Reklama

Enea AZS kontra mistrz Polski. Końcowy wynik trochę mylący

Każda seria ma swój koniec. Ta koszykarek Enei AZS-u Politechniki Poznań zakończyła się dzisiaj. Po czterech zwycięstwach Akademiczki doznały porażki. Pierwszej w tym sezonie. Po ciekawym i dobrym meczu uległy mistrzyniom Polski, VBW Gdynia 66:83. Wynik jednak jest trochę mylący, bo to nie był jednostronny mecz.

To będzie najtrudniejszy rywal z dotychczasowych i nie będziemy faworytem

- mówił przed meczem z VBW Gdynia trener Enei AZS-u Wojciech Szawarski. 

Udane otwarcie

I trudno było się z nim nie zgodzić, skoro do Poznania przyjechały grające w Eurolidze aktualne mistrzynie Polski. Poznanianki jednak przystąpiły do tego spotkania w komfortowej sytuacji z czterema zwycięstwami na koncie. I z powracającą po drobnym urazie Jessiką Carter. I od początku postawiły faworyzowanym rywalkom trudne warunki. Dobrze dysponowane Jovana Popović i Brittany Brown raz za razem trafiały do kosza i chociaż po drugiej stronie skuteczne były Agata Gilmajster i Stephanie Jones, to po pierwszej kwarcie AZS wygrywał 27:24. 

Reklama

Z mistrzyniami jak równy z równym

W drugiej kwarcie koszykarki z Gdyni wyszły na prowadzenie. Stało się to po celnej trójce Gilmajster. Rywalki postawiły na rzutu zza łuku, ale na szczęście dla poznanianek często nie trafiały. Na siedem takich prób w tej części gry trafiły tylko raz. To otwierało szanse dla Akademiczek, ale i one miała sporo problemów ze skutecznością. Przełamywała się Jessika Carter, poziom trzymała Brittany Brown, dzięki czemu do przerwy był remis 40:40. 

Zadyszka w trzeciej kwarcie

Po zmianie stron gra po obu stronach była bardzo chaotyczna, ale wyrównana. Wiele niecelnych rzutów, strat, ale odrobinę lepiej spisywały się podopieczne Wojciecha Szawarskiego, które minimalnie prowadziły. Kiedy na trzy minuty przed końcem tej części gry za trzy punkty trafiła Anna Pawłowska, VBW doskonale grał w obronie i odzyskał prowadzenie (48:53). I wtedy Akademiczki dopadł kryzys. Po chwili bowiem kolejne punkty zdobyła Barbora Wrzesiński i zespół gości wygrywał 56:48. Tę partię poznanianki przegrały 8:19 i stanęły w ostatnich 10 minutach przed bardzo trudnym zadaniem, bo przegrywały 48:59.

Reklama

Akademiczki nie miały nic do stracenia. Musiały grać odważnie, tak, jak choćby Lena Brzustowska, która nie bała się wchodzić pod kosz rywalek. Te wciąż jednak utrzymywały przewagę. Kiedy za trzy punkty trafiła Malina Piasecka wynosiła ona już tylko sześć punktów (57:63). Aktywna wciąż była Brittany Brown - zdecydowanie najlepsza na parkiecie w ekipie AZS-u. Nie tylko zdobyła 23 punkty, ale miała 11 zbiórek i 8 asyst. Przez moment wróciła nadzieja na dobry wynik. W końcówce Gdynianki nie dały jednak odebrać sobie wygranej, o co skutecznie zadbała świetnie grająca Barbora Wrzesiński. W ostatnich minutach gra poznanianek kompletnie się posypała, brakowało m.in. Jovana Popović, która doznała urazu. Enea przegrała 66:83. To pierwsza porażka w sezonie.

Warto odnotować także debiut na parkietach ekstraklasy Igi Woźnej. 

Reklama

Enea AZS Politechnika Poznań - VBW Gdynia 66:83

Punkty dla Enei AZS-u: Brittany Brown 23, Jessika Carter 16, Jovana Popović 13, Lena Brzustowska 5, Malina Piasecka 4, Wiktoria Haegenbarth 4, Aleksandra Pszczolarska 1

Najwięcej dla VBW: Barbora Wrzesiński 22, Stephanie Jones 15, Anna Pawłowska 11

Aplikacja sp360.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .



Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/11/2025 17:52
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Galopujący Koń 2025-11-03 08:23:33

    Prawidłowo Rozwija Się Talent Agaty Już W Niedługim Czasie Powinna Stanowić O Sile Kadry Narodowej Niech Jeszcze Karolina Zejdzie Z Ławy A Dlaczego To Patrycja Co Rzuca Jak Najęta W Juniorkach Nadal Ława Szkoda tej trzeciej kwarty odskoczyły 2025-11-03

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Galopujący Koń 2025-11-03 21:09:02

    Ułożenie Ciała W Chwili Wyrzutu Piłki Winno Być Zsynchronizowane Z Punktem Dotarcia Piłki Do Kosza I Nie Jest To Środek Kosza Ale Długość Promienia Kosza W Rzucie Prostokątnym Po Przeciwległej Stronie Rozstaw Nóg W Chwili Rzutu Synchronizujemy Ze Splotem Ciała Tworzymy Trójkąt Albo Takim Sposobem Następuje Współzależność Trójkątna Ten Trójkąt To Szerokość Ramion Plus Splot Koordynacji Podlegają Trzy Punkty Ciała Plus Punkt Odpowiadający Długości Promienia Kosza W Rzucie Prostokątnym Po Przeciwnej Stronie Kosza Wyrzucamy Piłkę Ze Splotu Nie Z Czubku Głowy Stosujemy Przy Wyrzucie Piłki Podwójną Synchronizację To Są Albo Takie Obowiązują Zasady Geometrii Wykreślnej Mistrzynią W Tym Jest Rebecca Allen Ostatni Na AZS Dała Popis Trójek Był Obok Mnie Na Tym Meczu Krzyś I Alicja I Zechciałem Im Nawet O Tym Opowiedzieć Zaniechałem Jednak Męczcie Się Nadal Sami Poza Tym Albo Co Więcej Rzucając Piłkę Raczej Wyrzucając Prowadzimy Piłkę Do Punktu Dojścia Nie Trać Kontaktu Z Piłką We Chwili Wyrzutu Synchronizujemy Dwa Punkty Splot I Nie Środek Kosza Ale Jak Już Wspomniałem Punkt Po Przeciwległej Stronie Odpowiadający Długości Promienia Szerokości Kosza Zatem Połowa Średnicy Prowadź Piłkę Wzrokiem Do Punktu Dojścia I Znowu Mistrzem W Tym Jest Rebecca Allen Wtedy To Piłka Przejdzie Przez Środek Kosza W Przeciwnym Razie Odbija Się Od Poręczy Kosza Rzut To Nie Siła To Ćwiczenia Koordynacyjne Sztanga Jest Dla Koksiarzy Z NBA Trafiam Dziewiętnaście Na Dwadzieścia 2025-11-03

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama