Koszykarze Enei Basketu Poznań odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu. W starciu z KSK Qemetica Noteć Inowrocław byli faworytem, ale długo spotkanie nie układało się po ich myśli. Pierwszy raz na prowadzenie wyszli dopiero na minutę przed końcem trzeciej kwarty. Do wygranej poprowadził ich James Washington, absolutnie najlepszy dzisiaj na parkiecie.
Koszykarze Enei Basket Poznań mieli duże szanse i nadzieje na odniesienie trzeciego zwycięstwa z rzędu. Mierzyli sie bowiem z Notecią Inowrocław, która w pierwszoligowej tabeli notowana jest niżej, z bilansem 6-14, przy 10-10 Basketu.
Początek spotkania był dość wyrównany, chociaż zarysowywała się lekka przewaga zespołu z Inowrocławia. Akcje Michała Samsonowicza i Jamesa Washingtona pozwalały na utrzymanie wyniki w okolicach remisu, ale seria 7:2 Noteci (punkty Luki Mitrovicia, Szymona Sobiecha i i trójka Alana Czujkowskiego) pozwoliły zbudować większą przewagę. Doskonale znany w Poznaniu Szymon Sobiech grał odważnie i już w pierwzej kwarcie miał na koncie 7 punktów. A jego Noteć prowadziła w Poznaniu 27:19.
Koszykarze Enei nie dość, że przegrywali walke pod tablicami, to ratowali się akcjami indywidualnymi. W przeciwieństwie do rywali, którzy grali zdecydowanie bardziej zespołowo. Po pierwszej połowie mieli w asystach było 12-5 dla przyjezdnych. W ciągu pierwszych trzech minut Poznaniacy do kosza trafili tylko raz i zrobiło się 31:21 dla zespołu Krzysztofa Szubargi. I chociaż akcje Patryka Stankowskiego i Jamesa Washington przynosiły efekt w postaci punktów, to do przerwy wciąż lepsi byli goście (47:38). Czujkowski znów trafił za trzy, punkty dawały też akcje Stycznia i Luki Mitrovicia.
W pierwszej połowie graliśmy dobrze, realizowaliśmy nasze plany, zagraliśmy tak, jak sobie zaplanowaliśmy. A w drugiej połowie nasze plany zostawiliśmy w szatni, pozwoliliśmy Poznaniowi grać to, w czym czują się dobrze
Reklama
- powiedział Piotr Lis z Noteci Inowrocław.
Bo drugą połowę lepiej zaczęli koszykarze Enei Basketu, dzięki czemu nie tylko odrobili straty, ale mecz wygrali.
Po akcjach Andrzeja Krajewskiego i Patryka Stankowskiego zanotowali serię 11:6 i zmniejszyli straty do czterech punktów (49:53). Poznaniacy przede wszystkim zaczęli grać lepiej w obronie, co znacznie wpłynęło na skuteczność rywali. A do tego mieli skutecznego Washingtona, który nie tylko punktował, ale "uciekał" przeciwnikom. W całym meczu koszykarze Noteci faulowali go ... 14 razy. Na minutę przed końcem trzeciej kwarty po indywidualnej akcji Jana Nowickiego Enea Basket pierwszy raz wyszła na prowadzenie 59:58. Przed ostatnią częścią spotkania gospodarze mieli o jeden punkt więcej (62:61).
Po kilku akcjach czwartej kwarty przewaga wzrosła. Spod kosza trafił Tobiasz Dydak, dwa razy pod kosz przedostał się Mikołaj Stopierzyński i było 68:63 dla Enei. A po chwili za trzy trafił jeszcze Kacper Mąkowski. Seria Enei 9:2. Goście walczyli, ale gdy tylko zbliżyli sie na 5 punktów, to natychmiast odpowiadał James Washington, zdecydowanie najlepszy gracz tego spotkania. To on zdobywając 27 punktów poprowadził Eneę Basket do trzeciego zwycięstwa z rzędu (81:75).
Mecz trwa 40 minut. W drugiej połowie zaczęliśmy od poprawienia gry w obronie i od tego się zaczęło. Jestem dumny z zespołu, bo pierwszy raz widziałem, że jesteśmy drużyną. Widziałem, że każdy kto wchodzi do gry, ten daje wszystko z siebie i każdy przyczynił się do wygranej
Reklama
- podsumował Edmunds Valeiko, trener Enei Basketu Poznań.
Każdy dziś dawał jakość, wyszarpaliśmy to zwycięstwo, a takie wygrane najbardziej cieszą. Widać, że to idzie w dobrym kierunku i to jest dobry prognostyk na przyszłość
- dodał Jan Nowicki.
Enea Basket Poznań - KSK Qemetica Noteć Inowrocław 81:75 (19:27, 19:20, 24:14, 19:14)
Punkty dla Enei Basketu: James Washington 27, Patryk Stankowski 15, Kacper Mąkowski 10, Mikołaj Stopierzyński 9, Konrad Rosiński 7, Andrzej Krajewski 4, Michał Samsonowicz 3, Jan Nowicki 3, Jonasz Kluj 2, Tobiasz Dydak 2
Najwięcej dla Noteci: Luka Mitrović 18, Sebastian Rompa 13, Travis Leslie 13
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze