Piłkarze Lecha Poznań są już bardzo blisko obrony mistrzowskiego tytułu. W sobotę Kolejorz w ramach 31. rundy PKO BP Ekstraklasy pokonał na wyjeździe Motor Lublin 1:0. Decydujące trafienie w 40. minucie zdobył Leo Bengtsson. Są i złe wieści. Ali Gholizadeh opuścił boisko z kontuzją.
Początek spotkania w Lublinie należał do Kolejorza, który dążył do wypracowania sobie przestrzeni na połowie gospodarzy. Piłkarze Motoru nieśmiało atakowali, co nie było w stanie zagrozić mistrzom Polski. Jedynym metodą była żelazna defensywa, będąca na granicy odgwizdania karnego. Konsekwencją tego była też kontuzja Ali’ego Gholizadeha, którego uraz wyglądał na bardzo poważny. Irańczyk został zniesiony z murawy na noszach.
W 22. minucie szczęścia z dystansu spróbował Leo Bengtsson, lecz wciąż było 0:0. Celność nie była mocną stroną również Patrika Walemarka, a minuty wciąż umykały. Drużyna z Lublina w odpowiedzi grała lewą stroną, poszukując Filipa Lubereckiego. Gol dla Kolejorza był jednak kwestią czasu. Nadeszła w 40. minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się Bengtsson, dając Lechowi prowadzenie do przerwy 1:0.
Mistrzom Polski sił nie brakowało także w drugiej połowie. Nieco gorzej było z jakością, a swoich szans nie wykorzystali Mikael Ishak i Antoni Kozubal. W poszukiwaniu remisu ekipa gospodarzy musiała zacząć ryzykować. Sprzyjało to jednak szybkim kontrom ze strony Kolejorza. Około siedemdziesiątej minuty obaj szkoleniowcy zaczęli do gry wprowadzać zmienników.
Na odważny rajd zdecydował się Fabio Ronaldo, ale wciąż Lublinianom brakowało argumentów. Szansy nie wykorzystał też Karol Czubak. Do końca spotkania nie wydarzyło się już wiele. Szarpnąć w doliczonym czasie chciał jeszcze Luis Palma, ale za chwilę było już po meczu, a ze skromnej wygranej cieszyła się ekipa mistrzów Polski – 1:0 .
Rywale chcieli grać w piłkę. Wiedzieliśmy, że postawią nam trudne warunki w tym względzie i podoba mi się to, jak chcą grać w piłkę. To było trudne spotkanie, a wynik 1:0, może się wszystko wydarzyć. Mieliśmy swoje szanse na podwyższenie prowadzenia, jednak, jeśli się ich nie wykorzystuje, to wszystko może się odmienić w końcówce. Broniliśmy jednak dobrze, ale musimy wymagać więcej skuteczności. To ważne zwycięstwo, ważne punkty, możemy się cieszyć z tego
- powiedział trener Lecha Poznań.
Do końca sezon zostały jeszcze trzy spotkania. W 32. kolejce podopieczni Nielsa Frederiksena zmierzą się z Arką Gdynia. Mecz przyjaźni zaplanowano na 8 maja.
Motor Lublin – Lech Poznań 0:1 (0:1)
Bengtsson 40’
Składy zespołów
Motor: Tratnik, Stolarski, Bartos, Najemski, Luberecki, Samper, Ndiaye, Rodrigues, Wolski, van Hoeven, Czubak
Lech: Mrozek, Pereira, Mońka, Milić, Gurgul, Ouma, Kozubal, Gholizadeh, Bengtsson, Ishak, Walemark
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze