Reklama

Trudna przeprawa koszykarzy Enei Basketu Poznań w Katowicach. Bilans coraz lepszy

Koszykarze Enei Basketu Poznań odnieśli siódme zwycięstwo w sezonie, drugie pod wodzą nowego szkoleniowca Edmundsa Valeiki. Poznaniacy w ostatnim meczu w tym roku pokonali na wyjeździe niżej notowanego rywala Miners Katowice, chociaż sporo się na tę wygraną napracowali. Gracze pierwszej piątki odnotowali dwucyfrowe zdobycze punktowe.

Faworytami meczu byli koszykarze Enei Basketu, którzy z nowym trenerem Edmundsem Valeiko poprawili przed tygodniem bilans pokonując Resovię, zespół Miners Katowice wygrał z kolei do tej pory tylko trzy z 14 rozegranych spotkań.

Mecz zdecydowanie lepiej zaczęli goście, bo od prowadzenia 9:2, z czego siedem punktów było dziełem Jamesa Washingtona. Amerykański rozgrywający Enei Basketu był zdecydowanie najjaśniejszą postacią pierwszej połowy. Tyle, że wystarczyła chwila gorszej gry w defensywie poznaniaków i "do głosu" doszli gospodarze. Drużyna Miners po celnych rzutach Adama Skiby (za trzy) oraz Mikołaja Jopka przegrywała już tylko 14:15. Poznaniacy wrócili jednak do zespołowej gry, trener Edmunds Valeiko rotował składem, w efekcie po pierwszej kwarcie Enea Basket prowadziła 27:21. 

Reklama

W drugiej kwarcie utrzymywało się kilkupunktowe prowadzenie poznaniaków, chociaż dzięki celnym rzutom za trzy Adama Skiby ich przewaga topniała. Gdy Skiba trafił trzeci raz z rzędu zespół Miners Katowice przegrywał już tylko 33:34. A chwilę później po celnych osobistych Thomasa Davisa katowiczanie pierwszy raz w spotkaniu objeli prowadzenie 37:36. Ponownie w ważnym momencie trzy punkty zdobył Michał Samsonowicz, do przerwy Enea Basket wygrywała 45:39. W tej części gry w barwach Miners Katowice zadebiutował były gracz Enei Basketu Marcin Dymała, ale do przerwy nie zdobył punktów.

Po zmianie stron utrzymywało się prowadzenie zespołu z Poznania, który jednak przez spory fragment spotkania miał problem z zakończeniem akcji celnym rzutem. Przez niemal cztery minuty podopieczni trenera Valeiki zdobywali punkty wyłącznie z rzutów osobistych. Po kolejnych trafionych Michała Samsonowicza przewaga Enei wynosiła 10 punktów (56:46), a po akcji Tobiasza Dydaka 13 (64:51). Thomas Davis próbował poderwać jeszcze kolegów do walki, ale po 30 minutach gry było 65:54 dla Enei.

Reklama

W czwartej kwarcie wydawało się, że poznaniacy będą kontrolować już spotkanie, ale ... gdy na parkiecie nie było Jamesa Washingtona zespół Basketu natychmiast się "gubił". Po dwóch akcjach rezerwowych Marcina Dymały i Tomasza Krzymińskiego zespół Miners Katowice zniwelował straty do zaledwie jednego punktu (64:65). Grał zdecydowanie lepiej pod tablicami (45:36 w zbiórkach), ale ważną trójką chwilę oddechu poznaniakom dał dobrze grający Konrad Rosiński. Do końca jednak trwała zacięta walka. Miners popełnili jednak w końcówce kilka prostych błędów, a koszykarze Enei dobrze spisywali się na linii rzutów wolnych, czym zapewnili sobie wygraną. 

Wiedzieliśmy, że to jest trudny teren. Dlatego byliśmy super skupieni, jestem dumny z tego, jak mój zespół pracował przez całe 40 minut. Widzę duży postęp. Krok po kroku idziemy dalej

Reklama

- podsumował Edmunds Valeiko, trener Enei Basketu Poznań.

To nie był łatwy mecz. Drużyna z Katowic walczyła przez cały mecz, o czym świadczy choćby wygrana tablica. Wiedzieliśmy jednak po co tu przyjechaliśmy i chociaż były trudniejsze momenty, to graliśmy to, co sobie założyliśmy i dzięki temu wygraliśmy

- dodał kapitan poznańskiej drużyny Michał Samsonowicz. 

Zespół z Poznania postawił dzisiaj trudne warunki. Nie możemy tak zaczynać meczów, bo w pierwszej kwarcie pozwoliliśmy rywalom zdobyć aż 27 punktów. W niektórych sytuacjach było u nas zbyt dużo nonszalancji. Na pewno nie można nam odmówić walki, co pokazuje sporo wygrana zbiórka, ale 16 strat to trochę za dużo. Jeśli w tym elemencie się poprawimy, to możemy walczyć i wygrywać z każdym. Widzę jak pracujemy na treningach i wierzę, że przyjdą wreszceie te zwyciętwa 

Reklama

- powiedział Marcin Dymała z Miners Katowice.

Kolejne spotkanie Enea Basket rozegra w Poznaniu 4 stycznia o godzinie 18:00. Rywalem będzie SKS Fulimpex Starogard Gdański.

Miners Katowice - Enea Basket Poznań 78:84 (21:27, 18:18, 15:20, 24:19)

Punkty dla Enei: Michał Samsonowicz 18, Konrad Rosiński 17, James Washington 15, Andrzej Krajewski 10, Mikołaj Stopierzyński 10, Tobiasz Dydak 6, Patryk Stankowski 4, Bartosz Mońko 3, Kacper Mąkowski 1

Najwięcej dla Miners: Thomas Davis 20, Adam Skiba 17, Tomasz Krzymiński 13

Aplikacja sp360.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .



Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/12/2025 17:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama