Magda Linette z awansem do drugiej rundy wielkoszlemowego Rolanda Garrosa w Paryżu. W pierwszej rundzie dostarczyła kibicom niesamowitych emocji. Z piętnaście lat młodszą Czeszką Terezą Valntovą przegrywała już 5:7 i 2:4. Ale odwróciła losy spotkania i po blisko trzygodzinnym meczu i długim tor bresku w decydującej partii wygrała.
Poznanianka to obecnie 57. tenisistka światowego rankingu. Piętnaście lat młodsza od iej Czeszka plasuje się wyżej, bo na 43. pozycji. Było to ich pierwsze spotkanie w karierze. Rozegrane w upalny dzień, bo temperatura w stolicy Francji przekraczała w porze spotkania 30 stopni Celsjusza.
Magda Linette rozpoczęła mecz bardzo pewnie. Najpierw szybko wygrała otwierającego gema, W czwartym gemie grała niemal perfekcyjnie na returnie i po raz pierwszy przełamała rywalkę (3:1). Chwilę później zawodniczka AZS-u Poznań prowadziła już 4:!, cały czas grając dokładnie i na pełnej koncentracji. Ale potem "do głosu" doszła atletycznie zbudowana rywalka z Pragi, która zaskakiwała naszą tenisistkę skrótami. W efekcie wyrównała na 4:4. I do końca pierwszego seta trwała zacięta walka. Valntova grała niezwykle szybkie piłki, z czym Linette miała sporo problemów. Jedenasty gem trwał ponad dziesięć minut i zakończył się przełamaniem z Czech. Było 6:5. I to był kluczowy moment pierwszej odsłony, bo chciwlę później Valentowa zakończyła tę partię (7:5).
W drugi secie nastolatka z Czech grała jeszcze swobodniej. Precyzyjnie i szybko uderzała z głębi kortu i już w trzecim gemie przełamała Poznaniankę. Własne podanie w tej partii początkowo nie były argumentem, bo trzy gemy z rzędu tenisistki przełamywały serwisy. Cały czas jednak "z przodu" był Tereza Valentowa (4:2), 4:3). Ale to nie był koniec emocji, bo Magda Linette wygrała cztery gemy z rzędu i dzięki mądrej, spokojnej i konsekwentnej grze odwróciła losy tego seta i zwyciężyła 6:4.
To ewidentnie podbudowało mentalnie Poznaniankę, która trzeciego seta rozpoczęła równie dobrze. Była bardzo uważna przy długich wymianach, ale pilnowała też zagrań rywalki przy siatce. No i dobrze serwowała. W efekcie prowadziła 3:1. Role znów się jednak odwróciły, Valentova odrobiła straty i doprowadziła do remisu 4:4. Dziewiąty gem był długi i wyczerpujący. Wojnę nerwów wygrała serwująca Linette, która prowadziła 5:4 i 6:5. Doszło jednak do tir breaka.
W nim Poznanianka prowadziła już 5:1, ale pozwoliła ambitnej Czeszce przełamać swój serwis i odrobić straty. I długo trwała zacięta walka. Co Linette zbudowała dwa punkty przewagi, to rywalka to odrabiała. Także cztery piłki meczowe. Ostatecznie Magda wytrzymała napięcie i zwyciężyła 11-9. Warto dodać, że walczyła nie tylko z rywalką, ale także z bólem. W trakcie meczu prosiła o pomoc medyczną i był nawet moment, w którym nie mogła normalnie serwować. Mimo tych okoliczności nie poddała się i odniosła wygraną.
W drugiej rundzie Magda Linette zmierzy się ze zwyciężczynią meczu Jelena Ostapenko - Ella Seidel.
Tereza Valentova - Magda Linette 7:5, 4:6, 6:7 [9-11].
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze