Reklama

Dwa sprawdziany na pożegnanie z Abu Zabi. Lech Poznań ma jeszcze nad czym pracować

Piłkarze Lecha Poznań sobotnimi sparingami zakończyli zgrupowanie w Abu Zabi. W pierwszym meczu mistrzowie Polski wygrali z AGMK Olmaliq z Uzbekistanu, w drugim ulegli armeńskiemu FC Noah.

Dominacja

Kontrolne granie w sobotę mistrzowie Polski rozpoczęli od pojedynku AGMK Olmaliq z Uzbekistanu. W poprzednim sezonie drużyna zajęła 6. miejsce w krajowej ekstraklasie, obecnie dopiero przygotowując się do kolejnych wyzwań, gdyż w Uzbekistanie sezony rozgrywane są systemem wiosna-jesień. Dla Lechitów natomiast jest to ostatni dzień zgrupowania w Abu Zabi. Już w niedzielę ta część przygotowań dobiegnie końca, a Kolejorz wróci na Bułgarską, koncentrując się już na meczu z Lechią Gdańsk. Przed tygodniem niebiesko-biała drużyna zmierzyła się już z MSK Zilina, zwyciężając 2:1. Na listę strzelców wpisała się wówczas dwójka Ali Gholizadeh i Luis Palma, lecz do rozegrania były jeszcze dwa sparingi.

Szczegóły: Pierwszy sparing i pierwsza wygrana Lecha Poznań

Reklama

Po dłuższej nieobecności do gry powrócił w końcu Patrik Walemark. Szwed, zgodnie z zapowiedzią trenera otrzymał od sztabu 20. minut. I wykorzystał je bardzo dobrze, pomocnik odnotował asystę przy pierwszej bramce. Już w 8. minucie pojedynku akcję sfinalizował Yannick Agnero, dając drużynie prowadzenie 1:0. Jeszcze wcześniej z dobrej strony pokazała się para wychowanków, Wojciech Mońka i Robert Gumny, ale akcje nie zakończyły się golem. W 42. minucie na 2:0 podwyższył Leo Bengtsson, mocno podcinając skrzydła rywalom.

Druga połowa także należała do mistrzów Polski. Podopieczni Nielsa Frederiksena dyktowali tempo, a swoje okazje mieli Taofeek Ismaheel, Karol Delikat, Robert Gumny czy Wojciech Szymczak. Żadna z tych szans nie zakończyła się jednak strzeleniem gola. W końcowych minutach rywale odpowiedzieli celnym strzałem. Honorowe trafienie zaliczył Naoaki Senaga. Mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem Kolejorza 2:1.

Reklama

Lech Poznań - AGMK Olmaliq 2:1 (2:0)

Agnero 8’, Bengtsson 42’ – Senaga 85’

Skład Lecha Poznań: Andreev, Gumny, Mońka, Prajsnar (Kowalski 80’), Moutinho, Ismaheel, Dudek, Gmur (Kędziora 88’), Bengtsson, Walemark (Delikat 23’), Agnero (Szymczak 61’)

Do trzech razy sztuka?

W trzecim, a zarazem ostatnim meczu kontrolnym podczas zgrupowania w Zjednoczonych Emiratach Arabskiech, mistrzom Polski przyszło się zmierzyć z armeńskim FC Noah, który podobnie, jak Kolejorz gra w Lidze Konferencji, także awansowali do 1/16 finału tych rozgrywek. Mecz był wyrównany, a na murawę wybiegła prognozowana podstawowa jedenastka trenera Frederiksena. Lepiej spotkanie rozpoczęła drużyna z Poznania, ale przewagi w posiadaniu piłki nie potrafiła udokumentować golem. Dopiero przed przerwą Kolejorz realnie miał szansę zagrozić rywalom. Wówczas swoją okazję zmarnował Mikael Ishak, dostając podanie od Pablo Rodrigueza. Na szczęście dla Poznaniaków przeciwnicy także nie byli w stanie pokonać między słupkami Bartosza Mrozka.

Reklama

Wraz z początkiem drugiej połowy tempo spotkania spadło. Swojego szczęścia spróbował jeszcze Luis Palma, ale wciąż był bezbramkowy remis. Przełamanie przyniosła dopiero 89. minuta, kiedy to w polu karnym Lechitów odnalazł się Helder Ferreira, strzelając decydującego w zwycięstwie gola. Spotkanie zakończyło się porażką Kolejorza 0:1.

W niedzielę zgrupowanie w Abu Zabi oficjalnie dobiegnie końca. Lechici po powrocie do Polski dostaną odrobinę oddechu, po czym powrócą do treningów przy Bułgarskiej. Pierwszy oficjalny mecz po przerwie mistrzowie kraju rozegrają już 31 stycznia. To wtedy podopieczni duńskiego szkoleniowca podejmą w ramach PKO BP Ekstraklasy gdańską Lechię. 

Reklama

Lech Poznań - FC Noah 0:1 (0:0)

Ferreira 89'

Skład: Mrozek, Pereira, Skrzypczak, Milić, Gurgul, Gholizadeh, Kozubal, Jagiełło, Palma, Rodriguez, Ishak (Szymczak 82')

Aplikacja sp360.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .



Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/01/2026 16:21
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama