Reklama

Żużlowcy PSŻ Poznań trenowali z mistrzami Polski. Nadchodzi starcie o być albo nie być GALERIA

Już w najbliższą niedzielę 6 września o godz. 13:00 na poznańskim Golęcinie dojdzie do rewanżowego starcia w ramach półfinałów Metalkas 2 Ekstraligi. Dla żużlowców Hunters PSŻ Poznań, którzy po pierwszym meczu mają sześc punktów straty, to spotkanie o "być, albo nie nie być". Dzisiaj Skorpiony trenowały na Golęcinie w towarzystwie drużynowych mistrzów Polski, zespołu Apator Toruń.

Jak się uczyć, to od najlepszych. Z takiego założenia wyszli trenerzy PSŻ-u i na ostatni trening przed niedzielnym spotkaniem zaprosili na Golęcin drużynę Apatora Toruń. 

Trenujemy dzisiaj z Apatorem, z aktualnymi mistrzami Polski. Możemy więc porównywać czasy z najlepszymi. Ja wierzę w swoją drużynę, uważam, że na swoim torze odrobinie sześciu punktów jest możliwe

- przyznał Jakub Kozaczyk, prezes PSŻ-u, który obserwował trening na Golęcinie.

Plandeka pomoże czy przeszkodzi?

Władze klubu i toromistrz obserwowali też prognozy pogody. Wskazywały one opady deszczu, dlatego klub był w gotowości, by bezpośrednio po treningu rozłożyć plandekę. Do tej pory przedmeczowe zabezpieczenie toru wychodziło zawodnikom Hunters PSŻ Poznań na dobre. Na siedem rozegranych meczów na Golęcinie aż czterokrotnie tor był wcześniej zabezpieczony plandeką, Trzykrotnie zespół ze stolicy Wielkopolski wówczas zwyciężał. W dniu meczowym pogoda nie powinna być przeciwnikiem żużlowców jedyny znak zapytania będzie w kwestii zachowywania i przewidywalności nawierzchni toru w trakcie samych zawodów.

Reklama

Powrót Witkowskiego

W rozegranym miesiąc temu domowym pojedynku z drużyną z Rybnika w rundzie zasadniczej jednym z bohaterów w ekipie poznańskich Skorpionów był Kamil Witkowski. Junior poznańskiego zespołu w swoich planowych biegach był niepokonany. Teraz wraca do składu po kontuzji złamania lewej ręki.To daje spore nadzieje na zrobienie przez niego kolejnych ważnych punktów, które pozwolą nie tylko nadrobić różnicę strat ale uzyskać przewagę dającą upragnione zwycięstwo w dwumeczu i awans do wielkiego finału.

Kluczowa zmiana w ustawieniu rywali

Powrót Kamila Witkowskiego do składu oznacza także wystawienie „żelaznego” i zarazem najbardziej optymalnego ustawienia ekipy podopiecznych Jacka Kannenberga oraz Eryka Jóźwiaka. O ile ostatnia dobra dyspozycja Nielsa Kristiana Iversena daje powody do optymizmu, o tyle wielką niewiadomą pozostaje dyspozycja trójki seniorów. Dimitri Berge będzie musiał trzykrotnie zmierzyć się z Nicolaiem Klindtem, który przed miesiącem zdobył duży płatny komplet na Golęcinie i pojedynek z jednym z liderów rybnickich Rekinów będzie z pewnością kluczowy dla losów tego meczu

Reklama

Drugim ważnym ogniwem, od którego wymaga się lepszej postawy to osoba kapitana Bartosza Smektały, który od poprzedniego spotkania z Rekinami notuje znaczący regres formy.

Aby myśleć o zwycięstwie na pewno wszyscy musimy odjechać dobre zawody. Oczywiście będą miały znaczenie także inne czynniki, ale to jest niezbędne

- stwierdził Kacper Pludra. 

W obozie drużyny Innpro ROW Rybnik trener Robert Mikołajczak w zestawieniu swoich podopiecznych dokonał jednej zmiany, która może przynieść zarówno sporo zysku jak i strat w przypadku niepowodzenia w realizacji planów meczowych. Tym razem to Jesper Knudsen wystartuje z numerem trzecim, a nie jak startujący dotychczas na tej pozycji Jakub Jamróg, który zajmie numer czwarty.. Zmiana ta ma pomóc młodemu zawodnikowi ze Skandynawii dobrze wejść w mecz, ale równie dobrze może okazać się mieczem obosiecznym ze względu na wymagające starcie, jakie go czekają w pierwszych biegach po równaniu. Z drugiej strony numer ten daje możliwość zastosowania rezerwy taktycznej na bieg trzynasty, jeśli wynik będzie gościom z Rybnika odjeżdżał.     

Reklama

Na razie mamy sytuację pod kontrolą i tutaj zastrzeżeń wcześniej do toru nie było żadnych większych. Mamy już plan na ten tydzień, na piątek mamy zaplanowany główny trening dla pierwszego zespołu a w sobotę też mamy zorganizowany i zaplanowany czas dla drużyny, który wspólnie spędzimy a w niedzielę ogień.

- powiedział w Radio Poznań Eryk Jóźwiak, trener Hunters PSŻ Poznań

Awizowane składy:

Hunters PSŻ Poznań:
9. Dimitri Berge
10. Bartosz Smektała
11. Niels Kristian Iversen
12. Kacper Pludra
13. Ryan Douglas
14. Kamil Witkowski
15. Antoni Mencel

Reklama

Innpro ROW Rybnik:
1. Nicolai Klindt
2. Patryk Wojdyło
3. Jesper Knudsen
4. Jakub Jamróg
5. Jan Kvech
6. Kacper Tkocz
7. Jakub Żurek

Sędzia: Arkadiusz Kalwasiński
Komisarz toru: Paweł Stangret
Przewodniczący jury: Michał Sasień
Komisarz techniczny: Krzysztof Orzeł
Wynik pierwszego spotkania: Rybnik 48:42 Poznań


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/09/2026 15:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości