Piłkarki Lecha Poznań UAM przerwały serię trzech porażek z rzędu. I zrobiły to w imponującym stylu, bo w wyjazdowym spotkaniu we Wrocławiu ze Śląskiem przegrywały już 0:2. Odwróciły losy spotkania i na minutę przed końcem spotkania prowadziły 3:2. Wtedy jednak Katarzyna Białoszewska odebrała im komplet punktów strzelając swojego trzeciego gola w tym meczu.
Piłkarki Lecha Poznań UAM do meczu ze Śląskiem przystąpiły po serii spotkań z zespołami ze ścisłej czołówki Orlen Ekstraligi. bo rywalizowały z czołową trójką tabeli. Nie wygrały żadnego z tych meczów. W dużo lepszych nastrojach są piłkarki Śląska Wrocław, które w czterech minionych kolejkach zdobyły dziesięć punktów, dzięki czemu awansowały w tabeli na piąte miejsce. Poznanianki miały jeszcze jeden cel na to spotkanie, zrewanżować się za pojedynek w rundzie jesiennej, kiedy to w Plewiskach przegrały ze Śląskiem 0:3.
Pierwszy kwadrans należał do Lechitek. Grały odważnie i próbowały zaskoczyć rywalki. Tyle, że w 13. minucie to Wrocławianki zaskoczyły pressingiem, odebrały piłkę i wyprowadziły skuteczny atak. Strzał Karoliny Gec Jagoda Sapor obroniła, ale wobec dobitki Katarzyny Białoszewskiej była już bezradna.I było 1:0 dla Śląska.
W kolejnych minutach wciąż optyczną miały Lechitki. Częściej stwarzały strzeleckie okazje, więcej były przy piłce i pod bramką Hanny Wieczerzak, ale brakowało wykończenia. Lech grał, a Sląsk ... strzelał, bo w 31. minucie Katarzyna Białoszewska ponownie znalazła się w polu karnym po składnej, zespołowej akcji drużyny z Wrocławia i drugi raz w tym spotkaniu umieściła piłkę siatce Kolejorza. Było 2:0.
Druga połowa zaczęła się wyśmienicie, bo już w jednej z pierwszych akcji wspaniałym strzałem z dystansu popisała się Blanka Borowa. Strata Poznanianek zmalała do jednego gola. To "dodało skrzydeł" zespołowi Alicji Zając, które były wciąż bardzo aktywne w ofensywie. W 67. minucie Lechitki wykonywały kolejny rzut wolny, Piłka trafiła na lewą stronę pola karnego, gdzie była Maja Kuleczka. Precyzyjnym strzałem głową wyrównała na 2:2. Stałe fragmenty gry były mocną stroną, bo w 71. minucie Małgorzata Rogus bezpośrednio z rzutu wolnego strzeliła na 3:2. Kolejny piękny gol w tym spotkaniu.
Wydawało się, że Wrocławianki po tym ciosie już się nie podniosą. A jednak. W ostatniej akcji meczu, w doliczonym czasie gry trzeci raz do poznańskiej bramki trafiła Katarzyna Białoszewska odbierając Kolejorzowi komplet punktów. Spotkanie zakończyło sie remisem 3:3.
Do końca sezonu pozostały cztery kolejki spotkań. Lechitki są już pewne utrzymania na najwyższym poziomie rozgrywek.
Śląsk Wrocław - Lech Poznań UAM 3:3 (2:0)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze