Magda Linette jest już w 3. rundzie French Open. Poznańska tenisistka w środę pokonała w rewelacyjnym stylu wyżej notowaną Jelenę Ostapenko 2:1 (6:2, 2:6, 6:2). To kolejny trzysetowy pojedynek 34-latki w tegorocznej odsłonie paryskiego wielkiego szlema. Teraz poprzeczka idzie w górę, a o kolejną rundę zawodniczka poznańskiego AZS-u powalczy z Igą Świątek.
Początek spotkania należał do Magdy Linette. Choć Poznanianka ma za sobą ostatnio wyczerpujący pojedynek 1. rundy oraz mecz gry podwójnej, to i tak prezentowała się bardzo świeżo. Pierwszy gem to całkowita dominacja reprezentantki Polski (40:0), a całość zwieńczył efektowy forhend. Kolejny gem należał jednak do Łotyszki, a obie zawodniczki obroniły swoje podania. Przełomowa okazała się trzecia odsłona pojedynku. Pewna siebie Ostapenko prowadziła już 40:15, ale zawodniczka AZS-u Poznań odwróciła losy gema po dwóch break pointach, znów wysuwając się na prowadzenie - 2:1.
Za moment Linette cieszyła się już z przełamania, a za moment zrobiło się 4:1. Taka zaliczka dawała nadzieję na szybkie domknięcie seta, zwłaszcza, że po stronie Jeleny Ostapenko pojawiła się frustracja. Łotyszce zaczęły przeszkadzać zachowania części kibiców. Rozdrażniona oponentka wspięła się jeszcze na wyżyny w szóstym gemie. Linette jednak dalej świetnie serwowała, a bekhendy przeciwniczki nie były jej straszne. Parę minut później było już po secie, zaś z prowadzenia w meczu 1:0 (6:2) cieszyła się reprezentantka Polski.
Drugi set, to już zupełnie inny obraz gry. Przerwa dobrze zrobiła Jelenie Ostapenko, która mocno odczuwała wysoką temperaturę. Już na początku Łotyszka popisała się przełamaniem, a przy własnym serwisie wyszła na dwugemowe prowadzenie (2:0). Nie był to koniec, bowiem wyżej rozstawiona tenisistka świetnie returnowała, a presja w ofensywie przełożyła się już na prowadzenie 4:0. Dopiero w piątym gemie 34-letnia Poznanianka zdołała się przełamać, lecz za moment Łotyszka znów odpowiedziała gemem wygranym do zera. Świadoma ciężkiego położenia Polka z czasem zaczęła odpuszczać, szykując się na tie-breaka. Z szansy tej skorzystała Ostapenko, doprowadzając do remisu 1:1 (6:2).
Lepiej w trzecią partię weszła Magda Linette, która na wstępie obroniła własne podanie. Tym samym za moment odpowiedziała Łotyszka, lecz tutaj też niewiele brakowało do wygranej Poznanianki. 34-latka próbowała zamęczyć rywalkę forhendami. To się jej się udało, a mająca po swojej stronie kibiców tenisistka poszła za ciosem, dalej utrzymując swoje podanie - 3:2. Wytrącona z równowagi Ostapenko była bez szans, błędów po jej stronie było coraz więcej, co szybko przełożyło się na zwycięstwo Linette 6:2.
Stawką środowego meczu był awans do 3. rundy French Open. 34-latnia Poznanianka w tym sezonie przełamała fatalną serię wielkich szlemów, nie kończąc już zmagań po pierwszych spotkaniach. O 4. rundę turnieju w Paryżu Magda Linette zagra z Igą Świątek. Choć faworytką jest młodsza z Polek, to w ostatnim bezpośrednim pojedynku w Miami górą była tenisistka poznańskiego AZS-u. Oprócz tego 73. rakieta świata dalej jest w grze podwójnej, gdzie w parze z Julią Starodubtsewą w czwartek powalczy o 3. rundę.
Myślę, że jestem tak zmęczona, że nie czuję nic obecnie, ale tak - jestem z siebie bardzo dumna. Te dwa ostatnie dni były dla mnie bardzo trudne żeby dojść do formy. Dzisiaj jednak wyszłam i zagrałam od początku naprawdę fajny tenis. Szczerze powiem, że mecz meczowi nierówny, ten następny mecz, to będą zupełnie inne warunki. Wiadomo, że w Miami, gdzie jest nieco szybciej, to mi to sprzyja. Myślę, że tutaj będą bardziej sprzyjające warunki dla Igi. Umówmy się, miała tutaj parę znakomitych wyników tutaj, więc będzie to dla mnie ogromne wyzwanie, ale znów, nie mam kompletnie nic do stracenia
Reklama
- mówiła po zwycięstwie nad Łotyszką Magda Linette.
Jelena Ostapenko (LAT) – Magda Linette (POL) 1:2
(2:6, 6:2, 2:6)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze