Na Torze Poznań odbyła się 6. runda Kartingowych Mistrzostw Polski - Rotax Max Challenge. Młodzi kierowcy walczą w tym cyklu zawodów nie tylko o mistrzowskie tytuły, ale także o prawo startu w wielkim finale światowym Rotax Grand Finals, który w tym roku odbędzie się w portugalskim Portimão. Emocje sięgają zenitu, bo rywalizacja w Poznaniu była przedostatnią rundą. Każdy punkt w tej walce się liczy.
Na starcie na Torze Poznań stanęło ponad stu zawodników. Rywalizowali w sześciu klasach: Micro Maxie, Mini Max, Junior Max, Senior Maxie, DD2 Max i DD2 Masters. Ścigano się także w serii Hobby i KZ.
Nie wiadomo jeszcze kto wygra poszczególne klasy, bo w każdej z nich różnice punktowe są naprawdę małe. W czołówkach klas jest bardzo ciasne. Warunki w ten weekend nie są łatwe, ale ci młodzi kierowcy są do tego przyzwyczajeni. Widzimy, że z każdą kolejną rundą radzą sobie lepiej, widać to choćby po czasach
Reklama
- przyznał Wojciech Czerniak, dyrektor zawodów.
Weekend na Torze Poznań na pewno bardzo dobrze będzie wspominał Jan Woźniak, który w Mini Max odniósł komplet zwycięstw. Kierowca KRZ Motorsport w bezpośredniej rywalizacji wyprzedził Kajetana Laskowskiego (Ernst Racing) oraz swojego klubowego kolegę Cezarego Atkaczunasa.
Bardzo zacięta rywalizacja było w serii Micro Maxie. Dwa pierwsze miejsca zajęli kierowcy Ernst Racing: Antoni dąbrowski i Artur Ernst. Różnica punktowa między nimi wyniosła zaledwie 3 punkty. Trzecie miejsce zajął Piotr Kruczek z Supersonic Racing.
2-biegowa kategoria DD2 Max po raz kolejny w tym sezonie miała dominatora Komplet wygranych, a więc i komplet punktów wywalczył w ten weekend David Auleitner (Wyrzykowski Motorsport). Na kolejnych miejscach uplasowali się Antoni Kugacz (Blue Racing) i Jan Frost (46Team). Z kolei w DD2 Masters podium wyglądało następująco: Kyrylo Biryuk, Michał Bieńczyk i Jakub Bendzera.
W klasie Junior Max ściganie zdominowali liderzy klasyfikacji generalnej. Wydawało się, że wygrana padnie łupem Wojtka Kapusty. Kierowca KRK Racing pechowo jednak zakończył niedzielną, czwartą serię wyścigową, co wykrzystał Marcel Popakul. To on wygrał i powiększył przewagę w generalce, bo przed rundą w Poznaniu miał o zaledwie 3 punkty więcej. Trzeci był Dominik Kornas (JR Racing Team), który w Słomczynie wygrywając piątą rundę po raz pierwszy zwyciężył w klasyfikacji całych zawodów.
W Senior Maxie od wygranej do wygranej jechał Oliwier Chłopek, którego celem było zmniejszenie strat punktowych do liderującego w serii Maksymiliana Lupy. W Poznaniu Chłopek był bezkonkurencyjny, a na kolejnych miejscach uplasowali się Franciszek Sulima i Jan Stencel.
W najszybszej kategorii Rotax Max Challenge Poland, w KZ2 wygrał Łukasz Kaszuba, a W KZ2 Masters - Karol Zwierzyński. W klasie Hobby najszybciej jeździł Radosław Maciejewski.
Do decydujących rozstrzygnięć pozostała już tylko jedna runda. Wielki finał Rotax Max Challenge rozegrany zostanie w dniach 25-27 września na torze w Biłgoraju. To tam poznamy kierowców, którzy wywalczą prawo startu w finale światowym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze