Reklama

W Łodzi bez punktów. Nowy trener Widzewa znalazł sposób na Lecha

Piłkarze Lecha Poznań znów zawiedli. Kolejorz przegrał na wyjeździe z niżej notowanym Widzewem Łódź. Udanie w roli trenera zespołu z Łodzi zadebiutował Aleksandar Vuković.

Nieco ospale, ale strzelców się nie ocenia

Początek starcia w Łodzi należał do gospodarzy. W ich długich podaniach było jednak wiele niedokładności, piłka trafiała więc do Bartosza Mrozka. Łódzka drużyna swoich szans szukała także w stałych fragmentach gry, lecz z czasem inicjatywę zaczął przejmować Kolejorz. Efektownie szarżował Thordarson, a po dośrodkowaniu Roberta Gumnego blisko gola był Leo Bengtsson, który jednak trafił w Ilicia, który zastąpił w bramce nieobecnego Bartłomieja Drągowskiego. W podstawowym składzie Lecha brakowało z kolei Mikaela Ishaka i Aliego Gholizadeha.

Starania mistrzów Polski przyniosły wreszcie efekt. Świetnym podaniem popisał się Ouma, a w 28. minucie bramkę na 1:0 zdobył Gisli Thordarson.

Reklama

Na odpowiedź Widzewiaków nie trzeba było długo czekać. Już w 34. minucie był remis 1:1, a dogranie Krajewskiego wykorzystał Fran Alvarez. Gol zachęcił Hiszpana do dalszych starań. W 39. minucie posłał on piłkę w kierunku Mrozka, lecz ten w porę interweniował.  Później blisko trafienia głową po rzucie rożnym był Mateusz Żyro, a przed końcem połowy o strzał oddał jeszcze Luis Palma. Na tablicy wciąż jednak widniał remis 1;1.

Parę minut i już na minusie

Łodzianie chcieli z przytupem wejść także w drugą część meczu i to im się udało. Już w 52. minucie Mrozka pokonał Emil Kornvig, a żółtą kartką ukarany został Thordarson. Kontry wyprowadzane przez piłkarzy w czerwonych trykotach dalej zagrażały graczom Kolejorza. W końcu Niels Frederiksen dokonał zmian, chcąc wzniecić w drużynie iskrę.

Reklama

Poznańscy snajperzy bez mocy

Tuż po wejściu na murawę przed szansą stanął Mikael Ishak, lecz kapitan niebiesko-białych był na spalonym. Minuty umykały, a tempo znów zaczął podkręcać lokalny Widzew. Prowadząc drużyna czuła się pewnie, nie unikając starć 1 na 1. Upomniana żółtą kartą została dwójka Korving i Zeqiri. W 78. minucie z dystansu znów przymierzył Ishak, ale na posterunku był Ilić. Niemocny nie przełamał także Ali Gholizadeh. Po stracie Fornalczyka niecelny strzał oddał Palma. Około 90. minuty posypały się jeszcze kartki. Do końca meczu nic już nie wpadło, a punkty zostały w Łodzi (2:1).

Mistrzowie Polski, pomimo porażki, pozostaną na 3. miejscu. Już w czwartek, 12 marca, zespół podejmie przy Bułgarskiej Szachtar Donieck, będąc w grze o 1/4 finału europejskich pucharów.

Reklama

Widzew Łódź – Lech Poznań 2:1 (1:1)

Alvarez 34’, Kornvig 52’ – Thordarson 28’

Składy zespołów

Widzew: Ilić, Żyro, Wiśniewski, Kapuadi, Krajewski (Selahi 81’), Lerager, Shehu, Cheng, Korvig (Beana Perez 52’), Bergier (Zeqiri 62’), Alvarez (Fornalczyk 62’)

Lech: Mrozek, Gummy (Pereira 80’), Mońka, Skrzypczak, Gurgul, Ismaheel (Gholizadeh 58’), Thordarson (Rodriguez 58’), Ouma, Bengtsson (Walemark 71’), Agnero (Ishak 58’), Palma


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/03/2026 22:25
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości