Koszykarze Enei Basketu Poznań praktycznie stracili szanse na awans do fazy play-off. Podopieczni Edmundsa Valeiki przegrali szósty mecz z rzędu. Chociaż w Bydgoszczy w starciu z Astorią Abramczyk prowadzili do 28. minuty, to ponownie drugą część spotkania zagrali zdecydowanie gorzej. Przegrali 67:88.
Musimy się wziąć do roboty, bo za chwilę będzie za późno
- przyznał po jednym z ostatnich meczów Mikołaj Stopierzyński z Enei Basketu Poznań mówiąc o zmniejszających się szansach na awans do fazy play-off pierwszej ligi.
I ten zapał i energię było w poznańskim zespole na początku starcia z liderem rozgrywek widać. Pierwsza kwarta była w wykonaniu Poznaniaków bardzo obiecująca. Rozpoczęli ją serią 10:2, bardzo dobrze grając też w obronie. Bydgoszczanie pierwsze punkty z gry zdobyli dopiero w szóstej minucie spotkania. Akcje Patryka Kędela i Michała Chylińskiego pozwoliły straty zmniejszyć, ale wsadem i celną trójką odpowiedział Bartosz Mońko i po pierwszej kwarcie Basket wygrywał 22:13.
W drugiej kwarcie nadal zespołem dominującym była Enea z Poznania, ale gospodarze poprawili celność rzutów za trzy punkty. W tej części spotkania trafili pięciokrotnie (trzy razy z rzędu). Basket wciąż jednak grał skoncentrowany i grał zespołowo. Za trzy trafili Washington i Stankowski, aktywny był Konrad Rosiński i cały czas utrzymywała się przewaga gości, którzy do przerwy prowadzili w Bydgoszczy 43:35.
Po przerwie koszykarze Astorii starali się mozolnie straty odrabiać, ale długo nie mogli dogonić rywali. Widać było jednak, że Poznaniacy nie mają już tyle energii i nie są tak skuteczni w defensywie, jak wcześniej. I na dwie minuty przed końcem tej części spotkania Patryk Kędel rzutami osobistymi doprowadził do wyrównania (51:51). W ostatnich sekundach za trzy trafił Jakub Andrzejewski, co dało prowadzenie gospodarzom 56:53.
Czwarta kwarta była popisem Astorii, a katastrofą Enei Basketu. Dziesięć zdobytych punktów z rzędu Karola Gruszeckiego odwróciło losy spotkania i jakby odebrało chęć walki zespołowi z Poznania. Gospodarze w ostatniej części meczu popełnili więcej strat, niż w trzech pierwszych kwartach. Do tego stracili skuteczność zdobywając zaledwie 11 punktów. w efekcie Astoria wygrała wysoko 88:67.
To szósta porażka Poznaniaków z rzędu, która praktycznie przekreśliła ich szansę na awans do czołowej ósemki rozgrywek. Astoria z kolei wygrała dwunasty mecz z rzędu. W 2026 roku jest niepokonana i umocniła się na pozycji lidera tabeli.
Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz - Enea Basket Poznań 88:67 (13:22, 22:20, 21:11, 32:14)
Punkty dla Enei Astorii: Karol Gruszecki 22, Karol Kamiński 13, Jakub Andrzejewski 11, Marcin Nowakowski 11, Patryk Kędel 10, Martyce Kimbrough 10, Adam Kemp 6, Michał Chyliński 5
Punkty dla Enei Basketu: Patryk Stankowski 11, Konrad Rosiński 10, Andrzej Krajewski 9, James Washington 9, Jan Nowicki 7, Mikołaj Stopierzyński 7, Kacper Mąkowski 6, Bartosz Mońko 6, Jonasz Kluj 2
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze