Żużlowcy Hunters PSŻ Poznań nie musieli się denerwować, ostatni mecz rundy zasadniczej w Pile z Polonią nie był spotkaniem z "nożem na gardle". Dzięki wygranej Polonii Bydgoszcz ze Stalą Rzeszów Skorpiony były już pewne awansu do play-off. Ale było jeszcze o co walczyć. Od wyniki spotkania zależało na którym miejscu zakończą rundę zasadniczą.
Żużlowcy Hunters PSŻ Poznań zrealizowali plan minimum na ten sezon. Był nim awans do fazy play-off. Była to tylko formalność, ale mecz w Pile nie był wcale bez znaczenia. Dzięki wygranej 51:39 zajęli 2. miejsce w tabeli Matelkas 2. Ligi. A to oznacza, że w półfinale pierwszy mecz odjadą na wyjeździe, a rewanż na torze na Golęcinie.
Poznańska drużyna od początku starcia w Pile była lepsza. Bieg otwarcia 5:1 wygrali Dimitri Berge i Niels Kristian Iversen, którzy po znakomitym starcie nie dali szans Damianowi Cyferowi i Matiasowi Nielsenowi. W trzech kolejnych PSŻ dwukrotnie wygrał 4:2 i odnotował remis 3:3, a po trzy punkty przywieźli kolejno Antoni Mencel, Ryan Douglas i Kacper Pludra. Brak Kamila Witkowskiego (złamana ręka) nie był widoczny. Skorpiony prowadziły 16:8.
W kolejnych biegach żużlowcy Hunters PSŻ Poznań powiększali przewagę. Liderzy wygrywali, słabo spisywał się Bartosz Smektała. W ósmym biegu kibice z Piły doczekały się pierwszego zwycięstwa. Kacper Teska pojawił się jako rezerwa taktyczna za Emila za Maroszka i ta zmiana się "opłaciła". Pewnie bieg wygrał Andreas Lyagera, Teska stoczył ładną walkę z Pludrą o jeden punkt. Polonia wygrała 4:2. Po ośmiu wyścigach Skorpiony prowadziły w Pile 28:20.
Przewaga żużlowców PSŻ Poznań jeszcze bardziej zmalała po wyścigu dziewiątym, w którym fantastyczny start Jasińskiego i Nielsena zapewnił gospodarzom wygraną. Mogło być 5:, ale Berge na ostatnim łuku przesunął się z trzeciego miejsca na drugie. Smektała pojechał na zero, a Polonia przegrywała z PSŻ już tylko 24:30. Sytuację uspokoili Antoni Mencel i Ryan Douglas w biegu dziesiątym. Zwyciężając 5:1 zapewnili już swojemu zespołowi bonus. Ale Pilanie nie rezygnowali i honorowo walczyli do końca. Gdy Curzytek i Lyager wygrali 5:1 z Pludrą i Berge znów zrobiło się tylko sześć punktów przewagi PSŻ-u (30:36).
W tak ważnym momencie "przebudził się" kapitan Skorpionów, czyli Bartosz Smektała. Dobry start i pewna jazda zagwarantowały trzy punkty. W 13. biegu równie imponującym startem popisali się Iversen i Douglas. Podwójna wygrana dała prowadzenie 44:34 i przed biegami nominowanymi było wiadomo, że Hunters PSŻ to spotkanie wygra.
Bieg 14. na remis, w piętnastym 4:2 (kolejne zwycięstwo Ryana Douglasa), Hunters PSŻ Poznań wygrał w Pile z Polonią 51:39.
Półfinałowego rywala żużlowcy Hunters PSŻ Poznań poznają jutro, tj. w poniedziałek o godz. 11.00. To wtedy decyzję podejmie Abramczyk Polonia Bydgoszcz, która z kompletem zwycięstw wygrała rundę zasadniczą. Dzięki temu będzie mogła wybrać swojego rywala w półfinale rozgrywek. Prawdopodobnie prezes Polonii Jerzy Kanclerz wybierze na półfinałowego rywala zespół H. Skrzydlewska Orła Łódź. Wówczas drugą parę półfinałową utworzą ROW Rybnik i PSŻ Poznań.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze