Reprezentacja Polski kajakarzy kontynuuje przygotowania do nowego sezonu. Grupa trenera Ryszarda Hoppego przebywa w portugalskim Lago Azul. Na sześć tygodni przed wiosennymi regatami kwalifikacyjnymi w Wałczu na dobre rozpoczęła się rywalizacja o miejsca w osadach.
Portugalskie Lago Azul to miejsce "awaryjne" dla polskich kajakarz. Pierwotnie biało-czerwoni mieli mieć zgrupowanie w Montemor, ale z powodu powodzi i podtopień, które nawiedziły ten rejon Portugalii, obóz przeniesiono w inne miejsce, w którym do tej pory trenowała reprezentacja Polski, ale w wioślarstwie. Trochę szkoda, bo tegoroczne, czerwcowe Mistrzostwa Europy odbędą się właśnie w Montemor-o-Velho.
Rozmawiałem z prezydentem Portugalskiej Federacji Kajakowej. W Montemor nie ma uszkodzonej infrastruktury na torze, ale wokół niego są zalane niektóre pomieszczenia. Udało się im uprzątnąć hangary, pozostaje kwestia uporządkowania i oczyszczenia toru. Do ME pozostały trzy miesiące, dlatego wszyscy liczą, że uda się doprowadzić te zawody do skutku
Reklama
– zdradza trener Ryszard Hoppe.
Warunki treningowe w Lago Azul są jednak równie korzystne.
Warunki są bardzo dobre, hotel jest wysokiej klasy, ale to nie jest najważniejsze w tym wszystkim. Najistotniejsze jest to, że warunki do trenowania są naprawdę bardzo dobre. Mamy blisko na wodę, wszystko, co potrzebne, też mamy na miejscu. Jest przygotowany mini tor, a my dodatkowo oznaczyliśmy bojami swoje odcinki. Nawet jeśli wieje wiatr, to jest tyle odnóg, że można się schować i spokojnie realizować założenia. Luty przez pogodę nieco nam pogmatwał założenia i staramy się nadrobić pewne rzeczy
Reklama
- tłumaczy trener Ryszard Hoppe.
To nadrabianie dotyczy m.in. pływania w osadach, w tym w czwórkach.
Już w zeszłym miesiącu chcieliśmy testować czwórki, bo one są najważniejsze, więc teraz staramy się intensywnie to nadrabiać. Podstawowe treningi dalej realizujemy na jedynkach, ale mamy na uwadze poszukiwanie optymalnych wariantów, zwłaszcza że do testowania jest więcej zawodników. Przetestowaliśmy 4-5 wariantów i coś zaczyna się klarować, ale jest zdecydowanie za wcześnie, żeby zamykać rywalizację i szlifować wybrane osady
Reklama
– dodaje selekcjoner.
W poprzednich sezonach pewniakami w osadzie K-4 500 metrów byli poznańscy kajakarze, Sławomir Witczak (Energetyk Poznań) i szlakowy Jakub Stepun (AZS AWF). W trakcie testów w Lago Azul sprawdzane są warianty z trójką szlakowych – Stepunem, ale także Alexem Boruckim i Valerii Vichevem.
Nieźle prowadzą czwórki i jeżeli ktoś będzie szlakował czwórki, to na pewno ktoś z nich, bo z nimi jazda osad najlepiej wygląda pod względem rytmicznym. Szlakowy dla mnie jest zawsze najważniejszą osobą w osadzie. Musi wykazać się spokojem na starcie, dać innym powiosłować, nadać odpowiedni rytm. Oczywiście, do łódki można przydzielić czterech mocarzy, ale nie daje to gwarancji rytmicznej jazdy
Reklama
– uważa Ryszard Hoppe.
Wiadomo już, że podczas zawodów z cyklu Pucharu Świata, najpierw w węgierskim Szeged (8-10 maja) , a następnie w Brandenburgii (14-17 maja) wystartuje dziesięciu polskich kajakarzy.
Zgrupowanie reprezentacji Polski kajakarzy w Lago Azul zakończy się 22 marca. Zawodnicy wrócą tam tydzień później na kolejny obóz, który potrwa do 19 kwietnia.
Obecny skład kadry na zgrupowaniu w Portugalii:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze