglądać, to właśnie taki z Magdą. Cieszę się, że mogłyśmy tego dokonać, słyszałam, że to pierwszy taki mecz w historii. Mam nadzieję, że Wam się podobało. Myślałam o rywalce tylko w kontekście taktyki. To był wyrównany mecz, Magda wymuszała u mnie błędy, dobrze się broniła, więc nie było to jednostronne spotkanie
- powiedziała Iga Świątek.
Magda Linette nie ma czasu na regenerację. Za około półtorej godziny rozpocznie mecz w grze deblowej. W parze z Ukrainką Yulią Starodubtsevą zagra z duetem Elsa Jacquemot/Sarah Rajaonah.
Iga Świątek - Magda Linette 6:4, 6:4.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze