Koszykarki Enei AZS-u Politechniki Poznań w 21. kolejce Orlen Basket Ligi pokazały, że niemożliwe nie istnieje. Nękany problemami zespół na mecz z liderkami rozgrywek, KSSSE Eneą AJP Gorzów Wielkopolski pojechał w okrojonym składzie. Zagrał tak ambitnie i z charakterem, że był "o włos" od sensacyjnego zwycięstwa. Przegrał 84:86, w ostatnich sekundach zaprzepaścił szansę na zwycięstwo.
Wojciech Szawarski juz przed meczem zapowiedział, że do Gorzowa AZS pojedzie w okrojonym składzie.
Lena Brzustowska i Dominika Puzio sa kontuzjowane, młode są naprawdę bardzo zmęczone po finałach mistrzostw Polski, pojedziemy więc w skromniejszym składzie, one muszą odpocząć
- deklarował szkoleniowiec.
W składzie nie było też Wiktorii Haegenbarth. Ale Poznanianki pewnie weszły w spotkanie, wynik meczu otworzyła Aleksandra Pszczolarska. Dwoma celnymi rzutami zza łuku popisała się jednak Charisma Osborne, dając drużynie z Gorzowa Wielkopolskiego prowadzenie 8:6. Ale prowadzenia często się zmieniało. Dobry fragment gry odnotowała Courtney Hurt, której rzutami z dystansu odpowiadała Jovana Popović. Końcówka pierwszej kwarty należała do Ashley Owusu, która wyprowadziła Gorzowianki na prowadzenie 28:22.
Druga część także należała do gospodyń, które prowadziły już dziesięcioma punktami. Sytuację poprawił rzut za trzy Brittany Brown, lecz tym samym odpowiedziała Klaudia Gertchen (cztery trójki w meczu). Akademiczki wciąż goniły i nie poddawały się w odrabianiu strat. Mocnym ogniwem była Malina Piasecka. Regularnie punktowała Jovana Popović, a do przerwy zespół gospodyń prowadził tylko 51:44. Akademiczki z Poznania w pierwszej połowie miały zaledwie jedną stratę, przy trzynastu rywalek.
Kolejna kwarta początkowo należała do Gorzowianek, które wypracowały sobie przewagę. Świetnie w drugą połowę meczu weszła Klaudia Gertchen, a cała seria punktów Hurt dała gospodyniom prowadzenie 62:49. Po rzucie za trzy Magdaleny Kloski zrobiło się nawet 68:51. Akademiczki zaczęły jednak agresywniej grać w obronie. I raz za razem "wyłuskiwały" piłkę rywalkom. Brylowały w tym elemencie Brittany Brown i Hannah Hank. Punkty Natalii Rutkowskiej, a następnie Maliny Piasecka i Emilii Kośli pozwoliły odrobić większość strat. Ostatecznie Poznanianki na dziesięć minut przed końcem były zaledwie 5 punktów na minusie (63:68).
Na początku ostatniej kwarty koszykarki Enei AZS-u zdołały się zbliżyć na 2 punkty (68:66). Punktowe akcje Jessiki Carter trójka Emilii Kośli i kolejne przechwyty otwierające drogę do kontrataków dały wreszcie remis. Po trafieniu Jovany Popović było 79:79. Sensacja wisiała w powietrzu. Courtney Hurt wyprowadziła Gorzowianki na prowadzenie 86:84, ale "piłkę meczową" miał zespół z Poznania. Mając 14 sekund na akcję na zwycięstwo popełnił jednak błąd przy wprowadzeniu piłki z autu, gospodynie przejęły piłkę i już jej nie oddały. Wygrały 86:84.
Koszykarki Enei AZS-u Politechniki Poznań są niemal pewne czwartego miejsca po rundzie zasadniczej Orlen Basket Ligi Kobiet. Musza w ostatnim spotkaniu pokonać Island Wichoś Jelenia Góra. Trudno sobie wyobrazić inny scenariusz, skoro rywalki w tym sezonie spotkania jeszcze nie wygrały.
Mecz Z Wichosiem w niedzielę w Poznaniu.
KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski – Enea AZS Politechnika Poznań 86:84 (28:22, 23:22, 17:29, 18:21)
- Punkty dla Enei AJP: Courtney Hurt 17, Klaudia Gertchen 16, Charisma Osborne 12, Magdalena Kloska 11, Magdalena Szymkiewicz 10, Ashley Owusu 9, Weronika Telenga 6, Gabriela Lebiecka 5
- Punkty dla Enei AZS-u: Jovana Popović 24, Malina Piasecka 16, Brittany Brown 13, Jessika Carter 12, Emilia Kośla 6, Hannah Hank 5, Natalia Rutkowska 4, Aleksandra Pszczolarska 4
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze