W Poznaniu dobiega końca Międzynarodowy Fencing Camp, w którym bierze udział ponad stu uczestników z siedmiu państw. Miejscem, w którym trenują jesy sala POSiR A przy ul. Spychalskiego. Dla niektórych to zatem podróż sentymentalna, bo szermierki nie było tutaj od 28 lat.
Rok 1998. To wtedy w hali POSiR A (wówczas jeszcze przy ul. Chwiałkowskiego) odbyły się Mistrzostwa Polski Juniorów w Szermierce. Mistrzem kraju we florecie został Przemysław Fogt. Kilka dni temu, po 28 latach wrócił do tego miejsca. Jako trener UKS Kąkolewo przyjechał na Poznań Fencing Camp.
Muszę przyznać, że jak wszedłem, to nie poznałem tego miejsca. Sala wyglądała kompletnie inaczej
- mówi Przemysław Fogt.
Nic dziwnego, skoro tej sali w takim wydaniu dawno tu nie widziano. Dziesięć szermierczych plansz i ponad stu trenujących młodych florecistów i florecistek.
Pierwszy raz organizujemy tutaj nasz camp, cieszymy się więc bardzo z takiej frekwencji. Robimy to z myślą o naszych zawodnikach, ale nie tylko. Pokazujemy też jak prężnie działającym klubem jesteśmy. Mamy grupy z siedmiu krajów, co jest dla nas dowodem zaufania
- mówi Łukasz Witkowski z Warty Muszkieterów Poznań, organizator Campu.
Zadowolony ze zgrupowania i z postawy swoich podopiecznych jest fechmistrz Longin Szmit. Utytułowany szkoleniowiec, który doprowadził do medali olimpijskich i mistrzostw świata liczne grono podopiecznych, m.in.: Annę Rybicką, Sylwię Gruchałę, czy Karolinę Chlewińską.
Podczas wakacji dzieci są odciążone naukę, dlatego ten czas można wykorzystać na szkolenie, ale też na wypoczynek. Dlatego lubię ten rodzaj aktywności dla moich zawodników. Pracujemy, doskonalimy się, dyskutujemy z trenerami z innych klubów, korzyści są więc obopulne
- przyznaje Longin Szmit.
W Poznań Fencing Camp biorą udział młodzi sportowcy z: Polski, Chin, Niemiec, Łotwy, Egiptu, Ukrainy i Węgier.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze