Reklama

Zmęczony GKS? Trener Lecha Poznań: "To nie będzie miało żadnego znaczenia"

Lech Poznań stoi przed szansą umocnienia się na fotelu lidera PKO BP Ekstraklasy. Aby to uczynić podopieczni Nielsa Frederiksena muszą wywalczyć komplet punktów w meczu 28. kolejki przeciwko GKS-owi Katowice. NIe będzie to łatwe zadanie, bo rywale również mają jeszcze o co grać.

Dodatkowe 120 minut w nogach

Przed piłkarzami Lecha Poznań kolejne spotkanie przy Bułgarskiej, w którym niebiesko-biali chcą wywalczyć komplet punktów. Ostatni hit z Jagiellonią Białystok zakończył się bezbramkowym remisem, co tymczasowo utrzymało status quo. Teraz pora iść o krok dalej, zwłaszcza, że Lechitom po intensywnych miesiącach pozostała wyłącznie gra o mistrzostwo Polski. 

Już w niedzielę mistrzowie Polski podejmą na Enea Stadionie GKS Katowice. Z pewnością nie będzie to łatwe spotkanie. Ścisk w tabeli jest duży, a i popularna GieKSa ma jeszcze o co grać w tym sezonie. Szkoleniowiec Poznaniaków zachowuje jednak optymizm, jednocześnie tłumacząc, że fakt, że Katowiczanie mają za sobą dodatkowe spotkanie w Pucharze Polski niczego nie zmienia. Wczoraj dopiero po rzutach karnych przegrali z Rakowem Częstochowa (po dogrywce było 4:4).

Reklama

Uważam, że GKS Katowice zagrał wczoraj bardzo dobry mecz, szczególnie w pierwszej jego połowie. I też moja ocena co do tej drużyny jest taka, że pokazywała ona bardzo dobrą piłkę w tym sezonie. Trzeba powiedzieć jasno, że to jest silny przeciwnik. Co do niedzieli, to muszę przyznać, że dziś już chyba czwarty raz ktoś mnie pyta jaki będzie to miało wpływ na mecz, że Katowiczanie 120 minut w nogach mają więcej. Spieszę zatem z odpowiedzią – według mnie nie będzie miało żadnego wpływu. Wszystkie drużyny w ekstraklasie są bardzo dobrze przygotowane pod względem fizycznym, tak aby móc rozgrywać dwa mecze w ciągu jednego tygodnia. Ja zatem spodziewam się przeciwnika, który będzie na nas gotowy. (…) GKS też koncentruje się już wyłącznie na lidze, różnice są małe, a drużyna dalej ma szansę na udział w europejskich pucharach

- ocenił potencjał następnego rywala trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen.

Reklama

Po 27 kolejkach plasujący się na czele stawki Kolejorz ma 45 punktów na koncie. Zespół z Katowic, to siódma siła rozgrywek. Piłkarzy GieKSy mogą poszczycić się dorobkiem 39 oczek, będąc w bezpośrednim kontakcie z Rakowem Częstochowa, czy Wisłą Płock. 

Pełna gotowość?

Na finiszu rozgrywek sytuacja zdrowotna w obozie mistrzów Polski jest bardzo dobra, a większość urazów, to już przeszłość. Poza grą dalej jest Radosław Murawski, kogo jeszcze ewentualnie może zabraknąć?

Tak, to prawda. Taofeek Ismaheel był zmuszony trenować mocniej indywidualnie z racji na delikatny uraz ramienia, którego uznał w meczu w Białymstoku. Jutro będziemy podejmować decyzję odnośnie jego udziału w niedzielnym meczu. Jest z nami natomiast Filip Jagiełło, z którego będziemy mogli już skorzystać. Przepracował on cały tydzień na treningach, na pełnych obrotach, wiec będzie częścią kadry na to spotkanie. Poza tym nie mamy większych problemów. Dalej Radek Murawski jest z nami w ograniczonym zakresie, ale spodziewamy się, że to kwestia najbliższych tygodni, aż będzie z nami na 100%

Reklama

- skomentował sytuację kadrową szkoleniowiec.

W obozie przyjezdnego GKS-u dużo większe problemy. Zabraknie m.in.: Mateusza KowalczykaAleksandra PaluszkaJesse BoschaBartosza JaroszkaFilipa Rejczyka i Łukasza Trepka. Pod znakiem zapytania pozostaje występ Lukasa Klemenza, który w meczu pucharowym z urazem opuścił murawę. 

Dla Lecha Poznań i GKS-u Katowice nadchodzący starcie będzie już 48 bezpośrednim pojedynkiem o punkty. Górą w dziewiętnastu spotkaniach była duma Wielkopolski. W dwunastu przypadkach padł remis, a pozostałe mecze zakończyły się wygraną Katowiczan. W październiku lepiej wypadł jednak Kolejorz, zwyciężając na obcym terenie 3:0. Jak będzie teraz, tego nikt nie wie. Pierwszy gwizdek wybrzmi przy Bułgarskiej w niedzielę o godzinie 17:30. 

Reklama

 


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/04/2026 08:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości