Reklama

Koszykarski EuroCup w Poznaniu. Łukasz Zarzycki: Nie wyobrażam sobie, byśmy w nim nie zagrali

Koszykarki Enei AZS-u Politechniki Poznań pierwszy raz od 22 lat wywalczyły medal mistrzostw Polski. Wicemistrzostwo kraju to jednocześnie przepustka do europejskich pucharów. Czy będą w Poznaniu mecze EuroCup, jeśli tak, to gdzie? Jak ta drużyna może na przyszły sezon się zmienić i czym ten sukces jest dla Łukasza Zarzyckiego? Wiceprezes Enei AZS-u Politechniki i jeden z współtwórców tego sukcesu odpowiedział nam na te pytania.

Beata Oryl-Stroińska: Co dla Pana oznacza ten sukces? Będąc 22 lata temu szefem klubu kibica koszykarskiego AZS-u Stary Browar chyba takich planów Pan nie miał?

Łukasz Zarzycki, Enea AZS Politechnika Poznań, wiceprezes Polskiego Związku Koszykówki: Znaczy to dla mnie bardzo dużo. Lata ciężkiej pracy. Zaczynałem jako szef klubu kibica, gdy AZS Stary Browar zdobył wicemistrzostwo Polski ja byłem w czwartej klasie liceum. I przez te wszystkie lata pracowaliśmy w klubie, by ten sukces odnieść. W rozgrywkach młodzieżowych wielokrotnie zdobyliśmy złote medale mistrzostw Polski i mówiliśmy, że Poznań to kuźnia talentów. I to chyba najbardziej mnie cieszy, że wiele tych młodych zawodniczek miało znaczący wkład w zdobycie tegorocznego srebrnego medalu. To pokazuje, że warto nad tym pracować i my na pewno w AZS-ie będziemy to robić. Ten sukces to jeszcze większy organizacyjny kop dla nas. Może w 2028 roku, w 50. rocznicę wywalczenia jedynego tytułu AZS-u mistrzyń Polski seniorek wywalczyć ponownie złoty medal.

Reklama

Te cztery finałowe mecze zacięte, pełne emocji, chyba godne wielkiego finału, prawda?

- Tak, nie mamy się czego wstydzić. To, jaki był klimat w hali Centrum Sportu Politechniki Poznańskiej, to coś pięknego. W dwóch meczach sala wypełniona po brzegi, wspaniali kibice, doping. Przypomniało mi to trochę czasy Olimpii Poznań, kiedy to koszykarki grały w europejskich pucharach. Widać, że w Poznaniu jest głód koszykówki i głód takich sukcesów, bo poza piłką nożną to w grach zespołowych bywało średnio.

Wywołał Pan temat europejskich pucharów. Czy Enea AZS Politechnika zagra w przyszłym sezonie w Euro Cup?

Reklama

- No nie wyobrażam sobie żeby wicemistrzynie Polski nie zagrały w rozgrywkach europejskich, zrobimy wszystko, by tak się stało.

W hali Centrum Sportu Politechniki Poznańskiej to możliwe? Spełnia wymogi licencyjne?

- Na pewno musimy tutaj w drobne rzeczy zainwestować i poprawić, ale to jest nasz dom. Mamy ogromne wsparcie Rektora Politechniki i Uczelni, nie wyobrażam sobie byśmy grali w innej hali. Po małych poprawkach powinniśmy dostać warunkową zgodę, by grać tutaj.

Wiem, że nie chce Pan mówić jeszcze o nazwiskach, ale ile procent tej drużyny może zostać na przyszły sezon?

Reklama

- Duży procent, chociaż wiadomo, że zmiany będą. Dzisiaj się jednak jeszcze cieszymy, a od nowego tygodnia razem ze sztabem szkoleniowym zaczniemy zastanawiać się jak tę drużynę zbudować.

Zgodzi się Pan, że trzeba będzie ją wzmocnić. Europejskie rozgrywki to nie tylko wyższy poziom, ale też dużo więcej meczów do rozegrania w sezonie?

- Na pewno tak, ale pamiętajmy, że my mamy szeroki skład, bo jest dużo utalentowanych, młodych koszykarek. W tej chwili mamy kilka problemów z kontuzjami, bo wypadła Lena Brzustowska, uraz ma też Wiktoria Haegenbarth, ale wrócą do zdrowia i będą grać. Nie chcemy ściągać zbyt wielu nowych zawodniczek, bo chcemy by grałe nasze dziewczyny. W tym roku ta młodzież pokazała, że może dużo znaczyć w drużynie walczącej o medal. Korekty więc będą, ale nie bardzo duże.

Reklama

Zawsze powtarzam, że w sporcie ważna jest cierpliwość, a pan jako prezes zdaje się jest cierpliwy i konsekwentny w strategii budowania zespołu. Sztab szkoleniowy pracuje tu już od kilku sezonów, chociaż we wcześniejszych sezonach był mały niedosyt.

- Tak, byłem cierpliwy i że były to właściwe decyzje widzimy dzisiaj, gdy cieszymy się z medalu. W sporcie zawodowym grają pieniądze. Cały czas graliśmy na bardo małym budżecie w porównaniu do innych klubów. W tym sezonie, po decyzji Miasta Poznania o zwiększeniu nam dotacji zdobyliśmy wicemistrzostwo Polski. Co tylko potwierdza to, o czym zawsze mówiłem. Oczywiście, potrzeba też jakości koszykarskiej i trochę szczęścia, ale jednak budżety są ważne. Mamy wsparcie Miasta, mamy wsparcie naszego tytularnego sponsora, firmy Enea oraz Politechniki Poznańskiej i dzięki temu jesteśmy klubem bardzo stabilnym, z bardzo dobrym szkoleniem, a teraz mam nadzieję, że będą też kolejne sukcesy naszej pierwszej drużyny.


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/04/2026 10:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości