Dorota Borowska jako jedyna z reprezentantów poznańskich klubów (seniorów) zwyciężyła dzisiaj w Wałczu w regatach eliminacyjnych w kajakowym sprincie. Kanadyjkarka Posnanii była najszybsza w C1 500 metrów. O miejsca w reprezentacji Polski na sezon 2026 walczy ponad pół tysiąca zawodników z 59 klubów. W niedzielę, ostatnim dniu konsultacji, poznamy zwycięzców w konkurencjach na 200 i 1000 metrów.
Po kilku miesiącach reprezentacyjnych i klubowych przygotowań przyszedł czas na weryfikację formy i sprawdzenie kto w jakiej dyspozycji znajduje się u progu sezonu, i komu należy się prawo startu w najbliższych, międzynarodowych regatach.
W sobotę od poranka trwały eliminacje w konkurencjach na 500 metrów. Ciekawie było w rywalizacji kanadyjkarek. Pod nieobecność olimpijek z Paryża Sylwii Szczerbińskiej i Katarzyny Szperkiewicz (zakończyły kariery) do głosu doszły młodsze zawodniczki. Liderka kadry Dorota Borowska (KS Posnania) musiała sporo się natrudzić, aby pokonać mniej doświadczone koleżanki. Ostatecznie dwukrotna olimpijka zwyciężyła w finale, a tuż za nią uplasowały się Milena Mackiewicz i
Maja Rużanowska (obie Zawisza Bydgoszcz).
Przez ostatnie dni chorowałam, dlatego jeszcze nie jestem w swojej naturalnej dyspozycji. Cieszę się, że udało mi się powalczyć i wygrać z dziewczynami. Bardzo miło zaskoczyła Milena, która „wystrzeliła” od początku, fajnie szlakowała wyścig. Na koniec trochę jej zabrakło, ale to tylko pokazuje, że reprezentacja może być silna dzięki całej grupie
- przyznała Borowska, która nie może się doczekać sierpnia i startu w MŚ w Poznaniu:
Bardzo lubię tor na Malcie, a startowanie przed własną publicznością to coś wyjątkowego. Polska jest silną reprezentacją na tle świata i serdecznie wszystkich zapraszam na te zawody.
Reklama
W rywalizacji kajakarek wygrała Anna Puławska (AZS AWF Gorzów Wlkp.).W finale K-1 500 metrów zameldowała się na mecie z ponad sekundą przewagi nad resztą stawki. Druga na finiszu była wracająca do ścigania po przerwie macierzyńskiej Dominika Putto (AZS Politechnika Opolska), a trzecia Julia Olszewska (AZS AWF Gorzów Wlkp.). Szóste miejsce zajęła Martyna Klatt z AZS-u AWF-u Poznań.
Cieszę się, że w tym roku również jestem indywidualnie na wysokim poziomie i wygrałam w swojej koronnej konkurencji. Na pewno ten sezon jest dla mnie bardzo ważny, bo zaczynamy kwalifikacje olimpijskie. Patrzę pozytywnie na kolejne wyścigi
Reklama
– mówiła Puławska, która w tegorocznych mistrzostw świata w Poznaniu (26-30 sierpnia) będzie broniła dwóch tytułów mistrzyni świata – w jedynce i dwójce w osadzie z Martyną Klatt (AZS AWF Poznań).
W finale K1 500 metrów mężczyzn wygrał powracający po kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych Alex Borucki (KKW 1929 Kraków).Jego czas 1:38.34 był o ponad
sekundę lepszy od wyniku Przemysława Korsaka. Podium uzupełnił Piotr Morawski (AZS PO Opole). Czwarte miejsce zajął Sławomir Witczak z Energetyka Poznań.
Niejednokrotnie wspominałem, że to była kontuzja z gatunku ciężkich. Przez głowę przechodziły mi różne myśli, czy wykaraskam się na ten sezon, ale jak widać, bardzo fajnie to wyszło i cieszę się, że w dalszym ciągu mogę być najlepszy
– powiedział Borucki.
W rywalizacji kanadyjkarzy na 500 metrów wygrał Wiktor Głazunow (AZS AWF Gorzów Wlkp.). Rok temu zwyciężył bez większych problemów, tym razem wygrał o centymetry. Juliusz Kitewski (Zawisza Bydgoszcz), który jako drugi zameldował się na mecie, stracił do zwycięzcy zaledwie 0,02 sekundy. Na trzeciej pozycji
uplasował się brat Juliusza, Aleksander Kitewski (Cresovia Białystok).
Każdy trenuje po to, by osiągać jak najlepsze wyniki. Jest złota zasada „bij mistrza”, na ten moment udaje mi się odpierać ataki, ale z każdym rokiem będzie ciężej. Do kadry wchodzą młodzi i silni zawodnicy, są głodni zwycięstw, ale jeszcze stoję na wysokości zadania i udaje
mi się pokazywać, że wcale nie będzie im tak łatwo
– podsumowywał Głazunow.
W niedzielę trzeci, ostatni dzień regat konsultacyjnych w Wałczu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze