W czwartek o 18.45 na Enea Stadionie piłkarze Lecha Poznań podejmą Szachtar Donieck w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. Mistrzowie Polski nie grają ostatnio dobrze. W lidze doznali dwóch porażek. Na domiar złego kolejni zawodnicy ubyli ze składu z powodu kontuzji. Dlatego dwumecz z Szachtarem jest sporym wyzwaniem dla Kolejorza.
Sześc wygranych meczów z rzędu robiło wrażenie, ale seria Kolejorza się skończyła i przyszedł mały kryzys. Mistrzom Polski udało się jeszcze awansować do 1/8 finału Ligi Konferencji, pokonując dwukrotnie fińskie KuPS. Potem Kolejorz wygrał w hicie PKO BP Ekstraklasy z Rakowem Częstochowa 4:3 i ... lokomotywa zaczęła wyhamowywać.
Najpierw przyszła porażka z Górnikiem Zabrze i odpadnięcie z STS Pucharu Polski, następnie dwie przegrane w Ekstraklasie.
Tak, to prawda, trudno nas rozczytać i ciężko spodziewać się po nas czegoś jednoznacznego. Myślę jednak, że to też jest trudność dla przeciwnika i moim zdaniem tej wiosny zagraliśmy parę bardzo dobrych meczów. Z pozostałych nie byliśmy do końca zadowoleni, niemniej liczę, że biorąc pod uwagę narzędzia na tej jutrzejszy mecz - bo mamy dobre boisko, prawie pełen stadion - to będzie nasz bardzo dobry mecz i noc godna zapamiętania
Reklama
- tłumaczył podczas spotkania z mediami trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen.
Pełna zgoda. Musimy zacząć szukać innych rozwiązań. Strzałów zza szesnastki, zwłaszcza gry rywal ustawia się nieco niżej także we własnym polu karnym. Musimy znaleźć wówczas tę przestrzeń do strzału, więc tak, musimy robić to częściej
- przyznał Leo Bengtsson, odpowiadając na pytania o słabszą skuteczność ostatnich meczów i elementy do poprawy.
Kolejorz, chcąc udowodnić swoje aspiracje, musi się podnieść po ostatnich bolesnych porażkach. Europejskie puchary na tym etapie błędów nie wybaczają, a wszyscy marzą, aby nawiązać do historycznego sukcesu sprzed paru lat. Lech raz był już w ćwierćfinale. Miało to jednak miejsce trzy lata temu pod kierownictwem trenera Johna van den Broma.
Moim zdaniem mamy całkiem niezłą sposobność, aby awansować także do ćwierćfinału i poprawić ten wyczyn. Owszem, czeka nas trudne spotkanie z drużyną, która dobrze gra z piłką przy nodze, aczkolwiek my też mamy opcje i narzędzia, aby rywalom realnie zagrozić. Potrzebujemy do tego dwóch dobrych występów, bo wszystko rozstrzygnie się w dwóch meczach, niemniej naszą ambicją jest, aby jutro zanotować jak najlepszy rezultat i pokazać, że chcemy awansować do ćwierćfinału tych rozgrywek
- powiedział z optymizmem duński szkoleniowiec.
Mistrzowie Polski niezmiennie mają swoje problemy kadrowe. Regularnie z drużyny wypada paru graczy. Tym razem padło na Filipa Jagiełło oraz Radosława Murawskiego. Dalej o powrót na murawę walczy Daniel Hakans. W środę jednak potwierdzono, że dwóch piłkarzy nie zobaczymy już w tym sezonie, a w gronie pechowców są Alex Douglas oraz Kamil Jakóbczyk.
Szczegóły: Alex Douglas ze złamaniami, Kamil Jakóbczyk po operacji. W tym sezonie już nie zagrają
Jeżeli chodzi o Filipa Jagiełło, to zdecydowaliśmy, że w tym tygodniu będzie miał więcej jednostek treningowych i naszym priorytetem było to, aby znalazł się on w kadrze na spotkanie w weekend. Stąd żeby jutro trenował, przygotowywał się na mecz z Zagłębiem, więc nie będzie go w składzie. Daniel Hakans jest na dobrej drodze, aby do nas wrócić i mam nadzieję, że dołączy do nas w przyszłym tygodniu. Radosław Murawski jeszcze gotowy nie jest. Sprawdzamy dalej na jakim jest etapie i przyglądamy się jego sytuacji. Mamy jednak nadzieję na jego szybki powrót
Reklama
- wymienił absencje kadrowe na czwartkowy mecz Frederiksen.
Wiadomo jednak, że gotowy do gry jest Antonio Milić. Podczas konferencji potwierdzono, że Chorwat znajdzie się jutro w składzie i będzie w stanie wspomóc swoich kolegów.
Szachtar Donieck gra po przerwie zimowej znakomicie. Wygrał już trzy spotkania ukraińskiej ekstraklasy, dzięki czemu dalej utrzymuje się na czele stawki. Po 19. rundach podopieczni Arda Turana mają na koncie 44 punkty (13 wygranych, 5 remisów i 1 porażka). To świetny rezultat, a z 15-krotnym mistrzem Ukrainy może się równać jedynie ŁNZ Czerkasy. Pozostałe zespoły nie radzą sobie tak dobrze, zaś rozpędzony Szachtar Donieck ma nadzieję sięgnięcie po kolejny krajowy triumf.
Trudno jest porównywać drużyny między sobą. Tutaj jednak wiemy, że atutem Szachtara jest to jak jego gracze spisują się z piłką. Dostrzegamy jednak swoje szanse, także w kontekście stylu i struktury, jaką preferuje ten zespół. Nie uważam jednak, żeby to był przeciwnik znacznie trudniejszy od np. Crveny Zvezdy. Trzeba też wziąć pod uwagę aspekt fizyczny, przeciwko Crvenie to był aspekt, który był mocną stroną rywala. Tutaj mam wrażenie, że będzie to bardziej wyrównane
- ocenił potencjał rywala szkoleniowiec Poznaniaków
Spotkanie 1/8 finału Ligi Konferencji z udziałem graczy Lecha Poznań i Szachtara Donieck zostanie rozegrane przy Bułgarskiej już w czwartek, 12 marca. Początek meczu o godzinie 18:45. Oba zespoły mierzyły się ze sobą wcześniej czterokrotnie. W trzech takich meczach wygrywał zespół z Ukrainy, a jedno z nich zakończyło się remisem 1:1.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze