Reklama

Laura Miškiniene: Najtrudniejsze jest oglądanie meczów z ławki i mozolna rehabilitacja

Laura Miškinienė była "najgorętszym" transferem Enei AZS-u Politechniki Poznań przed trwającym sezonem. Litwinka wybrana do Najlepszej Piątki sezonu zasadniczego Orlen Basket Ligi Kobiet podpisała z poznańską drużyną dwuletni kontrakt. Ale wciąż w barwach Akademiczek nie zadebiutowała. W trakcie przygotowań doznała poważnej kontuzji. Teraz ciężko pracuje, by móc wrócić na parkiet. Kiedy to będzie możliwe? Na jakim etapie jest w rehabilitacji, co jest najtrudniejsze w czasie rekonwalescencji i jak ocenia grę zespołu opowiedziała nam podczas rozmowy.

Beata Oryl-Stroińska: Jak się czujesz? Na jakim etapie rehabilitacji jesteś?

Laura Miškinienė, Enea AZS Politechnika Poznań: Myślę, że jestem w połowie drogi, w połowie grudnia zaczęłam biegać. Więc jest to duży krok w tej parcy nad powrotem do zdrowie.

Kiedy będzie możliwy Twój powrót na parkiet? Ten sezon jest realny?

- Fizjoterapeuci prognozują, że może to jeszcze potrwać dwa, dwa i pół miesiąca, więc może będę gotowa na fazę play-off. Ale nikt, ani ja, ani lekarze nie chce się spieszyć. Kontrakt z poznańskim klubem mam na dwa sezony, więc także na przyszły rok, dlatego wszyscy chcą abym była zdrowa w stu procentach, nikt nie chce ryzykować i nikt nie "naciska" żebym jak najszybciej wróciła. Robię jednak wszystko, by wrócić jeszcze w tym sezonie. Ciężko pracuję każdego dnia, naprawdę ciężko i sumiennie.

Reklama

Czy to wiąże się z bólem?

- Nie, na szczęście nie czuję żadnego bólu. Teraz pracuję przede wszystkim nad odbudowaniem struktury mięśniowej tak, aby ta operowana noga była na takim samym poziomie, co ta zdrowa. 

Jak rudny to czas dla Ciebie? To pierwsza taka oważna kontuzja w karierze?

- Tak, tak poważnej kontuzji nigdy wcześniej nie miałam. Najtrudniejsze jest oglądanie meczów z ławki. Zwłaszcza, gdy zespół przegrywa, bo mam poczucie, że gdybym była zdrowa, to mogłabym im pomóc. Dlatego przeżywam porażki bardziej od tych wygranych meczów, w których też nie mogę zagrać. Mam zawsze takie myśli, że gdybym grała, to może byśmy wygrały. Ale trudne są też treningi, takie codzienne, mozolne ćwiczenia, bez piłki, bez gry. Kiedy grasz w koszykówkę, to chociaż po treningach też jestem zmęczona, to jest to zupełnie inne zmęczenie, inne uczucie. Nie mam jednak na to wpływu. Mówię sobie: krok po kroku, teraz biegam, za chwilę może będą mogła już skakać.

Reklama

Mimo, że rozmawiamy o trudnym dla Ciebie czasie, to mówiąc o drużynie cały czas się uśmiechasz. Nie zadebiutowałaś jeszcze, ale zdaje się, że czujesz się w pełni częścią zespołu.

- Tak, bardzo. Zarówno od trenerów, jak i od koleżanek z drużyny dostaję ogromne wsparcie. Zazwyczaj, gdy zawodnik jest kontuzjowany, to jest poza zespołem, trochę z boku, bo przecież poza składem. Niby jesteś w drużynie, ale tak naprawdę Ciebie w niej nie ma. A tutaj jest zupełnie inaczej. Absolutnie nie mam poczucia jakbym była w narożniku. Wręcz przeciwnie, dzięki dziewczynom i całemu sztabowi czuję się ważną częścią tego teamu.

Reklama

A jak oceniasz ten sezon w wykonaniu Enei AZS-u?

- Każdego dnia widzę jak dziewczyny ciężką pracują na treningach, widzę jak grają i myślę, że jest bardzo dobrze, ale może być jeszcze lepiej. I wierzę, że będzie. Dołączyła Hannah, mam nadzieję, że ja dołączę, więc będziemy jeszcze mocniejsze. Musze przyznać, że jestem pod wrażeniem zwłaszcza naszych młodych dziewczyn, nastolatek, które z każdym meczem radzą sobie coraz lepiej i coraz więcej dają drużynie. One robią postępy, bo chcą się uczyć. Dużo o tym rozmawiamy, wiem, że czasami jeszcze stresują się wychodząc na parkiet, ale mówię im, żeby zostawiły stres. Nawet jak popełnią błąd. Każda z nas je popełnia. 

Reklama

Święta spędziłaś w Poznaniu?

Nie, trener pozwolił mi na kilka dni pojechać do domu, by spotkać się z bliskimi, ale zaraz po Świętach wróciłam, byłam już na meczu. Nowy Rok przywitałam tutaj i wróciłam do swoich codziennych treningów. 

Aplikacja sp360.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .



Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/01/2026 08:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama