Wraz z końcem kwietnia szczypiornistki KS-u Pyrek Poznań zakończyły sezon na I-ligowych parkietach. W ostatnim meczu podopieczne Karoliny Pedy pokonały w derbach MKS II Oknoplast Gniezno 30:28. Pomimo słabego początku rozgrywek zespół zdołał się podnieść i po zimowych wzmocnieniach wrócić z podniesioną głową. Choć niedosyt pozostał, to każdy ma nadzieję, że miniony sezon okaże się cenną lekcją.
Szczypiornistki KS-u Pyrek Poznań mają za sobą niełatwy sezon. Po pierwszej fatalnej rundzie niewiele było powodów do optymizmu. Wiele zmieniło się w rundzie rewanżowej, a niedzielne spotkanie potwierdziło, że podopieczne trenerki Karoliny Pedy stać na wiele. W niedzielę Poznanianki pokonały na własnym terenie w derbach MKS II Oknoplast Gniezno 30:28. Pierwsza połowa była na styku, dopiero w drugiej części Pyrki zaczęły budować sobie przewagę (20:18, 26:20). Gnieźnianki w samej końcówce zerwały się do gonienia, ale po sześćdziesięciu minutach ze zwycięstwa cieszyły się już gospodynie. Cały zespół zaprezentował się znakomicie, a najwięcej bramek w meczu zdobyła Adriana Kaczmarek.
- skomentowała ostatnie spotkanie trenerka KS-u Pyrek Poznań, Karolina Peda.
Końcowo Poznanianki w grupie A uplasowały się na 8. miejscu, oddalając się od strefy zagrożonej opuszczeniem trzeciego stopnia rozgrywek. Suma 17 punktów, po tak słabym początku, jest osiągnięciem. Pyrki łącznie wygrały 6 spotkań, tracąc 7 oczek do wyżej notowanych Gnieźnianek. Bezkonkurencyjne pozostały do samego końca szczypiornistki MMKS-u Jutrzenki Płock. Na 2. miejsce z kolei uplasowały się derbowe przeciwniczki Pyrek z MONDI-Bukowsko Dopiewski KPR.
- dodała Peda.
Przełomowa w sezonie 2025/2026 okazała się przerwa świąteczno-noworoczna. Poznańska drużyna pierwszą rundę zakończyła z bilansem zaledwie 2 wygranych i 6 porażek. To wtedy deklarowano, że sztab wraz z zarządem poszuka sposobów na wzmocnienie drużyny. Celem stało się ściągnięcie ambitnych zawodniczek z doświadczeniem, które pokierowałyby młodszymi koleżankami.
Wraz z zarządem klubu szukamy też rozwiązań i możliwości wzmocnienia tej drużyny przed startem rundy rewanżowej ambitnymi zawodniczkami z doświadczeniem i potencjałem sportowym. Jeśli chcemy mieć ambitne plany to tego potrzebujemy najbardziej
Reklama
- zapowiadano wówczas.
To właśnie w przerwie do zespołu dołączyła doświadczona skrzydłowa Olesia Parandii, która poznańskim kibicom może być znana z paroletniej przygody z Eneą Piłką Ręczną Poznań. Druga część sezonu w wykonaniu Pyrek zaczęła się od wysokiej porażki z drużyną z Koszalina. Przełamanie przyniosła jednak 11 kolejka, gdy Poznanianki pokonały u siebie SSPR Szczypiorniak Ustka 25:23. Następnie zespół pokonał MTS Kwidzyn 26:21, AZS PG Gdańsk 30:22, oraz Energę MKS Truso Elbląg 27:26, notując serię czterech zwycięstw z rzędu.
Teraz przed szczypiornistkami z grodu Przemysła parę miesięcy odpoczynku. Czasu na regenerację nie zabraknie, choć zespół do regularnych treningów powróci jeszcze w wakacje. Wiadomo jednak, że część zawodniczek, tak jak w poprzednich latach, postawi w okresie letnim na zmagania na plaży.
Na ten moment nie wiadomo, kiedy na dobre rozpocznie się sezon 2026/2027. Tajemnicą pozostaje także skład przyszłej drużyny, która będzie miała powalczyć o poprawę tegorocznego rezultatu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze