To był bardzo pracowity weekend dla tenisistów stołowych Kings of the Table Przeźmierowo. Odbyło sie kolejne zgrupowanie przed nowym sezonem, w którym zawodnicy pierwszej i drugiej drużyny uczestniczyli niemal w komplecie. Trenowali w swojej nowej sali w ... Suchym Lesie. "Długo szukaliśmy takiego miejsca" - mówi grający wiceprezes Karol Dzida.
Zespół Kings of the Table to największa niespodzianka poprzedniego sezonu 1. Ligi tenisistów stołowych. Drużyna z podpoznańskiego Przeźmierowa długa była liderem tabeli w swojej grupie, sezon zakończyła na 3. miejscu uczciwie przyznając, że na awans do najwyższej klasy rozgrywkowej klub nie jest jeszcze gotowy organizacyjnie.
I to wciąż jest aktualne, chociaż sporo w tym obszarze się poprawiło. O czym przekonaliśmy się odwiedzając drużynę podczas przygotowań do nowego sezonu. Zawitaliśmy do nowej sali klubowej SpinZone przy ul. Jagodowej w ... Suchym Lesie.
Długo, bo już od dwóch lat szukaliśmy takiego miejsca, miejsca odpowiedniego dla nas. I teraz to się udało. Dzięki uprzejmości pana Zbigniewa Kozioła, przyjaciela naszego klubu, dostaliśmy taki magazyn i przysposobiliśmy go na salę dla nas, ale nie tylko dla nas. Może tu pograc każdy, sala jest dostępna 24 godziny na dobę, jest samoobsługowa, otwierana kodem, więc polecam wszystkim sympatykom tenisa stołowego
- tłumaczy Karol dzida, wiceprezes i gracz Kings of the Table.
I właśnie w tej sali, w której obecnie jest sześć stołów (docelowo ma być ich więcej) do nowego sezonu przygotowują się zawodnicy wszystkich klubowych zespołów, czyli od piątej do pierwszej ligi. W tej pierwszoligowej doszło do kilku zmian kadrowych.
Adrian Spychała zastąpił Adriana Więcka. Jest to duże wzmocnienie, a do tego Adrian mieszka w Poznaniu będzie więc też prowadził zajęcia z najbardziej zaawansowaną młodzieżą. Opuścił nasz klub Daniel Simonsen, a w jego miejsce pozyskaliśmy Serba Nemanję Dijasa, uczestnika niedawnych mistrzostw świata w Londynie. Do drugiego zespołu dołączyli do nas: Poznaniak Mateusz Krawczyk, Kuba Werner, który podobnie jak Adrian grał w Piaście Ostrzeszów oraz Adam Maniewski
- mów Karol Dzida, który też będzie grał w drużynie pierwszoligowej.
Wspomniany Adrian Spychała powinien być jednym z liderów drużyny. Przeniosł się do Poznania nie tylko z racji przeprowadzki do tego miasta.
Przede wszystkim przekonała mnie wizja rozwoju tego klubu. Będę grał, ale też szkolił młodszych zawodników. Struktura klubu wciąż się rozbudowuje, dba sie tutaj zarówno o najmłodszych, jaki o nas, o seniorów. Jaki stawiamy sobie cel na ten sezon? Przede wszystkim utrzymanie
- deklaruje Adrian Spychała, które przeszedł z Piasta Ostrzeszów.
Mocnymi punktami drużyny mają byc także doświadczony Jakub Perek oraz Patryk Bielecki, trzykrotny medalista młodzieżowych mistrzostw Polski w minionym sezonie.
Indywidualnie bardzo chciałbym przynajmniej dorównać wynikom z poprzedniego sezonu, ale nie będzie to łatwe, czeka mnie dużo pracy. W 1. lidze chcemy walczyć o jak najwięcej zwycięstw, mamy fajną, zgraną drużynę
- przyznaje Patryk Bielecki.
W połowie września zaczynamy sezon, wielu z nas nie może się już doczekać, bo ta przerwa była dość długa. Utrzymanie to cel minimum, ale wiadomo, że to będzie walka o najwyższe miejsce. Moim zdaniem ta liga bardzo się wyrównana. W pierwszy weekend gramy z teoretycznie słabszymi rywalami, ale kto wie, czy taka drużyna z Piaseczna nie okaże się czarnym koniem grupy północnej
Reklama
- uważa Jakub Perek.
Bo terminarz ułożył się tak, że w pierwszy weekend rozgrywek Kings of the Table zagrają dwa mecze na wyjeździe.
19 września w Białymstoku ze spadkowiczem, który ponownie uzyskał licencję, ale dwukrotnie z nimi wygraliśmy, więc liczę, że teraz będzie podobnie. Dzień później zmierzymy się w Piasecznie z beniaminkiem, dlatego też powinniśmy celować w dwa punkty. A na domowy mecz zapraszamy kibiców 3 października z Bogorią Grodzisk Mazowiecki, która została w tym sezonie przepisana do naszej grupy. Cel na trzy pierwsze mecze to komplet punktow
Reklama
- kończy Karol Dzida.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze