Piłkarze Lecha Poznań zakończyli przygotowania do drugiej części sezonu. W sobotę zagrają na Enea Stadionie pierwszy mecz w ramch PKO BP Ekstraklasy w 2026 roku. Rywalem będzie Lechia Gdańsk. Niels Frederiksen, pomimo drobnych braków kadrowy, jest pełen optymizmu, niepokój budzi jednak mroźna aura: "Adaptacja nie jest łatwa" - mówi szkoleniowiec Kolejorza.
Podtrzymuję swoją opinię odnośnie zgrupowania, bo ta praca, którą wykonaliśmy była dobra i też nieźle wypadły testy fizyczne, które zrobiliśmy drużynie po powrocie już, więc ta praca była wykonana odpowiednio. Rozegraliśmy także parę dobrych, w naszej ocenie, sparingów. Przyszło nam trenować w bardzo dobrych warunkach, w dobrym ośrodku. Na to oczywiście nie moglibyśmy liczyć w Polsce, więc ten kij ma dwa końce, bo teraz faktycznie adaptacja nie jest łatwa, ale patrząc na cały proces treningowy, to pozostał on niezakłócony
- ponownie podsumował zgrupowanie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich trener Poznaniaków, Niels Frederiksen.
Teraz po powrocie do kraju czeka nas pierwszy mecz, to dalej jest mecz w dyscyplinie, którą wszyscy znamy, bo to dalej piłka nożna. Zagramy jedenastu na jedenastu, zagramy też taką samą piłką jak trenowaliśmy w Abu Zabi... rozmiar boiska również się nie zmieni. Czeka nas jednak duża różnica temperatur i na ten moment nie wiem w 100% jak to na nas wpłynie, ale nie sądzę by miało to ogromny wpływ
- dodał z optymizmem duński szkoleniowiec.
Podczas zgrupowania poznański Lech rozegrał trzy mecze sparingowe. W pierwszym spotkaniu Kolejorz pokonał MSK Zilina 2:1. Tydzień później podopieczni trenera Friederiksena sprawdzili się AGMK Olmaliq, znów zwyciężając 2:1. Gorycz porażki przyniosło dopiero ostatnie starcie z najcięższym rywalem. O porażce 0:1 zadecydowała jednak dopiero ostatnia minuta regulaminowego czasu gry. Powrót do Polski, jak przyznaje Duńczyk, nie należy do najłatwiejszych, zwłaszcza gdy pogoda nie rozpieszcza.
Szczegóły: Dwa sprawdziany na pożegnanie z Abu Zabi. Lech Poznań ma jeszcze nad czym pracować
Braki kadrowe w szeregach mistrza Polski wciąż występują. Taką newralgiczną pozycją pozostaje defensywny pomocnik. Trener Kolejorza uspokaja jednak, wskazując na pewne rozwiązania.
Jak patrzymy na nasz skład, to chociażby Gisli Thordarson wraca do naszej kadry meczowej. Jutro zasiądzie na ławce i jest gotowy na około 30 minut gry, może trochę mniej. Pamiętajmy, że za parę tygodni wróci Radosław Murawski, więc razem z tymi dwoma zawodnikami ta sytuacja nie będzie aż tak paląca. Nie zmienia to jednak faktu, że wyczekując poprawy w tym względzie cały czas rozglądamy się na rynku transferowym. Jeśli znajdziemy jakiegoś gracza i będziemy co do niego przekonani, że to jest dla nas właściwy wybór, to oczywiście po niego sięgniemy
Reklama
- skomentował sytuację kadrową 55-latek.
Pomału kończące się okienko transferowe po zeszłorocznych wzmocnieniach było wyjątkowo skromne. Włodarze poznańskiego Lecha nie chcą nikogo ściągać na siłę, chcąc uniknąć kolejnych wpadek w tym temacie. Dotychczas do zespołu dołączył jedynie 21-letni bułgarski bramkarz, Plamen Andreev.
Szczegółu transferu: Bartosz Mrozek ma nowego konkurenta. Mistrz Polski postawił na Bułgara
Pozbyć udało się natomiast jednego z największych transferowych niewypałów ostatnich lat. Bryan Fiabema trafił na wypożyczenie, gdzie już w pierwszym występie zmarnował stuprocentową okazję.
Mistrzowie Polski w pierwszym meczu po przerwie zmierzą się z Lechią Gdańsk. Kolejorz zakończył pierwszą część sezonu na 8. miejscu, legitymizując się bilansem 6 wygranych, 8 remisów i 3 porażek. Przyjezdni z Gdańska obecnie plasują się na 13. miejscu, i choć mają oni na koncie o jedną wiktorię więcej, to 7 porażek sprawia, że muszą oni gonić.
Mecz z mistrzem Polski motywuje podwójnie, ale chcemy uniknąć tak szalonego spotkania, jak to wyglądało ostatnio. Pokazaliśmy już, że jesteśmy w stanie rywalizować z Lechem, mamy plan na to spotkanie i zobaczycie, jakim składem wyjdziemy na to starcie. Mamy cel punktowy na najbliższe kolejki, ale nie chcemy mówić o tym głośno. Mam nadzieję, że będziecie oglądać wiosną taką Lechię, jaka zagrała w ostatnim meczu z Górnikiem
Reklama
- powiedział trener Lechii Gdańsk, John Carver.
Sytuacja kadrowa w ekipie z Gdańska jest dobra, a w meczu z Lechem na pewno nie wystąpi dwóch zawodników. Rifet Kapić pauzuje za cztery żółte kartki, a z urazem walczy Maksym Diaczuk.
Sobotnie spotkanie 19. kolejki PKO BP Ekstraklas pomiędzy Lechem Poznań a Lechią Gdańsk rozpocznie się o godzinie 20:15. Dla obu drużyn będzie to 66 spotkanie, a bilans starć wypada korzystniej dla Kolejorza - 35 zwycięstw, 11 remisów oraz 19 porażek.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Źle To Widzę I Przewiduję Klęskę Tydzień Przed Inauguracją Nie Powraca Się Z Innej Strefy Klimatycznej Tak Mi Dopomóż Naturo Wszelaka 2026-01-30
Źle To Widzę I Przewiduję Klęskę Tydzień Przed Inauguracją Nie Powraca Się Z Innej Strefy Klimatycznej Tak Mi Dopomóż Naturo Wszelaka 2026-01-30