Piłkarki nożne Lecha UAM Poznań mają za sobą debiutancką rundę w Orlen Ekstralidze Kobiet. Kobiecy Kolejorz spisał się w niej umiarkowanie dobrze, zimując 9. miejsce w dwunastodrużynowej stawce. Wiosną poznanianki czeka walka o utrzymanie. W rozmowie z mediami klubowymi ostatnie miesiące w wykonaniu swojej drużyny podsumowała Alicja Zając.
Sezon 2024/2025 był dla poznańskiego Kolejorza szczególny nie tylko przez wzgląd na mistrzostwo Polski męskiej drużyny. Po paru latach od powstania awans do ekstraklasy wywalczył zespół kobiet, za sterami którego od początku stoi Alicja Zając. Nikt w najlepszych snach nie zakładał, że marzenia o krajowej elicie spełnią się tak szybko. Drużyna notowała awans za awansem, zatrzymując się na zapleczu wyłącznie na rok.
Poznanianki awans do Orlen Ekstraligi Kobiet zapewniły sobie na trzy kolejki przed końcem sezonu. Decydujący okazał się mecz z niżej notowanym KPP Bydgoszcz. Dokładnie 4 maja sen o awansie stał się rzeczywistością, a na boisku przy ulicy Zagajnikowej Lechitki rozgromiły przyjezdne aż 6:0.
Wiedząc, że to będzie mecz z Bydgoszczą byłam po prostu spokojna. Myślę, że ranga rywala sprawiła, że i zespół był też spokojny. Wiedzieliśmy, że jak strzelimy tę pierwszą bramkę to uwierzymy i napędzimy się dalej, dając drużynie nadzieje na to, że się udało i jesteśmy w tej najwyższej lidze. Myślę, że nie tylko ja czułam ten spokój i najważniejszą kwestią było zdobycie tej bramki, która dawała trzy punkty, by móc się tak cieszyć
- wspomniała z sentymentem trenerka poznanianek, Alicja Zając.
Kobieca drużyna Kolejorza do awansu do Ekstraligi przygotowywała się znacznie dłużej. Tuż po sukcesie podopieczne trener Zając, jak i ona sama, wspominały, że w sezonie 2024/2025 starały się stworzyć warunki szkoleniowe rodem z ekstraklasy, wszystko po to, aby przygotować się do tego skoku jakościowego. Przyniosło to końcowo efekt, podobnie zresztą jak odpowiedni dobór sparing partnerów. Do nowych wyzwań na najwyższym szczeblu można było się przygotować, lecz pierwsze runda i tak w dużej mierze pozostawała poligonem doświadczalny.
Wiedzieliśmy dobrze, tak jak po każdym poprzednim awansie, że to będzie dla nas runda na naukę tego, czy ta Ekstraliga jest taka straszna jak ją malują. Chcieliśmy zobaczyć jaka jest różnica między tamtymi zespołami, a nami. Celem na ten sezon jest przede wszystkim utrzymanie, rozwój w tej lidze i wygrywanie każdego meczu, aby zawodniczki uczyły się tego poziomu tak samo jak my jako sztab. Myślę, że to było celem przygotowań do tego poziomu rozgrywkowego
- powiedziała związana od początku z żeńską sekcją Lecha Poznań Zając.
Od początku celem stawianym przed drużyną na debiutancką kampanię było spokojne utrzymanie się. Póki co piłkarki Kolejorza realizują ten plan, wygrywając większość z meczów, w których musiały ukraść punkty. Na koncie mają również parę niespodzianek. Drużyna dalej jest również w grze o Puchar Polski.
Zobacz również: Lech oraz Lech UAM poznali rywali w Pucharze Polski. Mogło być lepiej...
Poznanianki zanotowały piorunujący start w rozgrywkach. Wszystko zaczęło się do wygranej u siebie ze Stomilankami Olsztyn 1:0. Potem był remis z drugim z beniaminków, UJ-tem Kraków 1:1, a następnie niebiesko-białe poszły za ciosem pokonując Pogoń Tczew 3:1. Później drużynę dopadła zadyszka, ale sama końcówka pierwszej rundy pozwoliła Lechitkom powrócić na właściwe tory.
Mocno sobie powtarzaliśmy, że ten początek musi być inny, niż we wcześniejszych sezonach. Wiedzieliśmy, że to będą zespoły w naszym zasięgu, z którymi fajnie będzie zdobyć punkty. W pierwszym meczu towarzyszyły nam pozytywne emocje, a z drugiej strony było dużo stresu i presji, chociażby ze względu na mecz otwarcia z Olsztynem, który był już w Ekstralidze. Z kolei z Tczewem bardzo dobrze się znamy i grając mecz kontrolny wiedzieliśmy, że to zespół w naszym zasięgu. To był dobry początek, który dał poczucie oddechu, stabilizacji i bezpieczeństwa że ten cel minimum zrealizowałyśmy w tych trzech pierwszych meczach
- podsumowała początek sezonu.
Po 11. kolejkach Lech UAM Poznań zajmuje 9. miejsce. To dwie lokaty wyżej niż strefa zagrożona opuszczeniem ekstraklasy. Niżej są jeszcze zespoły z Krakowa, Olsztyna i Tczewa. Na półmetku zmagań bilans Lechitek to 3 wygrane, 2 remisy i 5 porażek, co przekłada się na 11 'oczek'. Biorąc pod uwagę formę niżej notowanych zespołów, to solidny zapas. UKS SMS Łódź natomiast ma o punkt więcej, a w środku stawki panuje spory ścisk.
Lechitki dalej są drużyną młodą i perspektywiczną z czego również trzeba sobie zdawać sprawę. Średnia wieku wynosi nieco ponad 20 lat. Część zawodniczek zdołała już dojrzeć na przestrzeni poprzednich sezonów, lecz do pierwszej drużyny stale puka zdolna młodzież. Ekstraklasa rządzi się własnymi prawami, a zespół dalej wymaga zgrania na tym szczeblu.
Myślę, że biorąc pod uwagę to, że jesteśmy beniaminkiem i że wygraliśmy mecz z AP Orlen Gdańsk oceniłabym tę rundę jako dobrą. Postawiłabym 4 może z małym minusem. Myślę, że więcej było w nas strachu i obaw, a skończyło się bardziej pozytywnie. Patrząc na reakcje w zespole po tej rundzie zawodniczki są naładowane i chcą walczyć w kolejnej. Chcemy powalczyć o poprawę niekorzystnych wyników z pierwszej rundy czy zajęcie wyższych miejsc czy większej liczby punktów. Zdajemy sobie sprawę z tego, że początek znów będzie istotny, gdyż będziemy walczyć z zespołami, które są za nami, więc to będą dla nich kluczowe mecze
- przyznała z zadowoleniem Alicja Zając, zostawiając sobie sporą przestrzeń do poprawek.
Przygotowania do drugiej części sezonu ruszą już 7 stycznia. Na przełom stycznia i lutego zaplanowano również cztery mecze sparingowe. W okresie tym piłkarki Kolejorza zagrają z Polonią Poznań (drużyna chłopców), KKP Warszawa, Polonią Środą Wielkopolską oraz AP Orlen Gdańsk.
Więcej: Kobieca drużyna Lecha inaczej, niż męska. Zgrupowanie w Polsce, cztery sparingi
Pewnie nie zaskoczę nikogo, mówiąc, że zdrowie jest bardzo istotne i życzę sobie na ten nowy rok, by wszystkie nasze zawodniczki były zdrowe. To jest najważniejsze, żeby ta rywalizacja była i każda z nich mogła się rozwijać i każda była ważną częścią tej drużyny. Druga rzecz to wytrwałość i nieustępliwość w dążeniu do naszego celu (...). Trzecią rzecz, którą bym dołączyła to radość - cieszmy się z tego, gdzie jesteśmy i że możemy być ze sobą grając w piłkę. (...)
Reklama
- dodała na zakończenie trenerka debiutujących w Orlen Ekstralidze Kobiet Lechitek.
W pierwszym meczu w nowym roku zespół powalczy o kolejny awans w Pucharze Polski. Już 14 lutego zagra na wyjeździe z KKP Warszawa. Poznanianki mają do rozegrania jeszcze zaległe spotkanie z pierwszej części sezonu z GKS-em Katowice, lecz pojedynek ten przeniesiono dopiero na końcówkę maja.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie