Piłkarze Lecha Poznań pokonali Piasta Gliwice 3:0, dzieki czemu awansowali w tabeli PKO BP Ekstraklasy na 6. miejsce. Gole strzelili Ali Gholizadeh, Pablo Rodgriguez oraz Yannick Agnero. Rozpoczęli tym meczem piłkarski "maraton". Już w czwartek w fińskim Tampere zmierzą się z KuPS w 1/16 Ligi Konferencji. Polecamy bogatą galerię zdjęć ze spotkania z Piastem (autor Piotr Skrzypek) oraz pomeczowe komentarze.
Początek zdecydowanie lepszy w naszych wykonaniu, strzeliliśmy fajne gole. Mam wrażenie, że poza końcówką tej pierwszej połowy mieliśmy wszystko pod kontrolą. Druga połowa w naszym wykonaniu gorsza, dużo niepotrzebnych strat piłek i napędzaliśmy Piasta. Zmarnowaliśmy potem sporo szans, ale ostatecznie wynik pozytywny, bo zwycięstwo 3:0. Mogło być więcej, ale najważniejsze są trzy punkty. Cieszymy się, bo wygraliśmy kolejny mecz, zachowaliśmy czyste konto, więc z optymizmem patrzymy w przyszłość
- powiedział Filip Jagiełło z Lecha Poznań.
Wynik idzie w świat, ale paradoks tego jest taki, że nie mam poczucia, że odzwierciedla to, co się działo na boisku. Bardzo dobry początek w naszym wykonaniu, trzy sytuacje po stałych fragmentach, a pomiędzy tymi okazjami, oddajemy piłkę rywalowi, który odnotowuje kapitalne uderzenie. Zaraz Lech poprawia. Trzeba docenić kunszt strzelecki przeciwnika, jednak tak jak w pierwszym meczu obu drużyn mówiło się, że to rywal miał więcej okazji, a to my wygraliśmy 1:0, tak tutaj sytuacja odwróciła się. To najsłabszy wynik odkąd prowadzę Piasta Gliwice, a nie był to najsłabszy mecz. Piłka bywa bardzo niesprawiedliwa, ale gratuluję Lechowi zwycięstwa. Gramy na terenie mistrza Polski, przegrywamy 0:2, ale moja drużyna nie zwątpiła i to zasługuje na uznanie. Jeśli tak będziemy zaczynać mecze, grać z taką energią, to myślę, że będziemy cieszyć naszych kibiców niejednym zwycięstwem
- podsumował Daniel Myśliwiec, trener Piasta Gliwice.
Szybko strzeliliśmy dwa gole i chcieliśmy trzymać ten mecz pod kontrolą. Piast stwarzał sobie dzisiaj sytuacje, ale w ostatniej tercji wszystko czyściliśmy i nie pozwalaliśmy im na zbyt wiele, tak więc zasłużyliśmy na zwycięstwo. W drugiej połowie chyba za bardzo się rozprężyliśmy, przez co może graliśmy ciut słabiej, ale rywale też nie zdołali złapać kontaktu. My natomiast dorzuciliśmy kolejne trafienie i wygraliśmy 3:0
- skomentował Robert Gumny z Lecha Poznań.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze