Tego się nikt nie spodziewał. 20-letni poznaniak Fryderyk Lechno-Wasiutyński zwyciężył w XXVI Międzynarodowych Mistrzostwach Wielkopolski Astra Coffee & More. Dla tenisisty FairPlayce Poznań to pierwszy tytuł w karierze. A zagrał w turnieju dzięki otrzymaniu "dzikiej karty".
To najlepiej zainwestowana dzika karta w 26-letniej historii naszego turnieju
- przyznał Jacek Muzolf, dyrektor turnieju Astra Coffee & More i jednocześnie wiceprezesa AZS-u Poznań.
Bo organizatorzy turniejów z cyklu LOTTO PZT Polish Tour – Narodowy Puchar Polski przyznają dzikie karty polskim zawodnikom stwarzając im szansę zdobywania punktów rankingowych i to w Polsce, co pozwala zniwelować liczbę kosztownych wyjazdów zagranicznych. Fryderyk Lechno-Wasiutyński tę szansę wykorzystał najlepiej, jak mógł.
W drodze do finału tenisista z FairPlayce Poznań rozegrał kilka niesamowitych, trzysetowych meczów, eliminując m.in. Maksa Kaśnikowskiego. W finale też spędził na korcie niemal trzy godziny. Faworytem nie był, bo po drugiej stronie siatki stał rozstawiony z "jedynką" Mathys Erhard.
Francuz lepiej wszedł w mecz, zdobył breaki w trzecim i piątym gemie, co pozwoliło mu odskoczyć na 5:1. Jednak to pewne prowadzenie tylko zmobilizowało Fryderyka do lepszej gry i odrabiania strat, które omal nie skończyło się sukcesem. Wygrał trzy następne gemy, a przy 4:5 wyszedł na 30-15 przy podaniu rywala. Ten jednak rozstrzygnął na swoją korzyść trzy następne wymiany i wykorzystał pierwszego setbola.
Otwarcie drugiej partii należało już do Polaka, który wykorzystał druga okazję na przełamanie już w trzecim gemie i po chwili odskoczył na 3:0. Co prawda sam stracił serwis w piątym gemie, to w następnym również przełamał przeciwnika na 4:2. Był lepszy również w dwóch następnych gemach, a wyrównał stan finału przy drugim setbolu, zapisując na swoim koncie kolejnego breaka.
Również początek decydującej odsłony meczu układał się po myśli Lechno-Wasiutyńskiego. Ponownie odskoczył łatwo na 3:0 i wtedy Francuz poprosił o pomoc medyczną, sygnalizując problemy z ramieniem. Ten krok na pewno wybił nieco z rytmu Fryderyka, który nieoczekiwanie oddał podanie na 2:3, a parę chwil później Erhard doprowadził do wyrównania, które jego przeciwnik skwitował okrzykami: „już nie boli?!”. To swoiste katharsis i wyrzucenie z siebie negatywnych emocji po utraconej przewadze wyraźnie pomogło poznaniakowi. Pewnie, bo do 15, wygrał swojego gema i ponownie przełamał serwis rywala na 5:3. Ale i tym razem Francuz doprowadził do remisu, wykorzystując chwilowe osłabienie rywala. Jednak dwa ostatnie gemy zapisał na swoim koncie Fryderyk, w tym przy pierwszym meczbolu przełamał serwis przeciwnika. Wygrał 4:6, 6:2, 7:5.
Wtedy zrobiło się trochę niebezpiecznie, bo poczułem, że bardzo mi zależy i na chwilę przestałem robić co do mnie należy. Do tego, przy po pięć zaczęły mnie łapać lekkie skurcze, bo jednak odczuwałem dwie poprzednie wieczorne trzysetówki. Na szczęście udało mi się szybko domknąć gema na 6:5, praktycznie tak na jedno, dwa uderzenia. No i zaraz po tym złapałem breaka i to do zera na koniec meczu, więc wszystko się dla mnie ułożyło idealnie
– powiedział Lechno-Wasiutyński
Już za kilka Fryderyk wróci do USA, by kontynuować naukę na Uniwersytecie Berkeley, gdzie w drużynie jego trenerem jest były tenisista Krzysztof Kwinta, również pochodzący z Poznania.
Trochę szkoda, na pewno bo chciałoby się zagrać kolejne turnieje, skoro jest forma. Ale z drugiej strony czuję zmęczenie intensywnym graniem w Tourze przez ostatnie trzy miesiące. Czas trochę odpocząć, ale potem zamierzam też grać w ITF-echach w Ameryce
– dodał Fryderyk.
Rozgrywany na kortach ziemnych AZS-u Poznań przy ul. Noskowskiego turniej ma rangę ITF M25 i podwyższoną do 30 tysięcy dolarów pulę nagród. Dzięki temu jest największą męską imprezą w ramach „narodowego Touru” w tym roku.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziki Jest Bez Dzika Jest Róża A Może Tak Bardziej Po Ludzku Wolna Karta… Brzmi Przystępniej Nieprawdaż… Nadal Dziki Swego Czasu Było Wściekle Atakuje Wszystko Umiejący Piłkarze Angielscy Nasi Wygrywają Ambicją Szybki Lato Nieustępliwy Ktoś Tam Piłka Wybita Na Pałę Dzika Jest Plaża Poznaliśmy Się Tam Z Galopującym Koniem Pobraliśmy Się Zaręczyny Co Prawda Odbyły Się Na Dzikiej Plaży Tam Gdzie Spotkaliśmy Się Ale Ślub Już Miał Miejsce Nie W Buszu W Urzędzie Miejskim W Poznaniu Lat Temu Kilka Mieszkamy Na Pięknie Urządzonym Poznańskim Osiedlu 2025-08-31
Panną Jestem Na Wydaniu I Młodzieńca Poszukuję Nie „Dzikusa” Wszak Takową Być Nie Chciałam Wolny Niechaj Będzie Bo Takiemu Miłość Przyrzekałam Jam Sportsmenka Nastolatką I Na Co Dzień Sport Uprawiam Mój Wybranek Niech Takowym Mi Podobny Jemu Juże Miłość Wierność Oraz Że Go Nie Opuszczę Obiecałam Posłowie; Memu Przyszłemu Małżonkowi Dedykuję 2025-09-01
Dziki Jest Bez Dzika Jest Róża A Może Tak Bardziej Po Ludzku Wolna Karta… Brzmi Przystępniej Nieprawdaż… Nadal Dziki Swego Czasu Było Wściekle Atakuje Wszystko Umiejący Piłkarze Angielscy Nasi Wygrywają Ambicją Szybki Lato Nieustępliwy Ktoś Tam Piłka Wybita Na Pałę Dzika Jest Plaża Poznaliśmy Się Tam Z Galopującym Koniem Pobraliśmy Się Zaręczyny Co Prawda Odbyły Się Na Dzikiej Plaży Tam Gdzie Spotkaliśmy Się Ale Ślub Już Miał Miejsce Nie W Buszu W Urzędzie Miejskim W Poznaniu Lat Temu Kilka Mieszkamy Na Pięknie Urządzonym Poznańskim Osiedlu 2025-08-31
Panną Jestem Na Wydaniu I Młodzieńca Poszukuję Nie „Dzikusa” Wszak Takową Być Nie Chciałam Wolny Niechaj Będzie Bo Takiemu Miłość Przyrzekałam Jam Sportsmenka Nastolatką I Na Co Dzień Sport Uprawiam Mój Wybranek Niech Takowym Mi Podobny Jemu Juże Miłość Wierność Oraz Że Go Nie Opuszczę Obiecałam Posłowie; Memu Przyszłemu Małżonkowi Dedykuję 2025-09-01