Dwie kwalifikacje na przyszłoroczne mistrzostwa świata wywalczyły polskie sztafety startujące w sobotnich kwalifikacjach festiwalu World Athletics Relays w Gaborone. Jedną z nich jest sztafeta mieszana 4x400 metrów, w której biegł Marcin Karolewski z AZS-u Poznań.
To nie tylko międzynarodowe otwarcie sezonu letniego 2026, ale przede wszystkim głównymi kwalifikacjami do przyszłorocznych mistrzostw świata w Pekinie. Mowa o festiwalu sztafet World Athletics Relays, które odbywają się w stolicy Botswany.
Po pierwszym dniu zawodów dwie polskie sztafety mają juz powody do radości, bo wywalczyły kwalifikacje. Jako pierwsi symboliczny bilet do stolicy Chin odebrali członkowie sztafety mieszanej, w której na pierwszej zmianie biegł Marcin Karolewski z AZS-u Poznań. Na kolejnych zmianach pobiegli: Justyna Święty-Ersetic, Kajetan Duszyński oraz Natalia Bukowiecka. Biało-czerwoni zajęli w swojej serii drugie miejsce z czasem 3:13.00 i awansując do niedzielnego finału, zapewnili sobie bezpośrednią kwalifikację do mistrzostw świata.
Dużo adrenaliny. Wyobrażałem sobie różne strategie na ten bieg, ale żadna z nich się nie sprawdziła. Musieliśmy odrabiać pozycję, ale każdy z nas coś dokładał. Super do końca dowiozła to Natalia. Jestem z nas dumny, a najważniejszy jest awans
– komentował start w Gaborone Kajetan Duszyński.
W niedzielnym finale sztafeta mieszana 4 x 400 metrów powalczy także o awans na wrześniowe World Athletics Ultimate Championships – kwalifikację na zawody w Budapeszcie wywalczy sześć najlepszych zespołów.
Drugim polskim zespołem, który podczas sobotnich zawodów awansował do lekkoatletycznych mistrzostw świata w Pekinie, jest sztafeta 4x100 metrów. Nasz kwartet biegnący w zestawieniu Magdalena Niemczyk, Marlena Granaszewska, Pia Skrzyszowska zameldował się na mecie swej serii jako trzecie, ale czas 43.09 dał im ostatecznie kwalifikację do niedzielnego finału oraz przede wszystkim do globalnego czempionatu, który we wrześniu 2027 roku odbędzie się w Pekinie.
Przyjechałyśmy tutaj z planem awansu do finału. Wiedziałyśmy, że będzie trudno i trzeba będzie biegać bardzo szybko. Pamiętajmy, że sztafeta to loteria i trochę potrzeba szczęścia. Do poprawy są zmiany, natomiast szybkościowo jesteśmy wszystkie bardzo dobrze przygotowane
– powiedziała Skrzyszowska.
W sobotnich kwalifikacjach zobaczyliśmy także dwóch innych sprinterów AZS Poznań. W sztafecie 4x100 metrów pobiegł Mateusz Siuda, a w sztafecie 4x400 na pierwszej zmianie ścigał się Mikołaj Pyszka. Żadna z tych sztafet nie wywalczyła kwalifikacji do finału, ale nie straciła szansy na kwalifikację na mistrzostwa świata w Pekinie. Podobnie, jak kobieca sztafeta 4x100 metrów powalczy o to w niedzielnych repasażach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze