Reklama

Wojciech Szawarski, Aleksandra Pszczolarska i Malina Piasecka po zwycięskim meczu w Gorzowie

Koszykarki Enei AZS-u Politechniki Poznań wygrywając drugi mecz półfinałowy Orlen Basket Ligi Kobiet wyrównały stan rywalizacji na 1:1 i zwiększyły swoje szanse na awans do finału. Bo dwa kolejne mecze odbędą się w Poznaniu, a rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. Oto pomeczowe komentarze. A spotkania nr 3 i 4 we wtorek i w środę o 18.00 w hali Centrum Sportu Politechniki Poznańskiej.

Wojciech Szawarski:

Jestem bardzo zadowolony, gratulacje dla moich dziewczyn, że wytrzymały tempo tego spotkania i fizyczną grę. Wiedzieliśmy, że musimy zagrać bardziej agresywną grę, niż wczoraj. I tak było od pierwszej minuty. My to wytrzymaliśmy, a wiedzieliśmy, że jak nie damy Gorzowowi zrobić przewagi i będziemy w meczu, to czas będzie pracował na naszą korzyść.  Bo kondycyjnie lepiej wyglądamy. I tak sie stało. Fajnie, że w momencie, kiedy mieliśmy kryzys i rywalki wyszły na plus kilka punktów, to my cały czas graliśmy swoje. Konsekwentnie, mówiąc sobie, że gramy "krok po kroku". I dzisiaj nie spanikowaliśmy, graliśmy lepiej w ataku, dłużej, do kosza. Dlatego jestem bardzo zadowolony. Wiedzieliśmy, że jeśli chcemy pokusić sie o dużą niespodziankę, to tutaj musimy jeden mecz wyrwać. Teraz jedziemy do Poznania, ale do ostatniego meczu to Gorzów będzie faworytem, ale my spróbujemy ich kąsać.

Reklama

Aleksandra Pszczolarska:

Bardzo się cieszę, że nie załamałyśmy się po wczorajszym meczu. Bardzo dobrze weszłyśmy w pierwszą kwartę, zatrzymałyśmy trójki zespołu z Gorzowa i to nam dało ognia. Cieszę się, że zostawiłyśmy serce na boisku i że wyrwałyśmy to jedno zwycięstwo tutaj.

Malina Piasecka:

Byłyśmy totalnie inną drużyną od samego początku i ten początek nam dużo dał, bo wczoraj Gorzów zrobił przewagę w pierwszej połowie, a my wyciągnęłyśmy swoje wnioski i zupełnie inaczej to wyglądało. Wiedziałyśmy, że cały czas konsekwentnie robiąc swoje jesteśmy je w stanie złamać i tego nie oddałyśmy

Reklama

Klaudia Gertchen (Enea AJP Gorzów): 

Gratulacje dla Poznania, bo zagrały naprawdę bardzo dobrze od pierwszej minuty. My zagrałyśmy słabo, nie wracałyśmy do obrony, miałyśmy dużo strat, nie trafiałyśmy z czystych pozycji i myślę, że właśnie dlatego przegrałyśmy ten mecz. Będziemy walczyć dalej, jedziemy do Poznania, mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/04/2026 22:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości