W ringu są twardzi, nieustępliwi, silni. Dzisiaj płakali jak dzieci nie wstydząc się łez. Zawodnicy i trenerzy reprezentacji Polski w kickboxingu, klubu KKS Sporty Walki Poznań i wielu innych polskich klubów w sportach walki. Płakali żegnając trenera Wojciecha Kiersteina.
W ostatniej drodze śp. Wojciecha Kiersteina, który zmarł nagle kilka dni temu w wieku 61 lat towarzyszyły tłumy. Organizatorzy ceremonii pogrzebowej szacują, że było to blisko 1,5 tysiąca osób. W tym gronie poza najbliższą rodziną i przyjaciółmi były setki zawodników i trenerów. Wojciech Kierstein wychował ich kilka pokoleń.
Nie spodziewałem się takiego zakończenia tej walki. Leżę na deskach jak po nokaucie. Tak bardzo dbałeś o innych, swoich zawodników znałeś lepiej niż ich rodziny, nie znam drugiej takiej osoby, której tak bardzo zależało na tym, by innym było dobrze
Reklama
- takimi słowami żegnał swojego ojca, syn Kajetan.
Jak wybitnym trenerem, szanowanym wychowawcą młodzieży i dobrym człowiekiem dbającym o innych świadczy liczba zawodników, wychowanków, szkoleniowców, którzy przyjechali pożegnać Trenera Wojtka. Na uroczystości pojawili się też m.in. Kanclerz Politechniki Poznańskiej Łukasz Kalupa, prezes AZS AWF Poznań Jarosław Janowski oraz prezes Polskiego Związku Kickboxingu Grzegorz Wrzesień.
Miałem przygotowaną przemowę, ale powiem tylko to, co czuję. A czują to, co wszyscy tu zebrani. Niezwykle przykro żegnać naszego przyjaciela. Głos się łamie, serce pęka, Nie mówimy żegnam, ale do zobaczenia. Byłeś wielki
Reklama
- powiedział Grzegorz Wrzesień, prezes PZKb.
Coś sie tu nie odbywa, jak powinna. Ktoś tutaj był i był. I nagle zniknął i uporczywie go nie ma. Ale Ty byłeś, jesteś i byłeś wśród nas. Obiecuję Tobie. Przy wszystkich tu obecnych Tobie to przyrzekam
- przyznał równie wzruszony Radosław Laskowski, trener i prezes KKS Sporty Walki i trener reprezentacji Polski, którą prowadził wraz z śp. Wojciechem Kiersteinem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze