Futboliści Armii Poznań mają problem. Sezon Polskiej Futbol Ligi mieli rozpocząć 11 kwietnia od spotkania domowego. wiedząc, że na stadionie żużlowym na Golęcinie trwają prace modernizacyjne i wiedząc, że do tego terminu się one nie skończą drużyna szukała innego obiektu. I znalazła. Mecz miał się odbyć na boisku przy ulicy Harcerskiej. Tyle, że na miesiąc przed spotkaniem okazało się, że na tym boisko zaplanowano rewitalizację. Teraz klub musi szukać nowego obiektu, albo pogodzić się z walkowerem.
Sezon jeszcze nie wystartował, a Armia Poznań już ma problem. Chodzi o brak boiska, gdzie drużyna mogłaby rozegrać swój pierwszy mecz. Spotkanie zaplanowano na 11 kwietnia, a pierwotnie areną zmagań miało być boisko przy ulicy Harcerskiej. Spowodowane jest to trwającą modernizacją stadionu żużlowego na Golęcinie, która ma się zakończyć dopiero w drugiej połowie kwietnia. To właśnie tam poznańska Armia rozgrywała swoje dotychczasowe mecze, które z czasem przyciągały coraz większą rzeszę sympatyków amerykańskiego sportu.
Swój pierwszy mecz – i to domowy – rozegramy 11 kwietnia na boisku piłkarskim przy ulicy Harcerskiej w Poznaniu. Niestety, nie będzie to jeszcze spotkanie na naszym własnym boisku, ponieważ trwają tam prace budowlane, a odbiory nowej murawy zaplanowano dopiero tydzień po naszym pierwszym domowym meczu
Reklama
- mówił nam kilka dni temu prezes Armii Poznań Bartosz Chudziński.
Klub otrzymał informację, że boisko przy Harcerskiej nie będzie jednak w tym terminie dostępne. Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji innych propozycji dla Armii nie mają, bo wszystkie potencjalnie dostępne boiska są już zajęte przez inne zespoły. Dlatego Armia zamieściła w mediach społecznościowych apel o pomoc w znalezieniu boiska na pierwszy mecz.
Otrzymaliśmy informację, że boisko przy Harcerskiej nie będzie dostępne, bo zaplanowano tam coroczną rewitalizację nawierzchni po zimie. Szukamy. Mam na oku parę innych miejsc w okolicach Poznania, ale muszę się dowiedzieć jeszcze, czy faktycznie będzie można rozegrać tam mecz. Decyzja powinna zapaść do końca tygodnia
Reklama
- powiedział nam Bartosz Chudziński.
Pierwsza rzecz to dostępność terminu, druga to konieczna zgoda wynajmującego m.in. na namalowanie linii do futbolu amerykańskiego. Do tego nie sprzyja fakt, że trzeba będzie mecz rozegrać poza Poznaniem.
Przy braku spełniającego wymogi miejsca konieczne będzie odwołanie meczu. Liga nie pomoże drużynie, a Armia na start rozgrywek będzie musiała oddać spotkanie walkowerem.
Pozytywne informacje są takie, że sytuacja diametralnie się zmieni w momencie zakończenia modernizacji stadionu na Golęcinie.
Zmodernizowany obiekt będzie wyposażony w sztuczną nawierzchnię najwyższej klasy i będzie miał stałe linie do futbolu amerykańskiego oraz oświetlenie. Dzięki temu cały rok będziemy mogli trenować regularnie na własnym, profesjonalnym boisku – co poprawi komfort i efektywność naszych zajęć
- cieszy się prezes Armii Poznań.
Najpierw jednak klub w trybie pilnym musi znaleźć bisko na pierwszy mecz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze