Reklama

Enea AZS Politechnika Poznań chce kontynuować serię. Na ich drodze ćwierćfinalistki FIBA EuroCup Women

Jest czwarte miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi Kobiet, są cztery zwycięstwa z rzędu, ale jest też apetyt na piąte. Mają go koszykarki Enei AZS-u Politechniki Poznań, które w środę na własnym parkiecie podejmą aktualnego wicelidera rozgrywek AZS UMCS Lublin. W pierwszej rundzie Poznanianki były o krok od wygranej w Lublinie, ale przegrały tam po dogrywce. Jest więc chęć rewanżu.

Koszykarki Enei AZS-u Politechniki Poznań są w dość komfortowej sytuacji. Wygraną w ostatnim ligowym spotkaniu w Gdyni z VBW zagwarantowały sobie miejsce w pierwszej czwórce po sezonie zasadniczym. Teraz spokojnie mogą więc szukać opcji, by walczyć o coś więcej. Zwłaszcza, że różnice punktowe między zespołami z czołówki są minimalne. 

W sporcie wszystko się może zdarzyć, chociaż musiałaby się zdarzyć jakaś katastrofa, żebyśmy nie zajęli tego miejsca w czwórce. Nie wyobrażam sobie takiego scenariusza. Z UMCS-em możemy wygrać obroną. Musimy się skupić na tym, żeby rywalki nie rzuciły więcej, niż 70 punktów. Jeśli to się uda, to my jesteśmy w stanie  rzucić więcej

Reklama

- uważa Wojciech Szawarski, trener Enei AZS-u Politechniki Poznań. I zgadza się z tym, że drużyna z Lublina to bardzo wymagający przeciwnik.

To jest drużyna bardzo solidna, dobrze poukładana, natomiast też mająca swoje perturbacje. Słyszymy, że znów ma tam być zmiana zawodniczek, bo zgłoszona zostałą nowa Amerykanka. Bardzo dużo dał tej drużynie transfer Kamili Borkowskiej, bo są teraz mocne pod koszem. Na pewno naszym celem będzie ograniczyć poczynania tych wysokich zawodniczek, ale też spowolnić rozgrywające. Ryan doskonale napędza tę drużynę

Reklama

- przyznał szkoleniowiec Akademiczek. 

Tą wspomnianą Amerykanką jest Brooque Williams, 27-letnia rozgrywająca (172 cm wzrostu). To sprawia, że obecnie w składzie drużyny z Lublina jest aż pięć koszykarek zagranicznych. Grać w meczu mogą cztery. Tyle, że polskich zawodniczek nie należy lekceważyć. W wygranym spotkaniu ze Ślęzą Wrocław zdobyły łącznie 39 punktów – więcej niż koszykarki zagraniczne.

W zespole Enei AZS-u dobre nastroje, poza kontynuującą rehabilitację Laurą Miškinienė wszystkie koszykarki są zdrowe i gotowe do gry. Siłami musza dobrze zarządzać, bo w tym tygodniu czekają je dwa mecze. Poza tym środowym, jeszcze niedzielny we Wrocławiu. Ale rywalki mają "w nogach" jeszcze więcej, bo rywalizują także w FIBA EuroCup Women. I to z powodzeniem. Są pierwszą kobiecą drużyną w historii polskiej koszykówki która awansowała do ćwierćfinału tych rozgrywek.

Reklama

Mecz w środę o 18.00 w hali Centrum Sportu Politechniki Poznańskiej przy ul. Piotrowo 1. 

Aplikacja sp360.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .



Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nazywają Go Kuropatwa 2026-01-26 16:01:37

    Ot I Słynna Poznańska Koszykówka W Tym Samym Czasie O Tej Samej Nieomal Godzinie Inny Zespół Rozgrywa Mecz Ligowy 2026-01-26

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama