Reklama

Obiecuję, że wrócę silniejszy. Ali Gholizadeh podpisał kontrakt z Lechem Poznań

Kontuzjowany, ale nadal bardzo chciany w Lechu Poznań. Ali Gholizadeh podpisał z klubem nowy kontrakt, na mocy którego będzie piłkarzem Kolejorza do końca czerwca 2027 roku.

Irański piłkarz nie ukrywał, że jest bardzo szczęśliwy z powodu parafowania nowej umowy z Kolejorzem. Podkreślił, że jest wdzięczny klubowi za wsparcie w minionych dniach. Bardzo dla niego trudnych, bo kontuzja wyeliminowała go nie tylko z decydujących meczów w walce o mistrzostwo Polski, ale przede wszystkim z Mundialu. 

Chciałbym bardzo podziękować wszystkim kibicom, kolegom oraz klubowi za wszystkie słowa otuchy i niesamowite wsparcie w niedawnym trudnym dla mnie czasie, to dla mnie wiele znaczy i ogromnie doceniam każdy gest z ich strony. Czekam na moment powrotu na boisko i obiecuję, że wrócę na nie jeszcze silniejszy. Jestem szczęśliwy z tego powodu, że przedłużam kontrakt z Lechem i głęboko wierzę, że wszystko w kolejnych miesiącach pójdzie już po naszej wspólnej myśli. Dotyczy do także najbliższych tygodni, będę mocno kibicował drużynie w walce o to mistrzostwo

Reklama

- powiedział Ali Gholizadeh. 

Nowy kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2027 roku.

Bardzo się cieszymy, że udało nam się znaleźć z Alim porozumienie odnośnie nowej umowy. Przez cały pobyt w Lechu tego piłkarza mocno wierzyliśmy w jego umiejętności, a on sam odpłacał za to zaufanie na murawie w najlepszy możliwy sposób. Będziemy wspierać go w jego walce o jak najszybszy powrót do zdrowia i liczymy, że kiedy to nastąpi Ali będzie w dalszym ciągu stanowił o sile naszej drużyny i pomoże jej sięgać po kolejne trofea. To dla nas duża radość, że zostanie z nami przez kolejny rok

Reklama

- mówi dyrektor sportowy Kolejorza, Tomasz Rząsa.

Irański piłkarz trafił do stolicy Wielkopolski latem 2023 roku, a w ciągu minionych dwóch sezonów był jednym z bezsprzecznych liderów poznańskiej ofensywy. Gholizadeh napędzał akcje Kolejorza, strzelał piękne gole w kluczowych momentach i spokojnie można określać go mianem jednego z architektów dziewiątego w historii klubu mistrzostwa Polski. Nie inaczej rzecz miała się także w trwającej kampanii, na której finiszu Lechita nie będzie już w stanie pomóc swojej drużynie na boisku. Wszystko z powodu kontuzji odniesionej w starciu z Motorem Lublin, która wyklucza go z gry na najbliższe kilka miesięcy.


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości