Po niezwykle emocjonującym, pełnym zwrotów akcji spotkaniu piłkarze Lecha Poznań wygrali na Enea Stdionie z Rakowem Częstochowa 4:3. Kolejorz dwa razy w tym spotkaniu przegrywał, do przerwy remisował 2:2. W 91. minucie zwycięskiego gola strzelił Yannick Agnero.
Duże emocje nam towarzyszyły podczas meczu i po końcowym gwizdku. Na takie spotkania przychodzi się na stadion. Nie powiem jak smakuje zwycięstwo po takim meczu, bo musiałbym przeklnąć. Pracujemy cały czas nad tymi samymi elementami, choć czasu między spotkaniami jest mało, więc bardziej wychodzi z analizy. Taki styl działa i my w to uwierzyliśmy. Takie mecze budują mental
- skomentował bramkarz Lecha Poznan Bartosz Mrozek.
Bardzo, bardzo się cieszę. To niesamowite wygrać taki mecz w ten sposób, więc naprawdę się cieszę z wygranej. Gol na 4:3 w 90. minucie to jest to, po co żyjemy. Był to idealny moment i piękne zwycięstwo. Wciąż walczymy o mistrzostwo i jesteśmy w czubie tabeli, więc to niezwykle istotne trzy punkty. Zdobywamy je, ale pracujemy dalej, bo mamy jeszcze inne mecze do wygrania
Reklama
- przyznał Yannick Agnero.
Za nami fantastyczny mecz i tak go postrzegam. Oczywiście łatwiej mi tak mówić o tym spotkaniu, bo wygraliśmy, ale dziś naprzeciwko siebie stanęły dwie bardzo, bardzo dobre drużyny, które stworzyły świetne widowisko, a intensywność stała na wysokim poziomie. Każdy, kto dziś był na stadionie, czerpał dużo przyjemności z oglądania tego meczu, podobnie jak ci, którzy oglądali ten pojedynek przed telewizorem. Poziom tego starcia był bardzo wysoki, a w mojej ocenie to było najlepsze spotkanie w ekstraklasie w tym sezonie. Finalnie to my dopisujemy trzy punkty i cieszy nas to niesamowicie, bo to nasze czwarte zwycięstwo w ekstraklasie, dodatkowo dwa w Lidze Konferencji, więc to już sześć starć. Oceniam naszą formę jako stabilną, jesteśmy na dobrych torach i chcemy to kontyuować
Reklama
- podsumował Niels Frederikse, trener Lecha Poznań.
Komentarz krótki - nie przyjechaliśmy się tutaj bronić, mieliśmy dużo momentów i z mojej perspektywy powinniśmy wywieźć stąd chociaż jeden punkt. Mieliśmy bardzo dobry moment przy wyniku 3:3, ale nie wykorzystaliśmy go pod kątem wykorzystania naszych sytuacji. Ostatnią bramkę straciliśmy na własne życzenie, musimy być bardziej odpowiedzialni. Przez cały mikrocykl pracowaliśmy nad tym, by w momentach na połowie przeciwnika nie mieć nonszalanckich strat, bo Lech bardzo dobrze reaguje po stracie i takie momenty powodują zamknięcie na swojej połowie. Teraz musimy szybko odpowiedzieć w kolejnym spotkaniu
Reklama
- Powiedział Łukasz Tomczyk, trener Rakowa Częstochowa.
Relacja z meczu TUTAJ.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze