Piłkarze Lecha Poznań zmniejszyli swoje szanse na awans do ćwierćfinału Ligi Konferencji. W pierwszym meczu 1/8 finału mistrzowie Polski przegrali z Szachtarem Donieck 1:3. Wszystkie gole dla zespołu gości strzelili Brazylijczycy, a trzeci autorstwa Isaque był pięknej urody. To trzecia porażka z rzędu podopiecznych Nielsa Frederiksena.
Niebiesko-biali, w swoim stylu, starali się narzucić własne reguły. Od razu szans szukał Luis Palma, ale na posterunku był Bondar. Na odpowiedź podopiecznych trenera Turana nie trzeba było długo czekać, lecz na spalonym znalazł się Newerton Martins da Silva. W 7. minucie znów niebezpiecznie zrobiło się na połowie gości,. Swoich kolegów z przodu szukał Leo Bengtsson, niemniej pierwszy kwadrans nie należał do zbyt ciekawych. Zmieniło się to w 20. minucie gdy przed szansą otworzenia wyniku stanął Kaui Elias, lecz świetną interwencją popisał się Bartosz Mrozek.
Parę minut później z powodu urazu boisko opuścił Dmytro Kryskiv, którego zastąpił Marlon Gomes. I to on otworzył wynik spotkania. To była kolejna akcja, w której defensywa Kolejorza się pogubiła. Była 36. minuta, kiedy Gomes wbiegł w pole karne i pokonał Mrozka. Do przerwy Lech przegrywał 0:1.
Piłkarze wrócili z szatni i szybko padł kolejny gol. W 48. minucie Bartosza Mrozka między słupkami pokonał Newerton Merins da Silva (2:0). I znów była to konsekwencja zagubionych obrońców Kolejorza, którzy nie dośc, że podejmowali złe decyzje, to jeszcze jakby nie komunikowali się między sobą.
Zespół gości w kolejnych minutach szukał szans ze stałych fragmentów gry. Niebiesko-białym niewiele wychodziło. Nieco zniechęcony zespół gospodarzy otrzymał od losu w końcu swoje ‘pięć minut’, a w 70. minucie bramkę kontaktową zdobył Mikael Ishak.
Im dalej w mecz, tym emocje coraz częściej brały nad zawodnikami górę. Napomniany żółtą kartką został jeszcze Isaque. Defensywa mistrzów Polski wciąż była dziurawa. Niewiele brakowało, aby na listę strzelców w 82. minucie wpisał się jeszcze Jehor Nazaryn. Za moment kartką upomniano jeszcze Antonio Milicia, a w 85. minucie było już 3:1 dla Szachtaru Doniec. Wszystko to za sprawą fantastycznego gola z przewrotki Isaque Severino Silvy. Bramka pięknej urody, przy której Mrozek nie miał szans nic zrobić.
To był sprawiedliwy wynik, strzelili trzy gole, my tylko jeden. To jednak tylko pierwsza połowa, drugą zagramy w przyszłym tygodniu w Krakowie. To jeszcze nie jest koniec. W ofensywie wiedzieliśmy, że mają dużo jakości, zarówno indywidualnie, jak i zespołowo. Grali naprawdę dobrze, wszyscy to widzieli. W defensywie myślę, że popełnili dużo błędów, ale my nie stworzyliśmy wystarczająco dużo sytuacji. Za tydzień musimy zdecydowanie lepiej bronić, przede wszystkim w fazach przejściowym. Szachtar bardzo dobrze grał piłką, dlatego powinniśmy być bardziej zwarci. Musimy pokazać naszą jakość przez 90 minut. Wierzę, że jeśli zagramy na naszym najwyższym poziomie, to możemy ich pokonać
Reklama- powiedział Joel Pereira.
Lech Poznań – Szachtar Donieck 1:3 (0:1)
Ishak 70’ – Gomes 36’, Newerton 48’, Isaque 85’
Składy zespołów
Lech: Mrozek, Pereira, Mońka, Milić, Gurgul, Rodriguez, Kozubal, Gholizadeh, Palma, Bengtsson, Ishak
Szachtar: Riznyk, Tobias, Bondar, Marlon, Henrique, Ocheretko, Kryskiv, Pedrinho, Alisson, Elias, Newerton
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze