Reklama

Hit bez błysku. Michał Gurgul: Szanujemy ten remis

To nie był mecz godny hitu PKO BP Ekstraklasy. Starcie Jagielloni Białystok z Lechem Poznań zakończyło się bezbramkowym remisem. Kolejorz stracił punkty, ale pozostał liderem rozgrywek.

Hit na remis

Początek hitowego starcia w Białymstoku należał do Kolejorza. Już w 3. minucie przed szansą na zdobycie bramki stanął Patrik Waalemark. Na posterunku był jednak Sławomir Abramowicz, a Jagiellonia zaczęła naciskać. Zespół gospodarzy przejął inicjatywę, lecz nie miał w kolejnych minutach dobrej okazji podbramkowej. Około 12. minuty grę przerwano, a wszystko to za sprawą zadymienia po odpalonych racach. Zanim jednak do tego doszło, to żółtą kartką upomniano Antonio Milicia. Po wznowieniu gry obie drużyny stawiały na spokojną wymianę podań. W defensywie agresywnie poczynał sobie Afimico Pululu, podczas gdy szans szukał Joel Pereira. W 30. minucie znów zrobiło się gorąco. Lechici mieli parę okazji, aby pokonać między słupkami Abramowicza, lecz dogodnej sytuacji nie wykorzystał nawet Mikael Ishak.

Niewykorzystane szanse 

W drugiej połowie szans nie wykorzystał m.in. Ali Gholizadeh, a trener Niels Frederiksen coraz częściej spoglądał w kierunku ławki rezerwowych. W 59. minucie o krok od prowadzenia była Jagiellonia. Mrozek jednak stanął na wysokości zadania, powstrzymując Bartosza Mazurka, a następnie Jesusa Imaza. Kolejne minuty przyniosły impas. W końcu jednak sprawy w swoje ręce wziął Mikael Ishak. Kapitan niebiesko-białych nie miał szczęścia, dwukrotnie trafiając w słupek. Wówczas była już prawie 80. minuta, a mecz zmierzał ku końcowi. Niemrawo było już do końca, a mecz w Białymstoku faktycznie zakończył się bezbramkowym remisem.

Reklama

Szanujemy ten remis, przyjechaliśmy tu po trzy punkty, ale wyjeżdżamy z jednym. Mieliśmy sytuacje, żeby zacząć strzelanie w tym meczu i te niewykorzystane okazje mogą nas boleć, ale wiem, że to było zacięte spotkanie i obie drużyny mogły trafić do siatki. Oba zespoły broniły naprawdę dobrze i ten dostęp do bramki był cięższy. Stąd ten bezbramkowy remis i musimy ten punkt szanować

- powiedział Michał Gurgul.

- To był trudny mecz i dla nas i dla nich. Było czuć dużą jakość na boisku w obu drużynach. Mogło to pójść w obydwie strony, z mojej perspektywy remis sprawiedliwy. Jesteśmy liderem, tak więc po tym meczu jesteśmy punkt bliżej do mistrzostwa. Dla mnie ogromny sentyment tutaj wrócić, Białystok i Jagiellonia mają szczególne miejsce w moim sercu. Od pierwszego gwizdka byłem jednak skupiony na robocie i tak do tego podchodziłem

Reklama

- dodał Mateusz Skrzypczak. 

Mistrzowie Polski dalej pozostają na czele PKO BP Ekstraklasy. Po 27. kolejkach podopieczni trenera Frederiksena mają na koncie 45 oczek. Jagiellonia Białystok, jak i Górnik Zabrze, mogą poszczycić się dorobkiem 42 punktów. Kolejny mecz Kolejorz zagra przy Bułgarskiej, kiedy to 12 kwietnia podejmie GKS Katowice.

Jagiellonia Białystok – Lech Poznań 0:0 (0:0)

Składy zespołów

Jagiellonia: Abramowicz, Wojtuszek, Vital, Pelmard, Wdowik, Kozłowski, Pozo, Mazurek, Szmyt, Jesus, Pululu

Reklama

Lech: Mrozek, Pereira, Skrzypczak, Milić, Gurgul, Gholizadeh, Kozubal, Rodriguez, Bengtsson, Walemark, Ishak


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/04/2026 23:43
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości