Modernizacja Hali Arena przez Międzynarodowe Targi Poznańskie? W taki scenariusz nie wierzy już Marcin Gołek. Zastępca Prezydenta Miasta Poznania w rozmowie z Adamem Michalkiewiczem w Radiu Poznań potwierdził, że Targi nie mają na tę inwestycję pieniędzy i że aby wnieść swój wkład własny próbują sprzedać kolejne działki pod Poznaniem. Prezydent powiedział jednak o planie B. Tyle, tylko, że to wcale nie jest nowy plan.
W czwartek mamy kolejny przetarg na jedną z działek, którą targi sprzedają i potem w połowie kwietnia kolejny. Będziemy wtedy mieli jasność czy Targi są w stanie tę inwestycję zrealizować
- powiedział Marcin Gołek.
Adam Michalkiewicz dopytał, czy to oznacza, że tej jasności po tylu latach tego tematu nie ma?
Jeżeli te pieniądze się pojawią, to wierzę, że ministerstwo będzie gotowe przeznaczyć dofinansowanie na tę inwestycję i że dalej będziemy w tym scenariuszu. Myślę, że w ciągu dwóch, trzech tygodni, kiedy zobaczymy czy te pieniądze na koncie Międzynarodowych Targów Poznańskich się pojawiły, to będziemy podejmowali decyzję co dalej. Moja cierpliwość i wiara ma swoje granice. Jeżeli uznamy, że scenariusz, w którym to Międzynarodowe Targi Poznańskie miały zająć się remontem Areny się wyczerpał, to trzeba będzie się zastanowić, czy nie wprowadzić planu B
Reklama
- odpowiedział Zastępca Prezydenta Miasta Poznania.
Tym planem B jest rezygnacja z modernizacji Hali Arena według dotychczasowego projektu i kosztorysu na rzecz budowy nowej hali. Miałaby ona powstać w miejscu, o którym już wielokrotnie wspominano, czyli na działce po stadionie Energetyka, przy ul. Reymonta.
To jest na razie projekt na poziomie mojego pomysłu. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy trochę obrócić naszego myślenia. Chcemy pozyskać teren po stadionie Energetyka. Zdaję sobie sprawę z tego, że to wymaga analiz, bo nie wiem, czy budowa jest możliwa na tej działce. Uważam, że tam moglibyśmy wybudować nową halę, a Arenę wyremontować w takim zakresie, by spełniła rolę hali rozgrzewkowej. To plan, który nie jest jeszcze przeanalizowany, ale jest pewnego rodzaju moim pomysłem
Reklama
- stwierdził Zastępca Prezydenta Miasta Poznania.
Tyle, że to nie jest nowy pomysł. Wraca on już kolejny raz. Kilka lat temu był omawiany m.in. podczas posiedzenia Komisji Kultury Fizycznej RM poznania.
Problem w tym, że działka ma prywatnego właściciela. Trzeba albo ją wykupić, albo znaleźć inny sposób. Np. uzyskać decyzję o lokalizacji inwestycji celu publicznego na tym terenie. Wtedy otworzyłoby to Miastu drogę do wywłaszczenia będącej w prywatnych rękach działki. W lutym 2025 roku, Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji taką próbę już podjęły. Wystąpiły do Wydziału Urbanistyki i Architektury z wnioskiem o wydanie takiej decyzji, tyle, że pod "Budowę hali lekkoatletycznej z zapleczem sanitarno-szatniowym i technicznym" na działce nr 20/40, przy ul. Reymonta 39, czyli na dawnym stadionie "Energetyka".
Teraz, kiedy podjęto decyzję, że hala do lekkiej atletyki będzie jednak na Golęcinie, miejsce przy Reymonta ponownie brane jest pod uwagę, jako potencjalne do budowy hali do gier zespołowych.
Dawny stadion "Energetyka" jest obecnie w prywatnych rękach. Powstał w 1929 roku na Powszechną Wystawę Krajową. Posiadał krytą trybunę mieszczącą 4000 widzów. W czasie II wojny światowej mieścił się tutaj obóz pracy dla Żydów. Po wojnie ze stadionu korzystali m.in. piłkarze KS Energetyk i Poznaniaka Poznań, mecze rozgrywali tu również rugbiści Polonii i Posnanii, a także organizowano międzynarodowe mecze rugby. 8 kwietnia 2010 roku drewniana trybuna stadionu została podpalona i spłonęła w pożarze. Na stadionie jeden z deweloperów chciał zbudować pięć 15-pietrowych bloków - plany te zostały zablokowane po protestach lokalnej społeczności.
Pozytywnym wnioskiem jest to, że temat wciąż jest aktualny, bo jak powiedział Marcin Gołek "hala w Poznaniu jest potrzebna". Martwią jedynie kolejne lata oczekiwania na tę inwestycję. Bo w ciągu najbliższych trzech na pewno budowa się nie rozpocznie. Dlaczego? Po pierwsze - Miasto nie jest właścicielem działki, po drugie - trzeba będzie zlecić analizy tego terenu, po trzecie - dopiero wtedy gdy takie analizy będą pozytywne będzie można halę zaprojektować, po czwarte - trzeba będzie znaleźć na to finansowanie, po piąte - dopiero ogłosić przetarg i rozpocząć budowę. Zapewne w rok, czy dwa lata to wszystko się nie wydarzy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze