Reklama

Memoriał Szewińskiej. Równy Sołtysiak, Fajdek: Lata robią swoje

W Bydgoszczy na stadionie Zawiszy rozegrano 7. Memoriał Ireny Szewińskiej. W jednym z najważniejszych polskich mityngów lekkoatletycznych wzięli udział zawodnicy poznańskiego AZS-u.

Mocno obsadzona - z perspektywy krajowej - rywalizacja na 400 metrów mężczyzn została podzielona na dwa biegi. Pierwszy wygrał Daniel Sołtysiak z czasem 45,93 s - o 0,01 s wolniejszym niż podczas zeszłotygodniowych Akademickich Mistrzostw Polski w Poznaniu. W drugim biegu szybsi od zawodnika OŚ AZS Poznań byli Maksymilian Szwed (45,29 s) oraz Johnnie Blockburger (45,78 s).

Najlepszy wynik w rozpoczętym niedawno sezonie uzyskał Paweł Fajdek. Pięciokrotny mistrz świata w rzucie młotem w ubiegłym tygodniu w Zagrzebiu uzyskał odległość 74,82 m, w Bydgoszczy natomiast poprawił się o ponad półtora metra - z rezultatem 76,35 m zajął piąte miejsce, najlepsze wśród Polaków.

Reklama

Nie lubię rywalizować kiedy nie jestem w pełni przygotowany i to jest moją największą bolączką w tym momencie. W pierwszym starcie nie miałem sprzętu, bo nie doleciał - taki mój juniorowski błąd. Dzisiaj trochę energii brakuje, wychodzą efekty półrocznego treningu, bo bardzo dużo tego było. bBrdzo mało czasu na regenerację, lata robią swoje

- powiedział Paweł Fajdek. 

Prawie pięć metrów bliżej rzucił drugi z młociarzy OŚ AZS Poznań, Marcin Wrotyński, który był szósty.

Tydzień po starcie na 800 metrów podczas Memoriału Janusza Kusocińskiego sezon na 1500 metrów otworzyła Martyna Galant. Wynik 4:09,94 był nieco słabszym od debiutów w ostatnich dwóch latach, które oscylowały w okolicach 4:08, jednak, jak podkreślała zawodniczka w ubiegłym tygodniu w Chorzowie, niedawno zakończyła obóz przygotowawczy do sezonu, a te biegi są jej pierwszymi na stadionie od lipca.

Reklama

Oficjalnie też sezon na swoim koronnym dystansie otworzyła Alicja Konieczek. Wprawdzie po raz pierwszy od trzech lat pochodząca z Powodowa rekordzistka Polski na 3000 metrów z przeszkodami pobiegła ten dystans powyżej 9:40 (9:40,42), jednak w tym roku sezon jest bardzo długi ze względu na późny, wrześniowy termin mistrzostw świata, na które Konieczek ma już minimum.


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/05/2025 12:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości