Siedem medali wywalczyli reprezentanci Polski w zakończonych dzisiaj w portugalskim Montemor-o-Velho mistrzostwach Europy w Kajakowym Sprincie. W drugim dniu finałów, chociaż o obronę mistrzowskiego tytułu walczyły Martyna Klatt i Anna Puławska, to nie było złotego medalu. Ale i ze srebrnego nasze kajakarki bardzo się cieszyły. Na podium stanął też Wiktor Głazunow.
W niedzielę biało-czerwonych oglądaliśmy w pięciu finałach. W K2 500 metrów startowały ubiegłoroczne mistrzynie Europy Martyna Klatt (AZS AWF Poznań) i Anna Puławska (AZS AWF Gorzów). Ta druga najpierw wywalczyła srebrny medal w jedynce na 500 metrów przegrywając tylko z Niemką Pauline Jagsch, a następnie ponownie była druga w duecie z Poznanianką, także przegrywając z duetem niemieckim Paulina Paszek/Pauline Jagsch.
W finałach wiele rzeczy dzieje się już automatycznie. Nie skupiamy się na kalkulacjach czy analizowaniu sytuacji na trasie, tylko realizujemy to, co zostało wypracowane przez miesiące treningów. Wiedziałyśmy, że naszą mocną stroną jest druga część dystansu i finisz. Nawet jeśli do połowy wyścigu nie znajdowałyśmy się w czołowej trójce, zachowałyśmy spokój i konsekwentnie robiłyśmy swoje. W końcówce udało się przyspieszyć, wyprzedzić rywalki i sięgnąć po srebro. Ten medal bardzo nas cieszy, ale jednocześnie daje dodatkową motywację do dalszej pracy. Wiemy, że wciąż mamy rezerwy i możemy być jeszcze lepsze. Przyjemniej trenuje się ze świadomością, że ciężka praca przynosi efekty, ale jednocześnie mamy apetyt na więcej i chcemy dalej się rozwijać
Reklama
– powiedziała Martyna Klatt.
Trzeci niedzielny medal dla reprezentacji Polski wywalczył Wiktor Głazunow w nieolimpijskiej konkurencji C1 5000 metrów.
Początek wyścigu był naprawdę obiecujący, czułem się mocny i po pierwszym okrążeniu, kiedy złapałem falę rywala, miałem poczucie, że mogę powalczyć nawet o wyższą pozycję. Niestety z każdym kolejnym okrążeniem do kajaka dostawało się coraz więcej wody. Na dwa okrążenia przed końcem dodatkowo doszło do sytuacji z jednym z rywali, przez co straciłem swoją pozycję na fali i do łódki nalało się jeszcze więcej. W pewnym momencie było jej już tyle, że najważniejsze stało się utrzymanie tempa i bezpieczne dopłynięcie do mety. Końcówka była bardzo wymagająca fizycznie. Tak naprawdę walczyłem już nie tylko z rywalami, ale też z warunkami i ciężarem wody w kajaku. Tym razem ta walka pozwoliła mi sięgnąć po brązowy medal i z tego jestem naprawdę dumny
Reklama
– podsumował Wiktor Głazunow.
Łącznie biało-czerwoni podczas mistrzostw Europy w sprincie kajakowym wywalczyli siedem medali (złoty, trzy srebrne i trzy brązowe). W sobotę bowiem złoty medal zdobył Alex Borucki (K1 500), dwukrotnie na najniższym stopniu podium stawała Dorota Borowska (w C-1 na 200 metrów i wspólnie z Mileną Mackiewicz w C-2 na 200 metrów), a srebro dorzuciła nasza żeńska osada K-4 w składzie Sandra Ostrowska, Dominika Putto, Adrianna Kąkol, Katarzyna Kościółek.
Teraz przed naszymi zawodnikami mistrzostwa Polski w Poznaniu, w których udział wezmą również zawodnicy startujący w mistrzostwach Europy. Będzie to druga część kwalifikacji do kadry, czyli walka o prawo startu m.in. w mistrzostwach świata, któ®e w ostatni weekend sierpnia odbędą się także na Torze Regatowym Malta.
Równolegle w Montemor-o-Velho odbywały się mistrzostwa Europy w parakajakrstwie. Najpierw brąz zdobyła Katarzyna Sobczak, a następnie ponownie stanęła na trzecim miejscu na podium wraz z Mateuszem Surwiło w nowej konkurencji K2 mixed 200 metrów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze