Wczoraj murawę opuścił na noszach, dzisiaj przeszedł pierwsze konsultacje medyczne. Ali Gholizadeh z Lecha Poznań za pośrednictwem dziennikarza Erfana Hoseiny przekazał informacje dotyczące jego stanu zdrowia związane z urazem kolana, którego doznał podczas wyjazdowego spotkanie z Motorem Lublin.
Była 15 minuta meczu z Motorem, kiedy to Ali Gholizadeh w starciu z jednym z rywali przeskoczył go, ale lądując noga wygięła sie tak nieszczęśliwie, że Irańczyk upadł na murawę. Grymas bólu wskazywało, że może to być poważna kontuzja, zwłaszcza, że Lechita nie był w stanie samodzielnie zejść z boiska.
Adrian Gałuszka, rzecznik prasowy Lecha Poznań informował:
Alego czeka w Poznaniu rezonans, po którym będziemy wiedzieć więcej, najprawdopodobniej w poniedziałek wieczorem poinformujemy o jego wyniku.
Reklama
Ale piłkarz w rozmowie z dziennikarzem Erfanem Hoseinym przekazał więcej informacji.
Chwała Bogu, mogę zginać i prostować kolano. Rzepka wyskoczyła, a potem wróciła na miejsce. Konsultowałem się z dwoma lekarzami. Powiedzieli, że jeśli to tylko rzepka, to nie jest poważna sprawa i powinienem wrócić do dobrej formy za około cztery tygodnie.
Nawet jeśli ta diagnoza się potwierdzi, to Irańczyk w tym sezonie w barwach Lecha już nie zagra, bo do końca rozgrywek pozostały już tylko trzy kolejki spotkań. Tyle, że Gholizadeh sezonu na tym nie miał kończyć, bo wraz z reprezentacją Iranu awansował na mistrzostwa świata. I to jest teraz jego celem, aby wyzdrowieć do czasu finalnych przygotowań do Mundialu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze