Reklama

Lech Poznań nie potrafi wygrywać. Wojciech Mońka: Ta porażka to wina całego zespołu

Piłkarze Lecha Poznań mają za sobą zaległe spotkanie 4. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Po niespodziewanej porażce z Lechią Gdańsk graczom Kolejorza nie poszło również w Gliwicach. Mecz zakończył wygraną Piasta 1:0, gdzie nie takiego dwusetnego spotkania w barwach Kolejorza spodziewał się Mikael Ishak. Bohaterem meczu został bramkarz Wojciech Plach, który kilkukrotnie zatrzymał Kolejorza w stuprocentowych sytuacjach.

Nieszczęścia kroczą parami?

We wtorkowe spotkanie Kolejorz wszedł z przytupem. Już w 1. minucie mistrzowie Polski mieli szansę na prowadzenie 1:0. Dobrą okazję zmarnował jednak Mikael Ishak, a następnie Ali Gholizadeh. Choć zespół gości rozpoczął mocno, to dalej nie było już tak dobrze. Szczęście natomiast nie dopomagało także Gliwiczanom. Boisko już w 13. minucie musiał opuścić Quentin Boisgard. Później strzału z dystansu spróbował Antonio Milić, jednak były to pojedyncze próby. Po ostatniej wpadce Lechici aż nadto skupiali się na defensywie, nie grając agresywnie do przodu.

W 27. minucie Piastowi podyktowano rzut karny. Stało się tak za sprawą zagrania ręką we własnym polu karnym Luisa Palmy. Jedenastkę zmarnował jednak Patryk Dziczek, którego wyczuł w bramce Mrozek. Drużyna gospodarzy dalej starała się napierać, na co skupieni na własnych tyłach goście nie byli w stanie do końca odpowiedzieć. Jedna czy dwie ofensywne akcje Kolejorza nie były w stanie realnie zagrozić rywalom. Ostatecznie na przerwę zespoły zeszły z bezbramkowym remisem.

Reklama

Rozdrażnieni mistrzowie

Parę mocnych słów zapewne padło w szatni Lechitów, gdyż po przerwie drużyna starała się przyspieszyć tempo. Aktywny był Luis Palma, a swoje starał się robić Leo Bengtsson. Do tego dochodzą wrzutki Ali'ego Gholizadeha, lecz nic nie przełożyło się na pierwszego gola w spotkaniu. Około 55. minuty do protokołu z trafieniem mógł się wpisać główkujący Juande Rivas.

Następnie na rajd zdecydował się Pablo Rodriguez. Hiszpan jednak nie zwalniał, mając kolejną okazję w 72. minucie. Stuprocentowa akcja natomiast też zakończyła się niepowodzeniem, bo świetnie dysponowany był dzisiaj Wojciech Plach. Bramkarz Piasta może czuć się bohaterem tego meczu, jego fenomenalne interwencje zatrzymywały w sytuacji jeden na jeden nawet Mikaela Ishaka.

Reklama

Następnie sztaby zaczęły stawiać na zmienników. W 83. minucie zrobiło się 1:0, ale dla Piasta, a wszystko to za sprawą Andreasa Katsantonisa, który wykorzystał podanie Jorge Felixa. Błąd w obronie popełnił Joel Pereira, który na boisku pojawił się chwilę wcześniej. Wynik utrzymał się do końca, a z kompletu punktów cieszyła się publiczność w Gliwicach. 

- Ta porażka to wina całego zespołu. Do pewnego momentu gra obrony wyglądała dobrze, ale nie jest to najlepszy powrót, który mogę zaliczyć. Musimy jednak patrzeć wprzód. Byliśmy bardzo zmotywowani i chcieliśmy wygrać ten mecz. Chcieliśmy wrócić na odpowiednie tory, zacząć punktować, ale niestety tym razem się nie udało. Mamy nadzieję, że w następnym meczu wygramy, bo takie mamy ambicje. Takie wyniki są dla nas nieakceptowalne

Reklama

- powiedział Wojciech Mońka. 

Szansa na rewanż 

Drugą część sezonu piłkarze Lecha rozpoczęli fatalnie. Do liderującej Wisły Płock tracą już siedem punktów. Ostatni raz w spotkaniu PKO BP Ekstraklasy Kolejorz wygrał 23 listopada. 

Już w sobotę, 7 lutego, podopiecznych Nielsa Frederiksena czeka spotkanie wyjazdowe z Górnikiem Zabrze. Tydzień później Lechici w ramach rewanżu podejmą u siebie Piasta Gliwice. 

Piast Gliwice - Lech Poznań 1:0 (0:0)

Katsantonis 83'

Składy zespołów

Piast: Plach, Twumasi, Juande, Drapiński, Lewicki, Leśniak, Dziczek, Chrapek, Sanca, Barkovskiy, Boisgard

Reklama

Lech: Mrozek, Gumny, Mońka, Milić, Gurgul, Gholizadeh, Rodriguez, Kozubal, Bengtsson, Ishak, Palma

Aplikacja sp360.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .



Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/02/2026 22:39
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama