Reklama

Enea AZS Politechnika zachwyciła w starciu z faworytem. Popisowa 4. kwarta, znakomita Brittany Brown

Znakomita Brittany Brown (najlepszy mecz w sezonie), skuteczna Jovana Popović i cały zespół zaangażowany i bardzo dobrze grający w obronie. Defensywa miała być kluczem do pokonania AZS-u UMCS-u Lublin i to się stało. Koszykarki Enei AZS-u Politechniki Poznań po najlepszym spotkaniu w sezonie wygrały z wiceliderem Orlen Basket Ligi Kobiet i uczestniczkami FIBA EuroCup Women 83:62. W ostatniej kwarcie pozwoliły rywalkom rzucić zaledwie 4 punkty.

Już początek spotkania był zdecydowanie lepszy w wykonaniu koszykarek Enei AZS-u Politechniki Poznań. Od pierwszej akcji bardzo uważnie grały w defensywie. Zaczęły od przechwytu i punktów, w kolejnych akcjach wielokrotnie przerywały akcje rywalek. Co prawda miały problemy pod koszem z zatrzymaniem Dragany Stanković, ale to nie przeszkodziły w zbudowaniu przewagi. Po trzech celnych trójkach Leny Brzustowskiej i Aleksandry Pszczolarskiej oraz akcji Jessiki Carter było już 14:7 dla zespołu z Poznania. Po chwili trzeci raz piłkę Lubliniankom "ukradła" Brittany Brown, 5 punktów z rzędu rzuciła Jovana Popović i Enea AZS wygrywała 21:10. Po pierwszej kwarcie było 23:16 dla drużyny Wojciecha Szawarskiego. 

Trener UMCS-u Karol Kowalewski próbował rotacji w ustawieniu, ale niemal cały czas grał dwiema wysokimi. I to one na początku drugiej kwarty odegrały kluczowe roli. Po akcjach Markeisha Gatling i Kamili Borkwoskiej Enea prowadziła juz tylko 23:20. Ale to była chwilowa dekoncentracja Poznanianek. Znów bowiem za trzy trafiła Popović, pod koszem czujna była Wiktoria Haegenbrth, a grą świetnie kierowała Brittany Brown. Nie dość, że miała już 5 asyst, to czwarty raz przechwyciła piłkę i po akcji 2+1 Poznanianki prowadziły 37:24. Rywalki mozolnie próbowały odrabiać straty. Sporo ożywienia w zespole wprowadziła debiutująca w zespole UMCS Brooque Williams. Amerykanka zdobyła w tej kwarcie 12 punktów (osiem z rzędu) i to głównie dzięki niej Lublinianki zmniejszyły straty do sześciu oczek (45:39).

Reklama

Jednym z zadań dla Poznanianek na drugą połowę było zatrzymanie bezbłędnej Williams, która znów trafiła za trzy. Świetny mecz rozgrywała wciąż Brittany Brown (z kolejnym przechwytem i akcjami punktowymi). I długo utrzymywała się dziesięciopunktowa przewaga zespołu gospodarzy, który rozgrywał znakomite spotkanie, miał dwukrotnie mniej strat od rywalek.  Pod koniec trzeciej kwarty koszykarki z Lublina zmniejszyły jednak straty. I to do zaledwie trzech punktów, znów za sprawą Williams (61:58).

Przede wszystkim dobrze zagrałyśmy w obronie i z tego napędzałyśmy atak, także szybki kontrataka. Ale zagrałyśmy jako zespół, pomagałyśmy sobie także w trudniejszych momenach

Reklama

- mówiła Malina Piasecka.

Bo to, co Akademiczki pokazały w czwartej kwarcie przejdzie do historii. Pozwoliły rywalkom rzucić ... cztery punkty.  Najpierw uspokoiła grę kapitan Akademiczek Jovana Popović dwukrotnie trafiając zza łuku. Ale wszystko zaczynało się właśnie od dobrej obrony, dwukrotnie nie pozwoliły rywalkom przeprowadzić akcji w 24 sekundy. Pierwsze punkty zespół gości zdobył po trzech minutach gry. W defensywie to było mistrzostwo, przyjezdne zostały odcięte od kosza i to we wszystkich obszarach. Dwumetrowa Kamila Borkowska zakończyła spotkanie z dorobkiem dwóch (!) punktów. Kiedy ponownie trafiła Brown, a za trzy celnie rzucił Malina Piasecka znów Enea miała 14 punktów więcej i serię 15:4. Ta seria powiększyła sie do 22:4, bo Lublinianki były bezradne, a do końca szalała Brittany Brown. Bohaterka spotkania zakończyła je z dorobkiem 29 punktów, 6 asyst, 5 przechwytów i 5 zbiórek.

Reklama

Bardzo dobry mecz. Wszystko się sprawdziły, że ten mecz można wygrać tylko obroną. I wygrałyśmy obroną. Graliśmy swietnie, dobrze wyglądaliśmy kondycyjnie, fizycznie. Całe 40 minut to była bardzo duża intensywność i my to wytrzymujemy

- powiedział Wojciech Szawarski, trener Enei AZSu Politechniki Poznań. I dodał, że bardzo cieszy się tym rewanżem, bo w pierwszej rundzie Poznanianki w Lublinie przegrały po dogrywce:

We mnie siedział ten mecz cały czas, bo przegraliśmy go na własne życzenie, w końcówce nierozsądnie. Dzisiaj była agresywna obrona, nie było wariactwa w ataku i tak powinien wyglądać ten pierwszy mecz.

Reklama

Podobne odczucia miała kapitan Jovana Popović:

Do dzisiaj żałujemy tego meczu w Lublinie i czułyśmy, że dzisiaj musimy to wygrać. bardzo się cieszę, że to zrobiłyśmy, bo to bardzo ważny mecz dla nas.

Szkoleniowiec odniósł się także do urazu, którego 40 sekund przed końcem nabawiła sie bohaterka spotkania Brittany Brown.

Niestety nie wygląda to dobrze. Będziemy jechać zaraz na okulistykę, mam nadzieję, że to nie jest aż tak poważne, jak wygląda.

Enea AZS Politechnika Poznań - AZS UMCS Lublin 83:62 (23:16, 22:23, 16:19, 22:4)

Reklama

Punkty dla Enei AZS-u:  Brittany Brown 29, Jovana Popović 20, Jessica Carter 8, Aleksandra Pszczolarska 8, Malina Piasecka 6, Hannah Hank 5, Wiktoria Haegenbarth 4, Lena Brzustowska 3

Punkty dal AZS UMCS: Brooque Williams 20, Markeisha Gatling 12, Dragana Stanković 7, Aleksandra Wojtala 6, Robbi Ryan 5, Dominika Ullmann 5, Klaudia Wnorowska 5, Kamila Borkowska 2 

Aplikacja sp360.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .



Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/01/2026 09:51
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Krasnal i Złota Rybka 2026-01-28 21:34:53

    Zaczyna Się To W Końcu Układać W Mistrzowską Całość Przedtem Jedynie W Logiczną Nieśmiałość Jak Tak Dalej Grać Będziemy Na Podium Staniemy A I Do Pucharów Awansujemy A Jak Już Do Europy Się Dostaniemy To Jak W Kosza Grać Im Pokażemy Posłowie; Myśli Ja Krasnal Ułożyłem Rymy Od Rybki Zapożyczyłem Muchomory Zapisywały Skrzat Korekty Dokonał Połowę Z Tego Skreślił Do Szuflady Schował Pszczółka Oraz Zaprzyjaźniony Świat Baśni Tekst Ten Publikowały A Po To Aby Kibice Się Radowali 2026-01-28

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama