Piłkarze Lecha Poznań przebywają obecnie na zgrupowaniu w Abu Zabi. W kadrze nie brakuje zawodników, którzy w minionych miesiącach leczyli kontuzje i którzy starają się teraz wrócić do formy. Stuprocentową gotowość zgłosił m.in. Partrik Walemark. Wciąż jednak kilku piłkarzy pracuje tylko indywidualne. Wiadomo już kogo zabranie podczas sobotnich sparingów.
Wiosna dla Kolejorza maluje się w nieco lepszych barwach. W rundzie jesiennej mistrzów Polski nękały kontuzje i mikro urazy, które niekiedy dziesiątkowały połowę zespołu. Już w trakcie listopadowej przerwy reprezentacyjnej sytuację udało się nieco podreperować, a teraz sytuacja kadrowa wygląda jeszcze lepiej. Od dłuższego czasu wiadomo, że do gry gotowy jest Ali Gholizadeh, który kazał na siebie trochę poczekać po feralnej końcówce mistrzowskiego sezonu.
Zobacz też: Pierwszy sparing i pierwsza wygrana Lecha Poznań
Z różnymi dolegliwościami zmagał się w trakcie bieżących rozgrywek Antonio Milić, który jeszcze przed wylotem do Zjednoczonych Emiratów Arabskich był w pełni sił.
10 dni temu w pełni wyzdrowiałem, zacząłem proces rekonwalescencji od biegania. Wszystko jest już w porządku, trenuje normalnie po tym moim urazie i staram się wrócić do optymalnej formy. Jestem po prostu szczęśliwy
- mówił przed wylotem obrońca Lecha Poznań.
Klub opublikował dzisiaj raport medyczny dotyczących pozostałych powracających graczy. Gotowy jest już Patrik Walemark. Szwed bierze już udział we wszystkich treningach i jest przewidziany do gry w jednym z sobotnich sparingów. Według zaleceń sztabu, ma on zagrać około 20 minut.
Pierwszy tydzień upłynął zgodnie z planem, czuję się po nim dobrze, pozostaje mi się tylko z tego cieszyć. (...) Jakość pozostała, chociaż zawsze potrzebujesz się ponownie zaadaptować. Po kilku mocniejszych treningach w zeszłym tygodniu nogi były cięższe, ale mam pozytywne przeczucia co do przyszłości
- podsumował pierwszy tydzień zgrupowania 24-latek
Po zabiegu do zdrowia wraca też Radosław Murawski, co do którego są duże nadzieje. Pomocnik ma uspokoić grę w części pola, dyrygując także grą swoich młodszych kolegów. 31-latek udał się wraz z drużyną do Abu Zabi, gdzie ciężko pracuje, ale wciąż indywidualnie. Do pełnych treningów, według najnowszych prognoz, powinien wrócić na przełomie lutego i marca.
Krótko przed decyzją o operacji czułem się dobrze, ale jak dochodziło do kopania piłki wiedziałem, że coś jest nie tak. Zagryzałem zęby, próbowałem przyzwyczaić się do bólu, myślałem, że nie wszystko będzie idealnie, ale ostatecznie okazało się, że zabieg jest do poprawki
- mówił o kulisach swojego powrotu Radosław Murawski, dodając.
Teraz jest inaczej, bo rezonans potwierdza moje dobre odczucia. Trochę jeszcze czasu na powrót do treningów z drużyną potrzebuję, jeszcze nie jest perfekcyjnie, ale za miesiąc z hakiem ten moment powinien nastąpić. Dlatego tym bardziej cieszę się, że już teraz miałem szansę tu przyjechać i mogę tu dochodzić do siebie, bo warunki ku temu mam kapitalne, coraz więcej robię i każdy dzień przynosi progres.
Reklama
Indywidualnie pracują również Alex Douglas i Daniel Hakans. Pierwszy z nich chce jak najszybciej dołączyć do zespołu, a decyzja co do tego ma zapaść najwcześniej w przyszłym tygodniu. Po urazie stawu skokowego pomału już nie ma jednak śladu. Niekiedy do kolegów dołącza natomiast Hakans, który też skupia się na treningach indywidualnych. Wiadomo już, że po powrocie do kraju ma on przejść ostatnie badania.
W poniedziałek do pracy na zgrupowaniu zdołał powrócić Gisli Thordarson. Gracz w grudniu nabawił się urazu, a jego przerwa pomału dobiega końca. W sparingach w Abu Zabi Islandczyk nie zagra, ale już w Polsce czekają go badania wydolnościowe i wytrzymałościowe, które przesądzą o dalszych krokach. Pechowcem okazał się Kamil Jakóbczyk, który już na wyjeździe doznał urazu. Piłkarz jednak już truchta i wykonuje proste ćwiczenia, a wkrótce ma wrócić do zespołu.
Przed powrotem mistrzowie Polski w sobotę, 24 stycznia, rozegrają jeszcze dwa mecze kontrolne. O godz. 9:00 czasu polskiego zmierzy się z AGMK Olmaliq, z kolei o 14:00 z FC Noah. Poważne granie Lechici rozpoczną 31 stycznia, kiedy w ramach PKO BP Ekstraklasy podejmą u siebie Lechię Gdańsk.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze