Reklama

Warciarze mają awans na wyciągnięcie ręki. Trener: Nie chcemy zmieniać naszego DNA

Przed graczami Warty Poznań, być może, ostatni mecz w sezonie 2025/2026. Podopieczni Macieja Tokarczyka już w sobotę podejmą u siebie Resovię Rzeszów. Stawką spotkania będzie bezpośredni awans na zaplecze PKO BP Ekstraklasy. Drużyna zielonych w Betclic 2. Lidze odnalazła się znakomicie. Druga runda bywa jednak przewrotna, a zespół zmarnował ostatnio okazję na wywalczenie awansu w ostatnim meczu. Jeżeli zespół na finiszu wyprzedzi Olimpia Grudziądz, to Warciarzy czekają niełatwe baraże. Początek meczu o godzinie 14:30.

Jak nie teraz, to kiedy?

Przed Wartą Poznań jedno z najważniejszych meczów sezonu 2025/2026. Zieloni mają za sobą dwie nieudane kampanie, z których każda kończyła się spadkiem do niższej klasy rozgrywkowej. Ostatnie miesiące są jednak inne, a Duma Wildy powróciła do swojego macierzystego Ogródka, gromiąc oponentów w Betclic 2. Lidze. Teraz Warciarze są o krok od kolejnego sukcesu. 

Podopieczni Macieja Tokarczyka w sobotę zmierzą się u siebie z Resovią Rzeszów. Choć awans do PKO BP Ekstraklasy jest na wyciągnięcie ręki, to rywal niczego nie ułatwi. Poznańska drużyna już przed tygodnie mogła świętować, ale spotkanie z walczącym o baraże Podhalem Nowy Targ zakończyło się remisem 2:2. W pierwszej połowie więcej do powiedzenia miała grupa gospodarzy, ale druga część należała do Warciarzy. W 76. minucie bramkę zdobył Mateusz Stanek, a zaledwie 60 sekund później rezultat na 2:1 dla Poznaniaków podwyższyć zdołał Sebastian Steblecki. Nie był to jednak koniec, a decydujący był gol w 92. minucie, autorstwa Igor Kronobis, który odebrał gościom komplet punktów.

Reklama

Piłka nożna, to gra w której grają dwa zespoły i tutaj też trzeba docenić Podhale, i to jak ta drużyna tę końcówkę rozegrała. Oczywiście nam nie udało przeciwstawić się temu w odpowiedni sposób, ale to też jest zespół z którym bardzo trudno się gra, szczególnie na ich boisku. Oni tam przegrali, z tego co pamiętam, jeden mecz, więc to jest taka troszkę twierdza. Bardzo specyficzne warunki, ta sztuczna płyta, która jeszcze nie jest podlewana, po to aby uwypuklić ich atuty (...). Odbieram zdobycie tam punktu bez emocji. Chcieliśmy mieć przed ostatnią kolejką wszystko w swoich rękach i ten punkt nam to daje – niezależnie od wyniku drugiego spotkania. Teraz pozostało zrobić ostatni krok, dobrze się do meczu przygotować i wygrać ten ostatni mecz

- odniósł się do ostatniego meczu podczas czwartkowego spotkania z mediami Maciej Tokarczyk.

Reklama

Przed ostatnią rundą fazy zasadniczej Warta Poznań plasuje się na 2. miejscu. Aby wywalczyć bezpośredni awans, unikając baraży, zielonym wystarczy zdobycie jednego oczka. Z awansu cieszy się już Unia Skierniewice, która ma na koncie 68 punktów. Dorobkiem 63 punktów z kolei mogą poszczycić się zieloni. W pogoni za drużyną trenera Tokarczyka dalej jest Olimpia Grudziądz, która z sumą 61 oczek musi wygrać w sobotę ze Świtem Szczecin i zerkać jednym okiem na przebieg meczu w Poznaniu.

Nie, nie podejdziemy pragmatycznie. Wystarczy nam remis, ale to jest duża głupota, jeśli ktoś coś robi cały sezon i na ostatni mecz ma to zmienić. Nie chcemy zmieniać naszego DNA i tego jak wyglądamy. Mamy swoją tożsamość, swoje wartości i będziemy grać w taki sam sposób jak do tej pory. Będziemy chcieli kreować, być odważni, wysoko odbierać piłki i tworzyć kolejne szanse. Jak się mecz ułoży? To już zobaczymy

Reklama

- zadeklarował trener Warciarzy.

Resovia też ma o co grać...

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Rzeszowian. Popularna Resovia nie ma za sobą fantastycznego sezonu, dalej walcząc o utrzymanie. Wiele dobrego przyniosło podpisanie kontraktu z trenerem Kamilem Kuzerą, ale goście w sobotnim spotkaniu będą mierzyć się nie tylko z presją, ale też z wewnętrznym osłabieniem. 

Obecnie Resovia Rzeszów plasuje się na 13. miejscu, aby spokojnie się utrzymać zespół musiałby znajdować się o jedną lokatę wyżej. Drużyna z Podkarpacia ma na koncie 41 punktów, zaś wyżej notowana Stal Stalowa Wola 43. To mała różnica, jednak gdy gra się z pretendentem do awansu, to wszystko wydaje się trudniejsze. Stal natomiast zagra z Hutnikiem Kraków marząc jeszcze o wdrapaniu się nawet na 10. miejsce.

Reklama

Po przyjściu trenera Kuzery jest to drużyna, która chce grać bardzo wysoko i agresywnie. Grają także w systemie podobnym do naszego. Być może w ofensywie nie mają jeszcze tak wielu rozwiązań i przepracowanych wariantów, ale to jest zespół jakościowy, z zawodnikami bardzo kreatywnymi, chcącymi grać w piłkę. Nie zagra z Ortiz i Czyżycki. Zwłaszcza strata Ortisa będzie odczuwalna, bo to jeden z lepszych, jeśli nie najlepszy pressujący gracz tych rozgrywek. My tak jednak na to nie patrzymy. Wiemy, że będą chcieli być agresywni, wysoko odbierać piłkę, bo to też jest zespół, który ma nóż na gardle

- docenił rywala poznański szkoleniowiec.

Reklama

Mecz 34. kolejki Betclic 2. Ligi pomiędzy Wartą Poznań a Resovią Rzeszów zaplanowano na sobotę – 30 maja. Pierwszy gwizdek ma wybrzmieć o godzinie 14:30. Faworytem starcia będą naturalnie zieloni, choć w drugiej rundzie spotkania domowe nie są ich najmocniejszą stroną. Jesienią na wyjeździe górą była Warta Poznań, zwyciężając na trudnym rzeszowskim terenie 2:0. Wiadomo jednak, że walcząca o utrzymanie Resovia łatwo nie odpuści, trzymając się kurczowo ostatniej deski ratunku.


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/05/2026 16:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości