Reklama

Wojciech Mońka nie chce odchodzić: Wizja pozostania w Lechu jest dla mnie bardzo dobra

Wojciech Mońka w poniedziałek podczas Gali Ekstraklasy odebrał nagrodę dla najlepszego obrońcy sezonu 2025/2026. Dla 19-latka to ogromne wyróżnienie. Obrońca Kolejorza stoi przed dylematem, czy odejść z macierzystego klubu, z którym wywalczył już dwa mistrzostwa Polski, czy zostać. "Wizja pozostania w Lechu jest dla mnie bardzo dobra" - przyznaje młody piłkarz Lecha.

Kolejorz młodzieżą stoi

Nie od dziś wiadomo, że Lech Poznań zdolnymi wychowankami stoi. Klubowa Akademia odpowiada za rozwój wielu obecnych reprezentantów Polski, a jednym z ostatnich odkryć jest Wojciech Mońka. 19-latek może się poszczycić już dwoma tytułami mistrza, zaś w tym sezonie na dobre zdobył sobie zaufanie Nielsa Frederiksena. Od paru miesięcy defensor wychodził w podstawowym składzie, a w poniedziałek odebrał nagrodę dla najlepszego obrońcy minionych rozgrywek. 

Szczegóły: Lech Poznań z trzema nagrodami na Gali Ekstraklasy

Reklama

Bardzo przyjemnie, bardzo fajnie być drugi raz mistrzem Polski. (…) Najważniejszy moment sezon? Trudno wymienić jeden, ale wydaje mi się, że takim punktem zwrotnym był listopad, gdy zacząłem występować w podstawowym składzie. Do tego interwencja w Radomiu, choć to był taki mniejszy moment

- powiedział Mońka odnosząc się do tego, jak z jego perspektywy wyglądało wywalczenie kolejnego trofeum. 

Myślę, że trudniej było z tym drugim, bo grałem więcej meczów i tak dalej. Na pewno bardziej się przyczyniłem, niż do tego poprzedniego, stąd to tegoroczne mistrzostwo jest dla mnie cenniejsze. Zespołowo też myślę, że ciężej było w tym roku. Graliśmy długo w pucharach europejskich, jeszcze nawet na wiosnę, więc tych spotkań było znacznie więcej niż w poprzednim sezonie, tak więc to mistrzostwo było ciężej zdobyć i było to bardziej wymagające.

Reklama

Całkiem nowa rzeczywistość

Od dwóch sezonów za wyniki niebiesko-białych odpowiedzialny jest Niels Frederiksen. Duńczyk po raz drugi sięgnął po mistrzostwo, dokładając do tego drugą statuetkę dla najlepszego szkoleniowca rozgrywek. To nie lada wyczyn, gdyż 56-latek jest pierwszym od ponad 50 lat obcym trenerem, który dwukrotnie - rok po roku, zdobył złoto mistrzostw Polski. Jak przyznaje Mońka współpraca z Duńczykiem układa się znakomicie, choć on sam należy do bardzo wymagających. 

Nie jest to jakiś trudny styl, ale wymaga skupienia i odpowiedniego podejścia do tego wszystkiego. Nie da się tak od razu wszystkiego załapać, ale nie uważam, żeby potrzeba była jakiegoś długiego czasu, żeby to było możliwe 

Reklama

- przyznał 19-latek.

Sezon 2025/2026 był dla graczy Kolejorza bardzo ciężki. Gra na trzech frontach mocno dawała się wszystkim we znaki, a końca spotkań nie było widać. W zespole też pojawiła się plaga urazów, co niczego nie ułatwiało. W przerwach udawało się podreperować zdrowie części zawodników, a jednym z najcięższych momentów, zdaniem Mońki, był finisz przygody z Ligą Konferencji. Ciężkich meczów jednak nie brakowało, zwłaszcza, że część z nich można było wygrać, wskakując na 1. miejsce w ekstraklasie szybciej niż 26. kolejka.

Reklama

Ten z Szachtarem. W Ekstraklasie nie było żadnego napastnika, który sprawiłby mi takie problemy, jak ten Szachtara. Wiadomo, że w drugim meczu już tak dobrze nie zagrał, ale w tym pierwszym meczu oczywiście zagrał świetnie. Oprócz tego też na początku sezonu w Genku był napastnik, który był zdecydowanie najlepszym przeciwko któremu grałem, ale już tam nie gra z tego co wiem, tylko w Besiktasie i chyba nieźle sobie radzi, więc nie dziwi mnie to w ogóle

- mówił o trudach sezonu Mońka.

Na pierwszych stronach gazet                          

O talencie Wojciecha Mońki mówiło się w trakcie sezonu bardzo dużo. Sam zainteresowany był rozchwytywany przez media, zwłaszcza gdy w grę wchodziły powołania do reprezentacji Polski. Młodzieżowiec początkowo otrzymał zaproszenie do kadry do lat 19, co wywołało duży sprzeciw w środowisku, gdyż wiele pojawiało się głosów, że tak perspektywicznych graczy powinno ogrywać się co najmniej o poziom wyżej. W związku z tym Mońka otrzymał powołanie do drużyny narodowej do lat 21, lecz i to w wielu nie wzbudziło entuzjazmu. Sam 19-latek hamuje jednak nastroje, starając się do tego podejść z dystansem.

Reklama

Staram się do tego podchodzić z dystansem. Dla mnie najważniejsze jest to, co mówi się w klubie, co mówi trener, dyrektorzy i tak dalej. Wiadomo, że trochę tego szumu było, ale staram się traktować to wszystko z przymrużeniem oka i wiem, że większe znaczenie ma to, co tutaj ma miejsce w klubie

- powiedział w rozmowie defensor Kolejorza. Dzień po Gali Ekstraklasy wiadomo natomiast, że obrońca nie otrzymał powołania od Jana Urbana na zgrupowanie drużyny seniorów. 

Lech wciąż ma dużo do zaoferowania 

Choć wartość rynkowa młodzieżowca z poznańskiego klubu stale rośnie, to on sam niechętnie patrzy na zmianę klubu. 19-latek czuję się w niebiesko-białych barwach znakomicie. To jest jego macierzysty klub, a gdyby nie słynna Akademia nie miałby szansy być w tym miejscu, w którym jest obecnie. Wdzięczność przemawiająca przez Mońkę daje kibicom nadzieję, że 19-latek zostanie jeszcze w Lechu Poznań, nie chcąc niczego robić na siłę lub wbrew sobie. Gdy będzie pora na wyjazd za granicę, to tak się najpewniej stanie... ale na ten moment, ważne jest to, co tu i teraz.

Reklama

Nie chciałbym robić czegoś pochopnie, nieprzemyślanie. Nie chce, żeby wyglądało to tak, że przyjdzie oferta do klubu i bez większego zastanowienia gdzieś pójdę. Jeśli jakiś klub w najbliższych dniach, tygodniach się nie zgłosi, to nie chciałbym odchodzić. Jak przyszedłby ktoś pod koniec okienka, no to byłbym za tym, żeby tam nie iść. Tym bardziej, że dopiero zagrałem taki pierwszy swój sezon w Lechu, więc na pewno jeszcze jeden mi nie zaszkodzi. Wizja pozostania w Lechu jest dla mnie bardzo dobra, a teraz możemy mieć Ligę Mistrzów, więc byłoby to naprawdę bardzo fajne. Jestem w tym klubie od tak dawna, że ciężko mi sobie wyobrazić rozstanie z Lechem Poznań

- ucina domysły o potencjalnym transferze najlepszy obrońca PKO BP Ekstraklasy w sezonie 2025/2026.

Reklama

Teraz Lechitów czekają zasłużone urlopy. Do pracy Poznaniacy wrócą pod koniec czerwca. Zaraz po tegorocznym mundialu drużyna rozpocznie bój o Ligę Mistrzów. 

 


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/05/2026 19:25
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości